REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ustaliła

"Solidarni 2010" w TVP

Cezary Gmyz 26-04-2010, ostatnia aktualizacja 26-04-2010 18:05
autor: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa

„Solidarni 2010” - taki tytuł nosi film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, który zostanie dziś wyemitowany w Jedynce TVP o 20:25.

To zapis rozmów, jakie autorzy nagrali w dniach żałoby narodowej i pogrzebu pary prezydenckiej na Wawelu. Producentem filmu jest Robert Kaczmarek - ten sam, który wspólnie z Grzegorzem Braunem zrealizował film „Towarzysz Generał”, poświęcony Wojciechowi Jaruzelskiemu.

Film miał być pierwotnie nadany pod tytułem „Będę tu” w ubiegłym tygodniu. W TVP obraz wzbudził jednak olbrzymie emocje i emisja została przesunięta. Autorzy wykorzystali to: do zdjęć nakręconych w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim dodali zdjęcia zrealizowane w Krakowie, podczas pogrzebu. Jan Pospieszalski przyznaje, że film wzbudził kontrowersje w TVP. – Zarzucano obrazowi, że jest chaotyczny. Ja uważam to za walor, bo jest to zrealizowany na gorąco zapis świadomości Polaków pogrążonych w żałobie – mówi „Rz”.

Ewa Stankiewicz to dokumentalistka, która stała się znana dzięki filmowi poświęconemu śmierci Stanisława Pyjasa. Zrealizowała go z Anną Ferens. Film spowodował zwolnienie z pracy w "Gazecie Wyborczej" Lesława Maleszki, długoletniego konfidenta Służby Bezpieczeństwa występującego pod pseudonimem Ketman. Donosił on na Pyjasa oraz jego przyjaciela Bronisława Wildsteina (dziś publicysty „Rz”).

Osoby, które widziały już zmontowany film mówią, że wywoła on jeszcze bardziej gorący odzew niż „Towarzysz Generał” i „Trzech kumpli” – To bardzo mocny materiał. Jego realizacja była możliwa tylko dzięki zaufaniu, jakim cieszyli się autorzy. Żadni inni dokumentaliści nie byliby w stanie uzyskać takich wypowiedzi, bo w dniach żałoby stosunek ludzi do mediów był bardzo nieprzychylny, a niekiedy nawet agresywny – mówi „Rz” osoba z TVP prosząca o zachowanie anonimowości.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolejne dymisje po Smoleńsku

Płk Edmund Klich i gen. Paweł Bielawny stracili stanowiska. Obie decyzje mają związek z katastrofą Tu-154 >>