REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Spór o Wałęsę

Książka o Wałęsie znów u śledczych

Cezary Gmyz 27-04-2010, ostatnia aktualizacja 27-04-2010 02:07

Sławomir Cenckiewicz, współautor publikacji „SB a Lech Wałęsa”, zostanie dziś przesłuchany przez prokuraturę w Bydgoszczy

Chodzi o rzekome ujawnienie tajnych dokumentów w głośnej biografii byłego prezydenta, którą napisał wspólnie z Piotrem Gontarczykiem.

– Istotnie dostałem wezwanie do prokuratury – potwierdza „Rz” Cenckiewicz.

Śledztwo w tej sprawie zostało już raz umorzone, bo prokurator stwierdził, że dwa z trzech dokumentów były jawne. Trzeci miał co prawda klauzulę, ale został opublikowany cztery lata wcześniej w „Głosie” Antoniego Macierewicza.

Według portalu Niezalezna.pl śledztwo wznowiono po sprzeciwie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

– To postępowanie od początku nosi wszelkie cechy absurdu. Przygotowując książkę, bardzo dbaliśmy, by nie naruszyć informacji chronionych prawem. Opublikowaliśmy tylko takie dokumenty, z których zdjęto klauzule, lub które wcześniej funkcjonowały w obiegu publicznym – mówi „Rz” Gontarczyk, historyk z Biura Edukacji Publicznej IPN.

Jest przekonany, że wznowienie śledztwa ma charakter polityczny. – Po opublikowaniu książki wiele osób zapowiadało zemstę. Chodzi o to, by postawić mi zarzuty, w konsekwencji odebrać mi certyfikat dostępu do informacji niejawnych, by pozbawić mnie pracy – twierdzi.

Przypomina, że rok temu o wszczęciu postępowania w sprawie książki poinformował Ryszard Paszkiewicz, zastępca prokuratora okręgowego w Gdańsku. Jest on synem ostatniego szefa SB w Trójmieście.

– Pułkownik Paszkiewicz to mózg gdańskiej bezpieki, znał doskonale przeszłość Lecha Wałęsy. W roku 1981 dbał o to, by nie wpłynęła ona negatywnie na pozycję Wałęsy w „Solidarności” – mówił rok temu „Rz” Cenckiewicz.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora c.gmyz@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolejne dymisje po Smoleńsku

Płk Edmund Klich i gen. Paweł Bielawny stracili stanowiska. Obie decyzje mają związek z katastrofą Tu-154 >>