REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Londyn traci wpływy

Wojciech Lorenz 10-11-2011, ostatnia aktualizacja 10-11-2011 02:53
David Cameron próbuje utrzymać wpływy swego kraju w Europie,  zachowując brytyjską tradycję, jak np. serwowanie piwa w pintach
źródło: AP
David Cameron próbuje utrzymać wpływy swego kraju w Europie, zachowując brytyjską tradycję, jak np. serwowanie piwa w pintach

Kryzys w strefie euro może doprowadzić do osłabienia pozycji Wielkiej Brytanii w Europie

Wielka Brytania z coraz większym niepokojem spogląda na kryzys w strefie euro. Jego efektem może być bowiem zacieśnienie współpracy krajów używających wspólnej waluty, co mogłoby utrudnić funkcjonowanie wspólnego rynku lub nawet doprowadzić do powstania Europy dwóch prędkości. W obu przypadkach byłby to cios dla brytyjskich interesów.

Władze w Londynie już przygotowują się na różne scenariusze. – Mamy plany na wypadek wystąpienia niektórych krajów ze strefy euro. Z oczywistych powodów nie mówimy, o które chodzi, bo może to wywołać różnego rodzaju reakcje łańcuchowe – mówił we wtorek w Izbie Gmin premier David Cameron. Ostrzegał jednak, by nie życzyć strefie euro rozpadu.

– Ucierpią na tym inne kraje, także my – przekonywał.

Wielka Brytania uchodzi za najbardziej eurosceptyczne państwo Unii Europejskiej. Przystąpiła do wspólnoty głównie z powodów ekonomicznych. Spora część opinii publicznej i elit politycznych niechętnie patrzy na pogłębianie współpracy politycznej. Mimo to Londyn był w stanie równoważyć wpływy francusko-niemieckiego duetu. I nie zamierza rezygnować ze swojej pozycji, krytykując pomysły Francji i Niemiec na rozwiązanie obecnego kryzysu.

Wywołało to ostre starcie na ostatnim szczycie UE, kiedy prezydent Francji kazał się zamknąć brytyjskiemu premierowi. – Straciłeś dobrą okazję, by się zamknąć. Mamy dość słuchania twoich rad. Mówisz, że nienawidzisz euro, a chcesz się wtrącać w nasze spotkania – miał powiedzieć Nicolas Sarkozy.

Z najnowszego raportu brytyjskiego instytutu Open Europe wynika, że Londyn może utracić wpływy po wejściu w życie w 2014 roku nowego systemu głosowania w Radzie Unii Europejskiej. Większość decyzji będzie zapadać większością głosów 55 proc. państw, w których mieszka 65 proc. ludności. 17 krajów strefy euro, w których mieszka 66 proc. ludności, spełnia oba te warunki. Grupa krajów, w których pierwsze skrzypce grają Niemcy i Francja, mogłaby więc przegłosowywać decyzje niekorzystne dla brytyjskich interesów.

– To zagrożenie nie tylko dla Wielkiej Brytanii, ale też dla innych krajów, takich jak Polska czy Szwecja – mówi „Rz" Mats Persson, szef Open Europe. Jego zdaniem kraje spoza strefy euro powinny wspólnie walczyć o powstrzymanie niebezpiecznych tendencji w UE.

– Są trzy sposoby. Pierwszy to negocjacje i pilnowanie, aby strefa euro nie podejmowała decyzji ponad głowami innych członków Unii Europejskiej. Drugi to zapewnienie krajom spoza strefy euro dodatkowych hamulców, które mogłyby uruchamiać, gdyby zapadały niekorzystne dla nich decyzje. I trzeci to odzyskanie przez pojedyncze państwa części kompetencji oddanych Unii Europejskiej – mówi ekspert.

Premier Cameron jest pod ogromną presją, aby walczyć o brytyjskie interesy. 100 tysięcy osób podpisało się pod wnioskiem o referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w UE. Wniosek nie zyskał poparcia w Izbie Gmin, ale poparło go aż 81 torysów, ujawniając głębokie podziały w obozie konserwatystów.

Próbując uspokoić nastroje, David Cameron nie wykluczył odzyskania części kompetencji z Brukseli. Ale szanse na to są bliskie zera. Efektem byłby rozpad koalicji konserwatystów z Liberalnymi Demokratami, którzy są przeciwko renegocjowaniu warunków brytyjskiego członkostwa.

Przeczytaj więcej o:  Euro, Francja, Partia Konserwatywna, Wielka Brytania, europa, kryzys ekonomiczny, londyn, premier David Cameron

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Eurodeputowani bronią Tymoszenko

Podczas debaty w sprawie Ukrainy w Parlamencie Europejskim deputowani bronili byłej premier Julii Tymoszenko, zarzucając władzom w Kijowie upolitycznianie wymiaru sprawiedliwości >>