REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

IPN przeprowadził ekshumację Stanisława Pyjasa

e.ł. 20-04-2010, ostatnia aktualizacja 20-04-2010 15:15
Tablica pamiątkowa umieszczona w miejscu śmierci Stanisława Pyjasa
autor: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
Tablica pamiątkowa umieszczona w miejscu śmierci Stanisława Pyjasa

W Gilowicach niedaleko Żywca, rodzinnej miejscowości Stanisława Pyjasa, dokonano ekshumacji jego szczątków

Rodzinie opozycjonisty udało się je zidentyfikować - poinformował szef pionu śledczego krakowskiego IPN prokurator Piotr Piątek. Nie jest to proste, bo w tym grobie spoczywa kilka osób.

Instytut Pamięci Narodowej nie udziela informacji na temat szczegółów ekshumacji dla dobra rodziny oraz prowadzonego w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa śledztwa. To już piąta próba wyjaśnienia jej przyczyn. Wiadomo jednak, że bliscy rozpoznali Stanisława Pyjasa po elementach ubrania. Jego szczątki trafią do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Prowadzący śledztwo mają nadzieję, iż ekshumacja pomoże w zdobyciu nowych danych na temat tragedii sprzed lat. Na cmentarzu byli obecni specjaliści z różnych zakładów medycyny sądowej.

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Do dziś nie wykryto sprawców jego śmierci. Wiadomo jednak, że student polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego został pobity, niemal na pewno na zlecenie SB. Prokurator krakowskiego IPN zapowiedział, iż nastąpi w tej sprawie zmiana kwalifikacji czynu - mamy do czynienia z "zabójstwem z zamiarem ewentualnym", a nie pobiciem ze skutkiem śmiertelnym.

18 marca prezes IPN Janusz Kurtyka ogłosił, że prowadzący śledztwo zdecydowali o ekshumacji szczątków Stanisława Pyjasa. Specjaliści uważają bowiem, że nawet po tylu latach badania kości mogą doprowadzić do jednoznacznego określenia obrażeń, jakie odniósł opozycjonista i ustalenia bezpośredniej przyczyny jego śmierci. Pojawiały się bowiem nawet hipotezy, iż student mógł zginąć na skutek strzału w głowę. Prokuratorzy, w tym prowadzący tę sprawę w latach 90. Krzysztof Urbaniak, nigdy jednak tego nie potwierdzali.

Wątpliwości, czy decyzja o ekshumacji doprowadzi do przełomu w śledztwie mieli jednak bliscy Stanisława Pyjasa oraz jego przyjaciele. Bogusław Sonik powiedział "Rz", że "tajemnica śmierci studenta nie leży w jego grobie, ale w ówczesnej Służbie Bezpieczeństwa i MSW".

Do przełomu przyczynić się może jednak nie tylko ekshumacja, ale - jak pisała "Rz" - ok. 20 nowych świadków przesłuchanych w obecnym śledztwie IPN i nieznane dotąd materiały.

– Kilku świadków, być może na skutek wyrzutów sumienia, po latach samo zdecydowało się zgłosić do prokuratora. Niektórzy nadal się boją wpływów ludzi dawnej SB – mówił „Rz” prokurator Ireneusz Kunert z krakowskiego oddziału IPN.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolejne dymisje po Smoleńsku

Płk Edmund Klich i gen. Paweł Bielawny stracili stanowiska. Obie decyzje mają związek z katastrofą Tu-154 >>