REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Po publikacji "Rzeczpospolitej"

ABW bada przetargi w PKN Orlen

Piotr Nisztor 01-06-2009, ostatnia aktualizacja 01-06-2009 06:57
Kwota dywidendy uzależniona jest od zysku m.in. PKN Orlen.
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
Kwota dywidendy uzależniona jest od zysku m.in. PKN Orlen.

Prokuratura sprawdza, czy pracownicy koncernu żądali łapówek za zlecenia dostaw biokomponetów do paliw. Śledztwo wszczęto po publikacji „Rz”

Z naszych informacji wynika, że sprawę bada bydgoska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Płocku.

– Śledztwo toczy się w sprawie. Trwają jeszcze przesłuchania świadków – mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik płockiej prokuratury.

Postępowanie wszczęto w połowie 2008 r., po publikacji „Rz”. Ujawniliśmy wówczas, że Akwawit-Brasco (spółka należąca do Aleksandra Gudzowatego, jednego z najbogatszych Polaków) w połowie 2007 r. otrzymała propozycję wygrania przetargu na dostarczenie dla PKN Orlen biokomponentów.

Przesłuchano już m.in. Wiesława Kaczmarkai Aleksandra Gudzowatego

Ceną miała być łapówka dla pracownika koncernu zasiadającego w komisji oceniającej oferty i rekomendującej je zarządowi. Jego wynagrodzenie miało wynosić 1 grosz za każdy litr biokomponentu dostarczonego do koncernu. Potem rozmawiano już o kwocie o połowę niższej.

Przy ofercie Akwawitu-Brasco, który zaproponował Orlenowi dostawę minimum 4 mln litrów, łapówka wyniosłaby więc przynajmniej 20 tys. zł.

Zapłaty za pośrednictwo domagał się też Jarosław J., który zorganizował spotkanie przedstawicieli spółki z pracownikiem koncernu. J. to właściciel kilku gorzelni współpracujący z Akwawit-Brasco.

Spółka Gudzowatego nie zapłaciła łapówki. Oferta Akwawitu-Brasco nie wygrała. Dostawcami bioetanolu dla koncernu zostały dwie inne firmy.

Jeden z pracowników Akwawitu-Brasco, kierowanego wówczas przez byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, sporządził notatkę ze spotkania, na którym padła korupcyjna propozycja. Całe spotkanie także nagrał.

Materiały trafiły do Aleksandra Gudzowatego z adnotacją, aby o sprawie powiadomić prokuraturę. Tak się jednak nie stało.

Dlaczego? Biznesmen tłumaczył, że nie wierzy w skuteczność polskich organów ścigania.

Śmigielska-Kowalska ujawniła „Rz”, że Gudzowaty i Kaczmarek zostali już w tej sprawie przesłuchani.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ewa Kopacz: Lider PO? Tylko Tusk

Każda ekipa rządząca mogłaby się uderzyć w piersi i powiedzieć: gdybyśmy sami zrobili więcej, mielibyśmy dzisiaj te wymarzone autostrady. Niestety, spadło to na ekipę Tuska. >>