REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Nasze siły w Eurokorpusie

Anna Słojewska 15-05-2008, ostatnia aktualizacja 15-05-2008 03:15
Ćwiczenia antyterrorystyczne hiszpańskiego kontyngentu Eurokorpusu
źródło: AP
Ćwiczenia antyterrorystyczne hiszpańskiego kontyngentu Eurokorpusu

Nasi żołnierze będą w Eurokorpusie. Europa staje się drugim – obok NATO – filarem naszego bezpieczeństwa

– Dajemy brygadę i kilkunastu oficerów – oświadczył wczoraj w Brukseli minister obrony Bogdan Klich. Około trzech tysięcy polskich żołnierzy będzie postawionych do dyspozycji Eurokorpusu – wspólnej jednostki wojskowej tworzonej do tej pory przez Niemcy, Francję, Belgię, Luksemburg i Hiszpanię. Teraz dojdą do niej żołnierze z orzełkami na czapkach. Eurokorpus liczy obecnie około 60 tysięcy żołnierzy. Tysiąc stacjonuje w Strasburgu, reszta przebywa w krajach pochodzenia, gotowa do natychmiastowego działania w razie wezwania na misję. Rdzeniem jednostki jest brygada francusko-niemiecka.

W sprawie polskiego udziału na razie zapadła decyzja polityczna, której pełnego poparcia udzielili zarówno premier, jak i prezydent. Szczegółów technicznych jeszcze nie ustalono. Nie wiadomo, żołnierze jakich specjalności mają być gotowi do misji. Nie chodzi jednak o dodatkową jednostkę, której utworzenie osłabiłoby nasze możliwości angażowania się w inne operacje pod egidą NATO czy UE. – Zasadą jest, że zgłasza się te same jednostki do wykorzystania przez różne organizacje – tłumaczy „Rz” minister Klich.Eurokorpus to inicjatywa wojskowa kilku państw UE z początku lat 90., która miała być zalążkiem wspólnej europejskiej obronności. Obecnie korpus jest do dyspozycji NATO, może też wypełniać rezolucje ONZ, OBWE i UE.

Przyłączenie się do Eurokorpusu to kolejna decyzja pokazująca, że chcemy się angażować w budowanie zdolności obronnych UE. – Musi się rozpocząć dyskusja nad zwiększeniem zdolności planistycznych i operacyjnych UE. Oczekujemy, że poważną debatę zapoczątkuje prezydencja francuska – stwierdził minister Klich. Francja przejmie przewodnictwo w UE w drugiej połowie tego roku.

Polska obiecała już wcześniej stworzenie tzw. grupy bojowej do 2010 roku. Wraz z Polakami w jej skład wejdą jednostki z Niemiec, Słowacji, Litwy i Łotwy. Grupa ma liczyć 1500 osób i będzie jedną z 13 podobnych formacji szybkiego reagowania w Unii Europejskiej.

Rząd Polski wysłał żołnierzy w ramach unijnej misji do Czadu, teraz deklaruje udział w Eurokorpusie. – To kolejny akt integracji europejskiej – stwierdził Klich. Zarówno Eurokorpus, jak i grupy bojowe mogą być zalążkami przyszłej unijnej armii. Coraz częściej słychać zresztą głosy o konieczności stworzenia stałej reprezentacji unijnej.

– Unia potrzebuje dwóch rzeczy: stałych sił wojskowych oraz akademii wojskowej, która będzie uczyła europejskiej obronności – mówił eurodeputowany Karl von Wogau na konferencji powołującej do życia Europejską Organizację Bezpieczeństwa (EOS).

– Polska deklaracja jest konsekwencją nowego kierunku polskiej polityki zagranicznej i obronnej: chęci zrównoważenia zaangażowania wojskowego w UE z tym w NATO – mówi „Rz” Tomas Valasek, ekspert Centrum Reformy Europejskiej w Londynie. Według niego Eurokorpus jest przejawem logicznego myślenia, które toruje sobie drogę w UE.

– Nie chodzi o tworzenie wspólnej armii. Ale państwa członkowskie coraz lepiej zdają sobie sprawę, że nie stać ich na utrzymywanie skompliko-wanych, drogich armii wyspecjalizowanych w różnych dziedzinach – uważa Valasek. Zwłaszcza że w praktyce nie prowadzi się już żadnych samodzielnych operacji wojskowych.

Polacy byli dotychczas tylko symbolicznie reprezentowani w Eurokorpusie. W Kwaterze Głównej służy trzech polskich oficerów, a wybrane jednostki uczestniczyły od czasu do czasu w ćwiczeniach. W przyszłym roku Polacy otrzymają 15 stanowisk oficerskich w dowództwie Eurokorpusu, łącznie ze stanowiskiem zastępcy szefa sztabu.

www

Oficjalna strona Eurokorpusu

www.eurocorps.net

Paul Beaver - doradca Komisji Obrony Izby Gmin

To dla Polski ważny krok. Eurokorpus wspomaga NATO, działał już w Bośni, Kosowie, Afganistanie. Polscy żołnierze zostaną zapewne wciągnięci do wspólnych operacji, co wyjdzie na dobre polskiej armii. Dzięki temu jednostki z różnych krajów mogą się „dotrzeć” i lepiej współdziałać. Niektóre państwa chciałyby wręcz stworzenia europejskiej armii, ale nie sądzę, by Eurokorpus był jej zarodkiem. Nie ma potrzebnych do tego struktur – takich, jakie ma NATO. Poza tym Europejczycy nie mogą stworzyć wspólnej polityki obronnej, bo zbyt wiele jest między nimi różnic. Pokazały to działania w Afganistanie. Przewiduję, że Eurokorpus będzie po prostu europejskim ramieniem NATO. Takie jest stanowisko brytyjskie, podzielane zresztą przez wiele krajów.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

PiS: Tusku, gdzie jest 300 miliardów

Partia Jarosława Kaczyńskiego zarzuca rządowi nieudolność w staraniach o pieniądze z Brukseli. PO odpowiada, że negocjacje dopiero ruszyły >>