REKLAMA
Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Czytelnicy znajdą w tym poradniku podstawowe informacje o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu

Uchwały, decyzje, zezwolenia

Jak zarobić na uchwałach

Mariusz Kowalewski, Grażyna Zawadka 09-05-2008, ostatnia aktualizacja 09-05-2008 02:22
Głosowanie na posiedzeniu Rady Warszawy
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Głosowanie na posiedzeniu Rady Warszawy

Uchwały gmin mają być przesyłane elektronicznie. Zarobi na tym jedna firma. Tylko ona ma program.

1 lipca wchodzi w życie rozporządzenie, które nakłada na gminy, starostwa i urzędy wojewódzkie obowiązek montażu programu do elektronicznego obiegu dokumentów. Od tego czasu dzienniki urzędowe wojewodów – w których umieszczane są m.in. uchwały rad gmin – muszą być publikowane w formie elektronicznej. Stosowne rozporządzenie przygotowało MSWiA pod kierownictwem Grzegorza Schetyny.

Problem w tym, że na zakup programu urzędy będą miały tylko dwa miesiące. Minister podpisał rozporządzenie 30 kwietnia, a od 1 lipca zacznie ono obowiązywać. To oznacza, że gminy i urzędy wojewódzkie muszą wtedy je mieć już kupione i wdrożone.

Na sprzedaży samego programu firma CeBIP może zarobić co najmniej 6 milionów złotych

– Dwa miesiące na zakup programów, które pozwolą na publikację uchwał drogą elektroniczną i przeszkolenie setek urzędników, to bardzo mało – mówią „Rz” dyrektorzy wojewódzkich ośrodków informatyki.

Firmy informatyczne, czekając, aż rozporządzenie będzie podpisane, wstrzymywały się z przygotowaniem programów.

Z informacji „Rz” wynika, że tylko CeBIP z Warszawy ma prawie gotowy program i przedstawił urzędom propozycję zakupu. – Taka oferta do nas wpłynęła – mówi Mariusz Madejczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Informatyki w Białymstoku.

W kwietniu CeBIP zorganizował w Warszawie konferencję dla informatyków wojewódzkich, na której wiceprezes firmy Ryszard Grytner referował ministerialne rozporządzenie. – Nasi informatycy dowiedzieli się od prowadzącego, że jego firma ma gotowy program, który może nam sprzedać – mówi „Rz” szef jednego z urzędów wojewódzkich. Jan Kępiński, dyrektor WOI w Szczecinie, który był na konferencji, dodaje: – Pokazali projekt programu. Szefowie ośrodków sugerują, że czasu jest mało, więc będą musieli kupować program od firmy, która już go ma.

Ten, kto go sprzeda, zarobi duże pieniądze. W Polsce jest 16 województw, 314 starostw i 2543 gminy. Z prostego rachunku wynika, że tylko na sprzedaży programu firma może zarobić ok. 6 mln zł.

– Edytor może kosztować do 2 tys. zł dla jednego podmiotu, i to w podstawowej wersji – przyznaje Ryszard Adam Grytner, wiceprezes CeBIP. Wyjaśnia, że jego firma prowadzi zaawansowane prace nad systemem do elektronicznej obróbki aktów prawnych. – Firmy, które nad tym nie pracowały, na przygotowanie takiego programu w wersji podstawowej będą potrzebowały nawet pół roku. A tego typu systemy muszą być stale rozwijane i dostosowywane do potrzeb – mówi „Rz”. Potwierdza, że MSWiA, tworząc warunki, jakim ma odpowiadać program, wykorzystało rozwiązania jego firmy, bo w 2006 r. CeBIP wprowadził pilotażowy program do obróbki i publikacji aktów prawnych dla Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Przygotowanie programu do „elektronicznej obróbki dokumentów” zostało zlecone przez MSWiA. Zgodnie z intencją resortu udostępnienie tego edytora ma nastąpić w formie nieodpłatnej wszystkim zainteresowanym jednostkom administracji publicznej – wyjaśnia Wioletta Paprocka, rzeczniczka MSWiA. Tylko że w urzędach nikt nie słyszał, że resort spraw wewnętrznych zapłaci za ten program.

Wystarczy tylko link do strony

Obowiązek elektronicznej publikacji dzienników urzędowych wojewodów wprowadza ustawa z 2000 roku. Ale dopiero teraz MSWiA przygotowało odpowiednie rozporządzenie, które umożliwia publikowanie aktów prawnych elektronicznie. Co to zmieni? Opublikowane w Internecie dzienniki urzędowe wojewodów będą podstawą prawną, np. w sądzie nie trzeba będzie już podawać tytułu, daty uchwały rady gminy czy starostwa. Wystarczy link do strony, na której jest uchwała. Sąd będzie musiał ją odszukać i sprawdzić. Kancelarie prawnicze już korzystają z programu Lex, ale nie jest on podstawą prawną i nie można się powoływać na znajdujące się w nim np. ustawy przed sądem czy w innych urzędach. Poza tym elektroniczna publikacja dzienników wojewodów ma usprawnić pracę administracji.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Klienci upadłej krakowskiej firmy Leopard unieważnili krzywdzące hipoteki ustanowione na nieruchomości, która miała należeć do nich

Prawo w firmie

Firmy nie wiedzą, czy w PIT-11 wpisywać NIP czy PESEL pracownika. Pracodawcy wysyłają podatnikom pytania o prawidłowy numer. Ministerstwo Finansów uspokaja: nie będzie kar za pomyłki

Prawnicy

- Albo chcemy sprawnego i taniego państwa, albo godzimy się na wszechobecną biurokrację i marazm – powiedział w Radiu dla Ciebie minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Samorząd

Jeśli roszczenia powiatów się różnią, to nie można ich dochodzić w pozwie zbiorowym - orzekł sąd

Sfera budżetowa

Kilkuset funkcjonariuszy z oddziału prewencji Komendy Stołecznej Policji ćwiczyło dziś na Stadionie Narodowym. Policjanci zapoznawali się z topografią obiektu, ćwiczyli też taktykę działań przywracających porządek

Opinie, analizy

Zmienione przepisy wydają się kolejnym eksperymentem na żywym organizmie pacjentów – zwraca uwagę Jolanta Budzowska, radca prawny
reklama