REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Historia

Kto ma dokumenty o młodym Wałęsie

rc, Jarosław Stróżyk 04-04-2009, ostatnia aktualizacja 04-04-2009 03:07
Lech Wałęsa
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Lech Wałęsa
W swojej książce Paweł Zyzak przytacza relacje świadków  o tym,  że służby wykradły dokumenty  o byłym prezydencie  z ośrodka maszynowego, gdzie pracował w młodości.  Na zdjęciu  Lech Wałęsa podczas zaprzysiężenia na prezydenta  w grudniu  1990 r.
autor: Aleksander Jałosiński
źródło: Fotorzepa
W swojej książce Paweł Zyzak przytacza relacje świadków o tym, że służby wykradły dokumenty o byłym prezydencie z ośrodka maszynowego, gdzie pracował w młodości. Na zdjęciu Lech Wałęsa podczas zaprzysiężenia na prezydenta w grudniu 1990 r.

Według autora nowej biografii byłego prezydenta w latach 90. UOP przejmował dokumenty o jego młodości. – To bzdury – twierdzi były szef urzędu Andrzej Milczanowski

Książka Pawła Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia” wywołała burzę. Szczególne emocje wzbudziły wątki obyczajowe dotyczące młodości legendarnego przywódcy „Solidarności”.

Ale w ich tle pojawiły się też informacje o działalności Urzędu Ochrony Państwa wobec byłego prezydenta. Otóż Zyzak twierdzi, że na początku lat 90. funkcjonariusze UOP skonfiskowali dokumentację na temat Wałęsy z Państwowego Domu Młodzieży we Włocławku, gdzie pod koniec lat 50. miał mieszkać były prezydent. Czy UOP wykradł też dokumenty o Wałęsie z Państwowego Ośrodka Maszynowego w Łochocinie, w którym od 1961 r. pracował Wałęsa?

– W Łochocinie wspomnienia o działalności funkcjonariuszy UOP są ciągle żywe, stąd część osób niechętnie wypowiada się pod nazwiskiem – mówi „Rz” Zyzak. – Rozmawiałem m.in. z byłym brygadzistą w POM, który na początku lat 90. pracował w tamtejszym dziale kadr. Był naocznym świadkiem działalności UOP.

Milczanowski: to bzdury

Czy rzeczywiście służby zajmowały się młodością Wałęsy? – To kompletne bzdury. Taka akcja UOP nie miała miejsca – mówi „Rz” Andrzej Milczanowski, na początku lat 90. szef UOP, a później minister spraw wewnętrznych.

Do relacji przytoczonych przez Zyzaka sceptycznie podchodzi też Zbigniew Siemiątkowski, szef MSW za rządów SLD. – Nie zetknąłem się z żadnymi informacjami na ten temat – mówi „Rz”. – Gdyby było tak, jak to zostało opisane, byłoby to bardzo nieprofesjonalne. To nie w stylu służb.

Zaginione materiały

Odmiennego zdania jest Sławomir Cenckiewicz, współautor książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. – Na początku lat 90. UOP gromadził wszelkie materiały na temat Lecha Wałęsy. M.in. ukradł akta przywódcy „S” ze Stoczni Gdańskiej – mówi „Rz”. – Gromadzenie materiałów z czasów młodości Wałęsy wydaje się wręcz czymś naturalnym.

Co w takim razie się z nimi stało? – Wiele dokumentów bezpowrotnie zaginęło – mówi Cenckiewicz i przytacza przykład dwukrotnego wypożyczenia przez Wałęsę teczki TW „Bolka” i zaginięcia części materiałów z niej. Sprawę ujawnił w 1996 r. Siemiątkowski.

– Zrobiłem wtedy, co do mnie należało. Skoro prezydent zwrócił się do mnie o przekazanie jakichś akt, to zostały one przekazane. Kiedy wróciły, były opakowane i opatrzone napisem „otworzyć tylko na polecenie prezydenta”. Jestem służbistą, więc się zastosowałem – tłumaczy Milczanowski i dodaje, że śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.

Jego zdaniem Cenckiewicz wybiera tylko fakty, które pasują do założonej przez niego tezy. Pracy Zyzaka nie chce komentować. – Ja się zawsze czułem żołnierzem Lecha Wałęsy. Prawie nikt w tym kraju nie wie o nim tyle co ja i proszę mi wierzyć, że to wspaniała postać – mówi „Rz” Milczanowski.

Zyzak miał rację?

„Gazeta Pomorska” ujawniła, że mieszkańcy Łochocina potwierdzają wiele informacji z książki Zyzaka. Chodzi m.in. o nieślubne dziecko byłego prezydenta. – Pamiętam jak dziś, spotkałyśmy się, a ona mówi: jestem w ciąży z Leszkiem – opowiada gazecie Zofia Sawicka, sąsiadka Wandy, matki dziecka Wałęsy. Według dziennika związek szybko się wtedy rozpadł, a chłopiec o imieniu Grzegorz utonął w wieku czterech lat. Nagrania z wypowiedziami świadków można obejrzeć w Internecie.

– Cieszę się, że dziennikarze postanowili sprawdzić podane przeze mnie informacje. Pojawiły się przecież krzywdzące opinie, że zawarte w książce anonimowe wypowiedzi mieszkańców zmyśliłem – mówi Zyzak.

RPO pisze do Kudryckiej, intelektualiści protestują

Janusz Kochanowski chce poznać szczegółowe przyczyny kontroli na Uniwersytecie Jagiellońskim, którą zleciła minister nauki Barbara Kudrycka. „Wysłanie nadzwyczajnej komisji kontrolującej może budzić pewne zdziwienie, w szczególności w połączeniu z postawioną z góry tezą dotyczącą nieprawidłowości w przygotowaniu konkretnej pracy magisterskiej” – napisał rzecznik praw obywatelskich.

Tymczasem Kudrycka chce dyskusji o nauczaniu historii na uczelniach. Zaproponowała zorganizowanie konferencji naukowej. – Środowisko historyków musi wziąć odpowiedzialność za jednoznaczne określenie i przestrzeganie najwyższych standardów – mówi minister.

W piątek powstał list otwarty w obronie IPN i UJ. Podpisało go blisko 100 osób ze świata nauki, kultury i mediów. „Protestujemy przeciwko próbom ograniczenia prawa do wolności słowa i swobody badań naukowych, zwłaszcza nad historią najnowszą, prowadzonych w tak ważnych i zasłużonych dla polskiej humanistyki instytucjach jak UJ i IPN” – napisali.

Podpisz list otwarty

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dlaczego infoafera nie została wykryta wcześniej? (wideo)

Największa afera ostatnich lat, być może największa afera III Rzeczypospolitej - tak o infoaferze mówi Mariusz Staniszewski >>