REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wybory prezydenckie 2010

Murem za PiS

Józef Matusz 25-06-2010, ostatnia aktualizacja 25-06-2010 02:30
Mamy tu swój system wartości i żadna propaganda nie zmieni ludzi – mówi Henryk Cyrana, sołtys wsi Krzywdy, gdzie Jarosław Kaczyński zdobył ponad 88 proc. głosów
autor: Krzysztof Łokaj
źródło: Rzeczpospolita
Mamy tu swój system wartości i żadna propaganda nie zmieni ludzi – mówi Henryk Cyrana, sołtys wsi Krzywdy, gdzie Jarosław Kaczyński zdobył ponad 88 proc. głosów

Jeżowe głosuje na Kaczyńskiego. Wójt: – Taka jest wola ludu i trzeba ją uszanować, a kandydata Jarosława promować

– Nikt nie chce się przyznać, że głosował na Komorowskiego – mówią chłopi popijający piwo przed sklepem we wsi Jeżowe, leżącej 40 km od Rzeszowa.

W 10-tys. gminie kandydat PO przekonał do siebie tylko 329 wyborców, jego rywal z PiS zaś – 3548 (81,2 proc.). – Trzeba przeprowadzić śledztwo, by ustalić odmieńców, którzy oddali głos na marszałka Sejmu – żartują przed sklepem.

Wynikiem są trochę zawiedzeni. Liczyli, że na Jarosława Kaczyńskiego zagłosuje co najmniej 90 proc. – tyle, co pięć lat temu w II turze na Lecha Kaczyńskiego. Blisko tego wyniku była leżąca na terenie gminy wieś Krzywdy. Spośród 247 osób, które oddały tam ważne głosy, Jarosława Kaczyńskiego poparło 218 (88,3 proc.), a Komorowskiego tylko 11 (4,5 proc.).

– Aż 11? – dziwi się sołtys Henryk Cyrana. – Słyszałem tylko o sześciu.

Zaznacza, że we wsi dominują prawicowo-chrześcijańskie poglądy. – Mamy tu swój system wartości i żadna propaganda nie zmieni ludzi – przekonuje.

– Tu są mocne związki rodzinne, przywiązanie do tradycji i wiary katolickiej – wtóruje mu wójt gminy Jeżowe Gabriel Lesiczka. I dodaje poetycko: – Taka jest wola ludu i trzeba ją uszanować, a kandydata Jarosława promować.

Stanisław Szostecki ze wsi Jata (królewskiej – podkreśla), gdzie na Kaczyńskiego głosowało 213 osób, a Komorowskiego – 19: – Wieś nie lubi liberałów, bo oni nic dobrego nie mogą nam zaproponować. Bliższa jest nam Polska solidarna, w której państwo dba też o biedniejszych. I wylicza żale do rządu: – Rolnicy mają zniszczone przez wodę uprawy, obiecano wielką pomoc, ale nikt jej tu dotąd nie doświadczył. Miało być odkomarzanie, ale kogo to w rządzie obchodzi.

– W biedniejszych regionach ludzi przekonuje polityka Kaczyńskiego opowiadającego się za państwem solidarnym, które dba o zrównoważony rozwój wszystkich regionów – tłumaczy Robert Bednarz z Jeżowego, radny, szef Niżańskiego Centrum Rozwoju zajmującego się pozyskiwaniem funduszy z UE.

A dr Krzysztof Malicki, socjolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego, uzupełnia: – Partie prawicowe częściej niż liberalne akcentują potrzebę dowartościowania takich obszarów.

Jeżowe to gmina typowo rolnicza. Wyplatane tu wyroby wikliniarskie (kosze, meble) sprzedawane są w kraju i za granicą. Dynamicznie rozwija się sektor usług, głównie budowlanych. Wielu młodych pracuje za granicą, po powrocie budują domy, zakładają firmy.

Jeżowe przypomina osiedle willowe dużego miasta. Ulice nie mają nazw, ale po 10 kwietnia na gminnym forum internetowym kilkuset mieszkańców podpisało apel do radnych, by główna wiejska arteria nosiła imię Marii i Lecha Kaczyńskich.

W okolicznych wioskach pełna infrastruktura: woda, gaz, w większości kanalizacja. Nowoczesnych szkół z pracowniami komputerowymi mogą zazdrościć uczniowie z miast. – Staramy się – mówi skromnie wójt Lesiczka. – Jeszcze trochę drogi trzeba poprawić – dorzuca sołtys Cyrana.

Zapraszają na 4 lipca, bo postarają się o jeszcze lepszy wynik dla kandydata PiS. – Mamy trochę ludowców, którzy w II turze na pewno poprą Kaczyńskiego, ale o 100 proc. będzie trudno – martwi się Robert Bednarz.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe badania psychiatryczne matki Magdy

Matka Madzi z Sosnowca będzie musiała zostać poddana nowym badaniom psychiatrycznym. Tymczasem jej obrońca składa zażalenie na aresztowanie >>