REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Edukacja » Szkolnictwo wyższe

Szkolnictwo wyższe

Los profesora w rękach żaka

Renata Czeladko 15-11-2010, ostatnia aktualizacja 15-11-2010 06:24
Studenci mają oceniać każde prowadzone  na uczelni zajęcia.  Taki zapis znalazł się  w nowelizacji ustawy  o szkolnictwie wyższym, która zobowiązuje  do tego także uczelnie niepubliczne. Na zdjęciu studenci Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Studenci mają oceniać każde prowadzone na uczelni zajęcia. Taki zapis znalazł się w nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, która zobowiązuje do tego także uczelnie niepubliczne. Na zdjęciu studenci Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie

Przy ocenie wykładowców uczelnie będą musiały brać pod uwagę opinie studentów o prowadzeniu zajęć

Michał Pasieka, student Politechniki Warszawskiej, co semestr wystawia w specjalnym uczelnianym programie komputerowym oceny wykładowcom. – Dobrze oceniam tych, którzy są zaangażowani w prowadzenie zajęć i potrafią zainteresować tym, o czym mówią – opowiada. – Niskie oceny daję tym, którzy przekazują encyklopedyczne wiadomości i niejasno określają, czego będą wymagać na zaliczeniach.

Od nowego roku akademickiego każde zajęcia na uczelni mają być obowiązkowo ocenione przez studentów. Te opinie mają być brane pod uwagę przy okresowej ocenie pracy każdego nauczyciela akademickiego. Taki obowiązek nakładają na uczelnie zapisy rządowego projektu nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Pracują nad nim posłowie. Minister nauki chce, by nowelizacja weszła w życie 1 października 2011 r.

– Anonimowe ankiety pozwalają się dowiedzieć o patologicznych zjawiskach, o których student nie powie wprost rektorowi – mówi Dominik Antonowicz, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Studenci napiszą, kto nie przychodzi na zajęcia albo zleca ich prowadzenie asystentowi.

O zobowiązanie uczelni do liczenia się z ich głosem zabiegali sami studenci. Bo teraz ustawa nie mówi wprost, że przy ocenianiu pracy nauczycieli akademickich uczelnie muszą uwzględniać opinię o każdych prowadzonych przez nich zajęciach. – Zależało nam, by wszyscy wykładowcy byli oceniani po zakończeniu zajęć z danego przedmiotu – tłumaczy Bartłomiej Banaszak, przewodniczący Parlamentu Studentów. – Teraz ankiety przeprowadzane są często tylko na niektórych zajęciach, a studenci nie są zachęcani do ich wypełniania.

Uniwersytet Łódzki dopiero w tym roku akademickim wprowadził badanie opinii studentów na wszystkich wydziałach według jednej ankiety. W czasie zimowej sesji uczelnia zapyta studentów m.in. o to, czy wiadomości były przekazywany zrozumiale, czy wykładowca precyzyjnie określił, czego wymaga, czy był obiektywny w ocenach i punktualny, a także czy odnosił się z szacunkiem do studentów.

Antonowicz, który sam jest oceniany przez studentów, zaznacza, że wychwycą oni np. spóźnienie. – Jednak ważniejsze dla mnie jest to, że z ankiet dowiaduję się, co poprawić, np. że za szybko mówię albo że nie zachęcam do włączania się w zajęcia osób, które nie są przebojowe – podkreśla.

Projekt ustawy pozostawia uczelniom decyzję, jak wykorzystać opinie studentów.

Na niektórych z nich już teraz powtarzające się negatywne głosy mają wpływ na kariery naukowców. Tak jest np. na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Śląskim czy w Szkole Głównej Handlowej.

– Nauczyciel może stracić premię, jeśli przez kilka semestrów z rzędu będzie źle oceniony – przyznaje Marcin Poznań, rzecznik SGH.

– Rektor już wielokrotnie   wykorzystywał ten element wiedzy o pracowniku dydaktycznym przy podejmowaniu pozytywnych bądź negatywnych decyzji – informuje Magdalena Ochwat, rzecznik UŚ.

Z kolei na UW zdarzało się, że źle oceniany wykładowca był odsuwany od zajęć.

Także dla szkół niepublicznych ważny jest głos studentów.

– Gdy ocena jest bardzo niska, nauczyciel akademicki proszony jest o rozmowę z przedstawicielami władz uczelni – mówi Wergiliusz Gołąbek, prorektor ds. nauczania w niepublicznej Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Przeczytaj więcej o:  Bartłomiej Banaszak, Dominik Antonowicz, Magdalena Ochwat, Marcin Poznań, Michał Pasieka, Parlament Studentów, Politechnika Warszawska, SGH, Szkoła Główna Handlowa, UW, Uniwersytet Mikołaja Koprenika, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Śląski, , , Wergiliusz Gołąbek, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, minster nauki, nauczyciel akademicki, ocena studentów, opinia, reforma, student, szkoła wyższa, uczelnia, umk, ustawa o szkolnictwie wyższym, wykładowca

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Akademia niepięknej sztuki walki o władzę

W poniedziałek 15 elektorów najmłodszej uczelni ma wybrać nowego rektora. To już trzecie podejście, a każde poprzednie kończyło się skandalem >>