REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Społeczeństwo

Milczenie biskupów było błędem

Ewa K. Czaczkowska 20-08-2010, ostatnia aktualizacja 20-08-2010 07:10
Krzyz przed Pałacem Prezydenckim
autor: Danuta Matloch
źródło: Fotorzepa
Krzyz przed Pałacem Prezydenckim

W sprawie krzyża przed pałacem potrzeba wyraźnych głosów hierarchów. Nie politycznych, lecz pasterskich. Biskupi słusznie podkreślają, że w konflikcie o krzyż politykom zabrakło słuchu społecznego

Biskupi słusznie podkreślają, że w konflikcie o krzyż politykom zabrakło słuchu społecznego. Ale słuchu pasterskiego brakło także polskim hierarchom. Czym innym wytłumaczyć tak długie milczenie w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim?

Prymas Wyszyński wystąpiłby od razu

Nie można przecież uznać za zasadny argument o niewchodzeniu innych biskupów w kompetencje biskupa miejsca, czyli arcybiskupa warszawskiego, gdyż od początku konflikt o krzyż nie był sporem lokalnym, ale ogólnonarodowym.

Podobnie trudno było przyjąć tłumaczenie milczenia tym, że Kościół nie jest stroną w tym politycznym konflikcie. Bo chociaż jest to prawdą, to nie można uciec od problemu z prostego powodu: został w nim brutalnie wykorzystany najważniejszy symbol chrześcijaństwa.

Obecny konflikt pokazuje, że w takich jak ten wypadkach decentralizacja w Kościele nie zawsze się sprawdza. Nie wątpię, że prymas Stefan Wyszyński, gdyby żył, wystąpiłby od razu i zdecydowanie przeciw manipulowaniu krzyżem i przystąpił do mediacji między zwaśnionymi stronami, dbając o to, by nie stanąć po żadnej z nich.

Problem w tym, że ani prymas, ani żaden inny biskup nie ma już władzy – ani, niestety, autorytetu – na miarę kard. Wyszyńskiego, a w dodatku zwaśnione strony nie chcą mediacji. Nie usprawiedliwia to jednak w niczym długiego milczenia i swoistej inercji Kościoła.

Prezydium Episkopatu wspólnie z arcybiskupem warszawskim wydało oświadczenie dopiero 12 sierpnia, dziewięć dni po nieudanej próbie przeniesienia krzyża i dwa dni po nocnej manifestacji-happeningu przeciwników, podczas której doszło do profanacji krzyża.

Słuchu pasterskiego, ale i wiedzy z zakresu zarządzania kryzysowego, zabrakło hierarchii także, gdy chodzi o obrońców krzyża. W tej grupie są na pewno zarówno osoby rozemocjonowane, zmanipulowane, a przede wszystkim zagubione, ale też ludzie w pełni przekonani, że tylko tak można obronić krzyż. Dlaczego nie przyszli do nich duchowni, którzy tłumaczyliby, jak bronić sensu i symbolu krzyża w życiu publicznym?

Osłabienie autorytetu

Niestety, skutkiem tych wszystkich zaniechań, milczenia będzie osłabienie autorytetu instytucji Kościoła.

Ale Kościół traci w tym konflikcie także w innym sensie. Ludzie spod krzyża są już przedstawiani jako twarz Kościoła w Polsce i argument w zapoczątkowanej przez lewicę debacie o świeckości państwa, rewizji rozdziału państwa i Kościoła. Lewica liczy raczej na ugranie paru procent poparcia niż np. likwidację nauki religii w szkołach czy etatów kapelanów. Ale tych wypowiedzi nie lekceważyłabym, jak czynią to niektórzy przedstawiciele Kościoła. Tak jak obrońców krzyża jest więcej niż członków malejącej grupy na Krakowskim Przedmieściu, tak więcej jest młodych podobnych do uczestników nocnej manifestacji, dla których krzyż nie znaczy nic ponad symbol kulturowy, a od niedawna polityczny. Dlatego potrzeba ze strony hierarchów wyraźnych głosów. Nie politycznych, za PiS czy PO, ale pasterskich. Głoszonych z mocą i miłością.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dziurawa kontrola infoafery

Mimo trzydziestu kontroli przez trzy lata organy państwa nie były w stanie wykryć nadużyć przy organizowaniu przetargów IT >>