REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

Sprawa esbeków - porywaczy się przedawniła

Ewa Łosińska 02-09-2010, ostatnia aktualizacja 02-09-2010 18:13
 Krakowski IPN odwołał się od tej decyzji, a w lutym 2010 roku to odwołanie zostało uwzględnione
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Krakowski IPN odwołał się od tej decyzji, a w lutym 2010 roku to odwołanie zostało uwzględnione

Nie będzie dalszego ciągu procesu trzech byłych esbeków, którzy w maju 1985 roku porwali w biały dzień z krakowskiej ulicy dwójkę działaczy opozycji. Krakowski IPN wycofał dziś zażalenie na umorzenie tej sprawy przez sąd.

Pion śledczy Instytutu uznał, że wiąże go stanowisko Sądu Najwyższego z maja 2010 roku o przedawnieniu się tego rodzaju spraw już w 1995 roku. Jest tak nawet, jeśli trzej byli esbecy - Ryszard C., Antoni K. i Andrzej S. w czerwcu 2009 roku zostali przez krakowski sąd uznani winnymi bezprawnego pozbawienia wolności Agaty Michałek oraz Ryszarda Majdzika. Nie trafili jednak za kraty, bo objęła ich ustawa amnestyjna z grudnia 1989 roku.

W myśl jej przepisów tylko, gdy sąd orzeka karę ponad dwóch lat bezwzględnego więzienia, funkcjonariusze nie mogą skorzystać z tej amnestii. Dlatego, choć esbeków uznano za winnych porwania, sprawę wówczas umorzono.

Krakowski IPN odwołał się od tej decyzji, a w lutym 2010 roku to odwołanie zostało uwzględnione. Mimo to kolejnego wyroku w tej sprawie już nie będzie.

Agata Michałek-Budzicz, dawna działaczka KPN, jest oburzona takim finałem sprawy. Według niej, te przepisy i decyzje sądów to kwestia braku woli rozliczenia sprawców komunistycznych przestępstw. Tym bardziej, że – jak pisała „Rz” - już w czasach PRL Agacie Michałek udało się wygrać proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych, jaki wytoczyła po tym porwaniu Wojewódzkiemu Urzędowi Spraw Wewnętrznych w Krakowie. W archiwum IPN znaleziono materiały z tamtego procesu, dzięki którym nie było m.in. wątpliwości co do tożsamości esbeków biorących udział w tej akcji.

Oskarżeni byli funkcjonariusze SB nie poniosą już odpowiedzialności za porwanie. Podobnie skończy się niemal na pewno kilka innych śledztw prowadzonych przez krakowski IPN. Właśnie z powodu przedawnienia.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

34 mln znalazły właściciela

We wczorajszym losowaniu Lotto tylko jeden gracz trafił "szóstkę" wygrywając aż 33 787 496, 10 zł. Szczęśliwiec zagrał w Gdyni w systemie chybił trafił >>