Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Piłka nożna

Piłka nożna

Dobry człowiek

Stefan Szczepłek 20-05-2008, ostatnia aktualizacja 20-05-2008 19:43
Warszawa 1976 r. Stadion 10-lecia. Mecz pilkarski Polska - Cypr. Trenerzy polscy od lewej Bernard Blaut, Jacek Gmoch, Ryszard Kulesza i lekarz kadry - Janusz Garlicki
Warszawa 1976 r. Stadion 10-lecia. Mecz pilkarski Polska - Cypr. Trenerzy polscy od lewej Bernard Blaut, Jacek Gmoch, Ryszard Kulesza i lekarz kadry - Janusz Garlicki
źródło: Forum
autor: Jan Rozmarynowski
Warszawa 1978 r. Ryszard Kulesza
Warszawa 1978 r. Ryszard Kulesza
źródło: Forum
autor: Jan Rozmarynowski
Kazimierz Górski i Ryszard Kulesza
Kazimierz Górski i Ryszard Kulesza
źródło: Forum
autor: Jan Rozmarynowski

Zmarł Ryszard Kulesza, trener reprezentacji Polski sprzed 30 lat. Niezwykły człowiek. Za dobry na czasy, w których żył

Rodowity warszawiak, który przez wiele lat nie mógł pójść na stadion przy Łazienkowskiej. Kiedy Legia trenowana przez Janusza Wójcika, w dość szczególnych okolicznościach zdobyła w roku 1993 mistrzostwo Polski, wystąpienie Kuleszy, wówczas już działacza związkowego, na zjeździe PZPN przyczyniło się do odebrania klubowi tytułu. Kulesza powiedział: „Cała Polska widziała” i od tej pory stał się śmiertelnym wrogiem kibiców Legii, co w Warszawie przybiera nieprzyjemne formy.

Kulesza powiedział to w poczuciu uczciwości, która była podstawową cechą jego życia. Kiedy wiele lat wcześniej prowadził drużynę Lechii Gdańsk miał duże szanse wprowadzić ją do pierwszej ligi, ale wiosną piłkarze sprzedali większość meczów. Myślał wtedy o porzuceniu zawodu trenera, ale kochał piłkę, więc nie mógł tego zrobić. Jeszcze wtedy nie wiedział, że zostanie trenerem reprezentacji Polski, ale nigdy nie poprowadzi klubu w pierwszej lidze.

Był dobrym piłkarzem, tuż po wojnie wystąpił w reprezentacji Polski juniorów. Związał się z warszawską Polonią (grał też w Polonii Bydgoszcz), ale nie miał szczęścia. Kiedy w roku 1952 poloniści grali z Legią w finale Pucharu Polski, trener wyznaczył mu rolę rezerwowego. Regulamin nie przewidywał wtedy zmian, Kulesza wiedział, że nie wyjdzie na boisko, więc spełnił prośbę kolegi i pożyczył mu swoje buty. W tych butach „Cióła” Wesołowski strzelił jedyną bramkę i Polonia zwyciężyła 1:0. „W moich butach – powtarzał Kulesza przez całe życie – w moich butach”. Sam nie odniósł żadnych sukcesów piłkarskich, więc chociaż przez te buty chciał się dowartościować.

A buty Kuleszy, te piłkarskie i pantofle, mogły uchodzić za wzór. Zawsze wypastowane, świecące się, mówiły wiele o lubiącym czystość i porządek właścicielu. Kulesza imponował elegancją w starym stylu. Kiedy mówiło się o nim w towarzystwie, zawsze podkreślano trzy rzeczy – buty, starannie zaczesaną falę na bujnych włosach i nie schodzący z twarzy szczery uśmiech. Kto Kuleszę znał, nie zwracał się do niego inaczej niż „Rysiu”. Żaden Ryszard, czy „panie Ryszardzie”. Dla wszystkich był Rysiem. Nawet wtedy, kiedy już leżał w domu opieki w Radości, mówiło się: „Trzeba pojechać do Rysia”, który zresztą od wielu miesięcy nie poznawał już ludzi.

Rysio unikał konfliktów, więc zdarzało się, że piłkarze lub współpracownicy wchodzili mu na głowę. On wolał ustąpić. Wydawało się, że jako współpracownik Jacka Gmocha pojedzie na mundial do Argentyny, ale tak się nie stało. Kiedy sam został trenerem, reprezentacja grała raz lepiej, raz gorzej, ale to z Kuleszą wygrała pierwszy mecz w eliminacjach mistrzostw świata 1982, z Maltą. Tyle że wyjazd poprzedziła słynna „afera na Okęciu”. Jeden piłkarz się upił, kilku stanęło w jego obronie, ówczesny prezes PZPN a dawny prokurator wojskowy generał Marian Ryba zrobił pokazowy proces zawodników, a Kulesza, który w tych warunkach źle się czuł, zrezygnował z pracy.

Jakimś cudem został trenerem reprezentacji Tunezji, więc dzień i noc uczył się francuskiego. Udało mu się do tego stopnia, że został później członkiem grupy trenerskiej UEFA. Jeździł do Szwajcarii na konferencje, czuł się potrzebny chociaż tam, bo w Polsce traktowano go wciąż jako tego uśmiechniętego Rysia z falą na włosach i zbyt miękkim sercu. Ale kiedy miękki Rysio uderzył wreszcie, w sprawie Legii, pięścią w stół, stał się dla jednych wrogiem, a dla innych naiwniakiem, który chce walczyć z korupcją.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  kulesza , lato , Legia , reprezentacja Polski , ryszard , ryszard kulesza , Stadion , trenerzy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

sport.rp.pl

Liga NBA: Double-double Gortata, porażka Wizards

Marcin Gortat zdobył 12 punktów i miał 11 zbiórek, ale jego Washington Wizards we wtorkowym meczu koszykarskiej ligi NBA przegrali u siebie z Atlanta Hawks 102:106. To drugie z rzędu, a piąte w sezonie double-double Polaka. >>
Zobacz wszystkie >>

Tu nas znajdziesz

Sonda:

Jak oceniasz postawę polskich piłkarzy w eliminacjach euro 2016
    Zamknij

    Przeczytaj też: >>

    City walczy do końca, gol Lewandowskiego, rekord Messiego

    Drużyna z Manchesteru wygrała z Bayernem 3:2 i zachowała szanse na 1/8 finału. Leo Messi pobił strzelecki rekord Raula. Awans Chelsea i Szachtara. >>
    reklama
    common