Rozmowa "Rz"
Nie tylko Żydzi ginęli w obozach
Mówienie "Szoah to wyłącznie Żydzi" jest manipulowaniem historią - uważa bp Tadeusz Pieronek
Zdumienie i kontrowersje wywołał w Polsce wywiad, jaki bp Tadeusz Pieronek udzielił włoskiemu portalowi internetowemu Pontifex Roma. W nieautoryzowanej rozmowie biskup odniósł się głównie do opinii prezesa rzymskiej gminy żydowskiej Riccardo Pacificiego, którego zdaniem Polacy to antysemici. Bp Pieronek miał rzekomo powiedzieć włoskiemu dziennikarzowi, że Szoah "wymyślili Żydzi". W poniedziałek dementował przypisane mu słowa.
Po południu szef www.pontifex.roma.it Bruno Volpe w specjalnym oświadczeniu "z całą uczciwością" przyznał, że bp Pieronek "nigdy nie negował historycznego istnienia Szoah".
Szoah wymyślili Żydzi? Tak powiedział ksiądz biskup włoskiemu dziennikarzowi.
Bp Tadeusz Pieronek, przewodniczący kościelnej komisji konkordatowej: Wymyślili, owszem, ale nazwę. Elie Wiesel, noblista amerykański żydowskiego pochodzenia, w latach 60. XX wieku nazwał to, co się stało w Auschwitz-Birkenau i w ogóle z Żydami w czasie II wojny światowej "holokaustem". Hebrajskim odpowiednikiem tego słowa jest "szoah". Na miły Bóg, kto o zdrowych zmysłach mógłby powiedzieć, że Żydzi wymyślili Szoah? Że ukręcili bat na siebie i wymyślili swoją Zagładę?
Albo że wymyślili kilka milionów ofiar. Dziennikarz nie zrozumiał czy nie chciał zrozumieć?
On nie pojął różnicy między nazwą a istotą rzeczy.
Postuluje ksiądz biskup w tym wywiadzie rzecz kontrowersyjną: by Szoah jako pojęcie określające Zagładę nie ograniczać tylko do Żydów.
Bo mówienie: Szoah to wyłącznie Żydzi, jest manipulowaniem historią. Nie można mówić, że w obozach koncentracyjnych ginęli tylko Żydzi, bo to jest kłamstwo.
W Auschwitz Birkenau zginęło milion sto tysięcy osób, w tym 960 tysięcy Żydów, z czego 400 tysięcy węgierskich, 300 tysięcy polskich, reszta z innych krajów od Grecji po Holandię.
Czyli 90 procent ofiar Auschwitz Birkenau to Żydzi, 10 procent to Polacy, Rosjanie, Cyganie i inne narodowości.
Ale każdy naród swojemu ludobójstwu może nadać własną nazwę. Jest na przykład słowo genocyd. Żydzi wybrali religijne określenie ofiary całopalnej: "holokaust".
Czy każdy musi się z tym zgodzić? Genocyd jest określeniem łacińskim, podobnie jak holokaust, który ma pochodzenie greckie. Dlaczego pojęcia "holokaust" nie można odnosić do Cyganów, którzy też byli przeznaczeni na zagładę? Czy dlatego, że ich zginęło "tylko" 30 tysięcy?
Czyli zdaniem księdza biskupa słowa "holokaust" nie powinno się rezerwować tylko na określenie tragedii jednego narodu?
Nie można twierdzić, jakoby Żydzi byli jedyną ofiarą w czasie II wojny światowej ze strony nazizmu, bo każdemu narodowi wolno powiedzieć swoją prawdę. Naród polski stracił w czasie wojny 6 milionów osób.
W tym trzy miliony polskich Żydów...
To jesteśmy porównywalni, gdy chodzi o liczby. Ale przecież nie chodzi o liczby, ale o możliwość powiedzenia prawdy. Każdemu wolno powiedzieć swoją prawdę, która odda, co mu się należy.
Prawda Żydów brzmi: tylko my, jako naród, byliśmy przez Niemców przeznaczeni do totalnej eksterminacji. Dodajmy, podobnie Cyganie.
Zgoda, ale Polaków czekał ten sam los.
Twierdzi też ksiądz, że Żydzi wykorzystują Holokaust jako broń propagandową, "w celu osiągnięcia często nieuzasadnionych korzyści".
Holocaust stał się ideą, która ma służyć zjednoczeniu społeczności żydowskiej rozproszonej po świecie. Takie idee bywały w historii, jak idea wielkomocarstwowej Rosji, odrodzenia Polski podzielonej zaborami. Idea Holokaustu jest bronią Żydów. I mają do tego prawo. Ale my mamy prawo o tym mówić.
A jakie "nieuzasadnione korzyści" przynosi ona Żydom?
Stawia ich w pozycji jedynej ofiary wojny.
Nie boi się ksiądz biskup razów z różnych stron? Oskarżenia o antysemityzm?
Zobaczę. Znam osobiście Elie Wiesela i myślę, że on zrozumie, bo jest człowiekiem światłym.
Polska jest w świecie często oskarżana o antysemityzm.













