REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Tragedia narodowa

Tulipan pani Marii

Marta Gmiter 13-04-2010, ostatnia aktualizacja 13-04-2010 16:44
Maria Kaczyńska z tulipanem
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Maria Kaczyńska z tulipanem "Maria Kaczyńska"
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

Wspomina Jan Ligthart, Holender, który imieniem Marii Kaczyńskiej nazwał wyhodowany przez siebie gatunek tulipana

Dlaczego dwa lata temu zdecydował się pan nazwać nowy gatunek tulipana imieniem pierwszej damy Polski?

Jan Ligthart, holenderski hodowca tulipanów: Wyhodowanie tego rodzaju tulipana zajęło blisko 18 lat. Jego kształt i kolor jak żaden inny pasuje do pani Marii Kaczyńskiej. Tulipan jest całkiem duży, tak jak w moim sercu pani prezydentowa była wielką osobą, mimo że niska i filigranowa.

Dlaczego akurat polska pani prezydentowa została przez pana uhonorowana w ten sposób?

Po upadku muru berlińskiego odwiedziliśmy Polskę, w naszej firmie zatrudniliśmy także Polaków. Od tamtego czasu Polska jest w moim sercu. Najlepszym gestem w stronę Polski było zatem nadanie tulipanowi, kwiatowi typowemu dla Holandii, imienia tak ważnej postaci jak pani prezydentowa.

Jaka była pana reakcja, gdy dowiedział się pan o tragedii, jaka dotknęła Polskę?

Z trudem przyjąłem wiadomość, że na pokładzie samolotu, który się rozbił, była także pierwsza dama. Siłą rzeczy pierwsi przychodzą na myśl ci, których się znało osobiście, tragedia z ich udziałem wywołuje najsilniejsze uczucia i emocje. W poniedziałek skontaktowałem się z ambasadą Polski i przekazałem donicę pełną tulipanów. W nocy została przetransportowana do Warszawy.

W Holandii o katastrofie mówią wszystkie media telewizja, gazety, radio. Polska jest bowiem Holendrom bardzo bliska. Mieszka tu wielu Polaków, jest wiele małżeństw mieszanych. Polka jest także żoną mojego brata. Więzy między naszymi państwami są naprawdę silne.

Jak poznał pan Marię Kaczyńską?

W ambasadzie w Warszawie. Rozmawialiśmy o sprawach Polski i Holandii, moim życiu w tym kraju, szczególnym tematem były też dzieci i inne sprawy, nad którymi pracowała dla swojego kraju. Była niezwykle miłą i pełną ciepła osobą. To ogromna strata dla Polski.

Rozmawiała Marta Gmiter

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ewa Kopacz: Lider PO? Tylko Tusk

Każda ekipa rządząca mogłaby się uderzyć w piersi i powiedzieć: gdybyśmy sami zrobili więcej, mielibyśmy dzisiaj te wymarzone autostrady. Niestety, spadło to na ekipę Tuska. >>