Nepal: Zatrzymano ok. 600 protestujących Tybetańczyków

eb 19-06-2008, ostatnia aktualizacja 19-06-2008 15:43

Około 600 Tybetańczyków, w tym mnichów i mniszki, zatrzymano w stolicy Nepalu, Katmandu, podczas protestu przeciwko polityce Chin w Tybecie

Według policji, demonstranci chcieli wedrzeć się do biura wizowego przy ambasadzie Chin w Katmandu.

Policja załadowała protestujących do ciężarówek i odwiozła na komisariaty policji. Nie jest jasne, czy przeciwko manifestantom wysunięto jakieś zarzuty.

Przebywający w Nepalu na uchodźstwie Tybetańczycy protestują niemal codziennie od połowy marca, gdy 22 osoby zginęły w starciach z siłami chińskimi w stolicy Tybetu Lhasie. Demonstracje wstrzymano na jakiś czas w maju, gdy tybetański rząd na uchodźstwie w indyjskiej Dharamśali zaapelował o to po tragicznym trzęsieniu ziemi w Chinach. Protesty wznowiono na przełomie maja i czerwca.

W środę doszło do krótkich starć manifestantów z policją. Protestujący wykrzykiwali: "Niech żyje dalajlama", "Chcemy wolnego Tybetu", "Precz z (prezydentem Chin) Hu Jintao".

Władze nepalskie twierdzą, że wszelkie protesty przeciwko przyjaznemu państwu, jakim są Chiny, są nielegalne. Władze Nepalu uważają ChRL za kraj przyjazny, który udziela Nepalowi pomocy gospodarczej.

PAP