REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

Kurtyka nie będzie ścigany za słowa o Kwaśniewskim

ika 27-04-2009, ostatnia aktualizacja 27-04-2009 15:09

Z powodu braku cech przestępstwa prokuratura odmówiła ścigania prezesa IPN Janusza Kurtyki za jego słowa, że b. prezydent Aleksander Kwaśniewski był rejestrowany przez SB jako TW "Alek"

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mateusz Martyniuk powiedział, że decyzja z 22 kwietnia nie jest prawomocna. Dodał, że może się od niej odwołać Kwaśniewski, którego w tej sprawie uznano za pokrzywdzonego.

Koła SdPl-Nowa Lewica i Demokratyczne Koło Poselskie skierowały do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Kurtykę przestępstw pomówienia b. prezydenta oraz przekroczenia uprawnień.

1 kwietnia Kurtyka powiedział w wywiadzie dla gazety "Polska - The Times", że Kwaśniewski w latach 1983-1989 "był rejestrowany przez bezpiekę jako TW 'Alek' przez departamenty II i III MSW". Kwaśniewski replikował, że "stwierdzenia Kurtyki są ostatecznym dowodem potwierdzającym, iż IPN to instytut kłamstwa narodowego".

Jak mówił poseł DKP Jan Widacki, Kurtyka popełnił przestępstwo z art. 231 Kodeksu karnego. Zgodnie z nim, funkcjonariusz publiczny, który przekraczając uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze do trzech lat więzienia. Jak dodał, takie działanie spełnia też znamiona przestępstwa zniesławienia - za co grozi do dwóch lat więzienia.

Poseł PD przypomniał, że w 2000 r. Sąd Lustracyjny orzekł prawomocnie, iż Kwaśniewski nie był TW "Alkiem". "Szef IPN zakwestionował publicznie prawomocny wyrok sądu. Nie ulega wątpliwości, że celem tej wypowiedzi pana Kurtyki było pomówienie Aleksandra Kwaśniewskiego o takie właściwości, które mogą go poniżyć w opinii publicznej" - podkreślił Widacki.

Klub Lewicy chciał odwołania Kurtyki. W opinii marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, do którego trafił taki wniosek Lewicy, jest on niezgodny z ustawą o IPN. Sam Kurtyka mówił, że do dymisji podawać się nie zamierza. Bronił go prezydent Lech Kaczyński. Premier Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie starał się o odwołanie Kurtyki, którego 5-letnia kadencja kończy się w 2010 r.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ojciec Magdy u żony w areszcie

Ojciec półrocznej Magdy przyszedł do katowickiego aresztu, by spotkać się z żoną Katarzyną W. Kobieta została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka >>