REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wiadomości

Polityczna awantura wokół Nagrody Kisiela

Jarosław Stróżyk 12-11-2007, ostatnia aktualizacja 12-11-2007 02:01
Obrady kapituły przyznającej Nagrody Kisiela
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Obrady kapituły przyznającej Nagrody Kisiela

25 członków kapituły nie chce, by nagrody były wręczane pod auspicjami tygodnika

Po raz pierwszy od 18 lat Nagrody Kisiela najprawdopodobniej nie zostaną przyznane. Były one rozdawane co roku pod patronatem tygodnika “Wprost” w trzech kategoriach: polityk, publicysta i przedsiębiorca. Przez dwa pierwsze lata nagrody swojego imienia przyznał sam Stefan Kisielewski. Później robiła to kapituła złożona z laureatów tej nagrody. Teraz 25 członków kapituły uznało, że nagrodom nie powinno patronować “Wprost”. A to oznacza, że w tym roku najprawdopodobniej nie będą one wręczone.

Lech Wałęsa, Jan Krzysztof Bielecki, Władysław Bartoszewski, Leszek Balcerowicz, Tomasz Lis oraz inni laureaci wystosowali specjalny list, w którym tłumaczą swoją decyzję. – Uznaliśmy, że pewna formuła się wyczerpała – mówi Tomasz Wołek, który przedstawił list na sobotnim posiedzeniu kapituły.

– Wielu jej członków jest przeciwnych temu, co pisze “Wprost”. Według nich duch wielu publikacji tygodnika nie jest zgodny z ideami, które wyznawał Stefan Kisielewski. Stąd patronat “Wprost” ich uwierał. Dlatego uznaliśmy, że byłoby lepiej, gdyby nagrody przyznawała specjalnie powołana fundacja. Chcemy ją założyć do końca tego roku i w przyszłym już przyznać te nagrody. Równocześnie dziękujemy “Wprost” za tyle lat współpracy – dodaje Wołek.

Ze stanowiskiem grupy 25 nie zgadza się Maciej Rybiński, laureat nagrody z 2002 roku. – Nie rozumiem, o co tym ludziom chodzi. Po co mieszać postać Kisielewskiego do obecnych sporów politycznych. Podczas obrad kapituły doszło do ostrej wymiany zdań między nim a Janem Krzysztofem Bieleckim. – Pozwoliłem sobie zadać pytanie, co mają wspólnego publikacje we “Wprost” z przyznawaniem nagród przez kapitułę. Na co pan premier stwierdził, że ja i tak tego nie zrozumiem – relacjonuje posiedzenie Rybiński, który w ramach protestu opuścił obrady kapituły. Również inny jej członek Janusz Korwin-Mikke nie zgadza się z postępowaniem grupy 25.

– Nie znam prawdziwej motywacji tych osób. W większości są to ludzie, z którymi nie jest mi po drodze, ale są tam też osoby bardzo przyzwoite – mówi. – Same obrady były bardzo dziwne. Obie strony przez pół godziny zachowywały się tak, jakby nic się nie działo, a potem nagle doszło do protestu i obrady zostały przerwane – opowiada honorowy prezes UPR. – Jestem pewny, że jeśli Kisiel to widzi, pokłada się ze śmiechu. Syn Stefana Kisielewskiego Jerzy nie chce się opowiadać po żadnej ze stron. – Ja nie mam prawa głosu w kapitule, uczestniczę w jej pracach tylko jako członek honorowy – mówi. – Zależy mi jednak, żeby same nagrody przetrwały w tej czy innej formie, bo to było bardzo cenne przedsięwzięcie.

Redakcja tygodnika “Wprost” odcina się od całej sprawy. – Kapituła może robić, co chce. My nie mamy w tej sprawie nic do powiedzenia, gdyż tej nagrody nie przyznawaliśmy, a jedynie jej patronowaliśmy – mówi redaktor naczelny Stanisław Janecki. Na zarzuty pod adresem tygodnika odpowiada: – To zależy od tego, kto jak interpretuje idee Kisiela. Ja uważam, że “Wprost” w dużo większym stopniu je reprezentuje niż na przykład część laureatów nagrody z ostatnich lat. “Wprost” ma zarejestrowane w urzędzie patentowym samą nagrodę i nazwę Nagrody Kisiela. – Możemy je odsprzedać fundacji np. za milion dolarów. o ile ona w ogóle powstanie – mówi Janecki.

Na razie kapituła nie podjęła żadnej decyzji, bo zabrakło kworum. Obecnie żyje 58 jej członków. Żeby wybrać laureatów wystarczą głosy połowy i jednego członków kapituły.

Możemy sprzedać fundacji, jeśli powstanie, prawa do nagrody np. za milion dolarów

Stanisław Janecki naczelny „Wprost”

Przeczytaj więcej o:  Wprost, kisiela, nagroda

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dziurawa kontrola infoafery

Mimo trzydziestu kontroli przez trzy lata organy państwa nie były w stanie wykryć nadużyć przy organizowaniu przetargów IT >>