REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Historia

Historia

Bohater na miarę rotmistrza Pileckiego

Mariusz Goss 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 11:49
Aleksy Rżewski. Ilustracja pochodzi z:
źródło: commons.wikimedia.org
Aleksy Rżewski. Ilustracja pochodzi z: "Dziesięć lat odrodzonej Polski niepodległej w życiu powiatu łódzkiego, 1918-1928" / [pod red. Aleksego Rżewskiego]. Łódź 1928 Wyd. Powiatowy Sejmik Łódzki

Tytuł „Przebój” nosić będzie film o Aleksym Rżewskim, bojowniku PPS, którego życiorys jest gotowym scenariuszem na film sensacyjny.

– Jego bohaterstwo można porównać z rotmistrzem Pileckim – twierdzi Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. – Wstępem do filmu fabularnego będzie dokument o czasach, w których żył.

Jak wielu bohaterów z czasów odzyskiwania przez Polskę niepodległości na początku ubiegłego stulecia, Rżewski został zapomniany. Za udział w walkach 1907 roku Rosjanie zesłali go na Syberię, skąd uciekł. W grudniu 1917 roku został aresztowany przez Niemców, groziło mu wcielenie do tzw. batalionów robotniczych. W drodze do więzienia wymknął się z konwoju. Po pierwszej wojnie światowej został komisarzem Łodzi. Dzięki niemu powstały szkoły, kanalizacja, brukowano ulice, na których pojawiły się latarnie oraz powstał stadion ŁKS, który służy miastu do dziś.

Życie Rżewskiego, który w okresie działalności w PPS nosił pseudonim „Przebój” przerwała zaprogramowana na zabijanie machina niemieckiej okupacji. Był jedną z pierwszych ofiar masowych egzekucji przeprowadzonych w ramach akcji unicestwiania polskich elit. Został wywieziony do lasu i rozstrzelany 20 grudnia 1939 roku. Miał 54 lata.

– Chcemy, żeby powstał film z hollywoodzkim rozmachem, bo robienie innego nie ma sensu – mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która wspomaga projekt. – Rżewski potrafił jak kowboje z westernów strzelać z biodra - opowiada.

Napisanie scenariusza zaproponowano Andrzejowi Bartowi, autorowi m.in. "Rewersu" i "Fabryki Muchołapek". Jest zainteresowany projektem.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Inwigilowany biskup skarży się na prokuratora

Gliwiccy śledczy rejestrowali, z kim rozmawiał bp Piotr Libera. Prokurator broni się, że nie złamał prawa >>