REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wybory prezydenckie 2010

Ktoś dosypał głosy do urny?

Jarosław Stróżyk, Piotr Kobalczyk 25-06-2010, ostatnia aktualizacja 25-06-2010 02:29

Komisja wyborcza w polskiej ambasadzie wyjęła z urny 98 głosów więcej, niż wydała kart do głosowania. Sprawa trafiła do prokuratury

O nadprogramowych kartach poinformował wczoraj portal fronda.pl zaalarmowany przez członków komisji, którzy asystowali przy wyborach.

– Po tym odkryciu wysłaliśmy do Państwowej Komisji Wyborczej protokół z informacją o nieprawidłowościach – mówi „Rz” Wiesław Cieleń z komisji wyborczej w ambasadzie. – PKW przyjęła protokół i poprosiła o wyjaśnienia. Przeliczyliśmy ponownie głosy i wciąż było ich o 98 za dużo. A my nie mieliśmy pojęcia, jak to się mogło stać.

Piotr Ładomirski, przewodniczący komisji, jest zszokowany. – Od wielu lat zasiadam podczas wyborów w komisji i nigdy nic podobnego się nie stało – mówi „Rz”. Zapewnia, że karty były dokładnie policzone. – Nikt poza członkami komisji nie miał też dostępu do pieczątki. Być może ktoś wyniósł jedną z kart poza lokal, skserował ją i potem wrzucił do urny? – zastanawia się.

– Podczas głosowania był duży tłok, cztery tysiące ludzi obsługiwało dziewięć osób – zwraca uwagę Cieleń. Dziwi się, że wokół sprawy panuje cisza, choć prócz PKW sprawą w wyborczą niedzielę interesowało się MSZ. – Do dziś nie wiemy, co z tym fantem zamierza zrobić PKW – mówi oburzony.

Na stronie PKW wciąż można przeczytać, że wydano 3970 kart do głosowania, a oddano 4o68 głosów. Jak podały „Wiadomości” TVP sprawą ma się zająć warszawska Prokuartura Okręgowa. Czy jeśli zostanie udowodnione falszerstwo, wyniki I tury wyborów zostaną zaskarżone?

– Może to być podstawą skargi wyborczej – mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista. Jednak jego zdaniem unieważnienia wyborów z tego powodu nie będzie, gdyż nawet jeśli do naruszenia doszło, nie miało ono istotnego wpływu na wynik.

W ambasadzie w Brukseli wybory wygrał Bronisław Komorowski, uzyskując 2389 głosów. Drugie miejsce zajął Jarosław Kaczyński (1052). Z PKW nie udało nam się skontaktować.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe badania psychiatryczne matki Magdy

Matka Madzi z Sosnowca będzie musiała zostać poddana nowym badaniom psychiatrycznym. Tymczasem jej obrońca składa zażalenie na aresztowanie >>