REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Unia Europejska

Unia Europejska

Strategia, która uratuje Unię

ika 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 10-05-2010 13:18
Michał Boni (z lewej) i Janusz Lewandowski. Fot. Jakub Ostałowski
autor: Szymon Laszewski
źródło: Fotorzepa
Michał Boni (z lewej) i Janusz Lewandowski. Fot. Jakub Ostałowski

Unia Europejska potrzebuje nowej strategii, która będzie uwzględniać sytuację gospodarczą związaną z kryzysem - uważają unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski oraz minister w Kancelarii Premiera Michał Boni.

Lewandowski i Boni wzięli udział w konferencji pt. "Europa 2020. Dlaczego UE potrzebuje nowej strategii?" zorganizowanej w Warszawie przez przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce i demosEUROPA - Centrum Strategii Europejskiej.

Uczestnicy konferencji dyskutowali o dokumencie KE "Europa 2020". Komisja proponuje w nim m.in. aby państwa członkowskie dążyły do tego, żeby w 2020 roku wskaźnik zatrudnienia osób w Unii w wieku 20-64 lat wynosił 75 proc., na inwestycje w badania i rozwój było przeznaczane 3 proc. PKB Unii, radykalnie zmniejszyła się liczba osób zagrożonych ubóstwem, a także aby co najmniej 40 proc. młodych osób zdobywało wyższe wykształcenie.

- W tym dokumencie moim zdaniem zbyt słabo są zaznaczone cechy strukturalne efektu kryzysowego.(...)Za mało głębokie jest zrozumienie zagrożeń kryzysu, szczególnie w fazie w jakiej jesteśmy w tej chwili - ocenił Boni.

Podkreślił, że Polska powinna w najbliższym czasie utrzymać wzrost PKB na poziomie 3 proc. Jako priorytety dla Polski wymienił wzrost zatrudnienia i odrobienie dystansu, jaki dzieli nasz kraj od pozostałych państw unijnych jeśli chodzi o infrastrukturę.

- Jest to strategia, która porządkuje program działania. Taki program trzeba mieć. (...) Jednak strategie ofensywne mają sens jedynie na uporządkowanym terenie - zaznaczył natomiast Lewandowski. "Strategia 2020 ma sens jako strategia ofensywna, jeżeli się posprząta po kryzysie" - ocenił.

Lewandowski komentował decyzję ministrów finansów UE, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek porozumieli się w sprawie utworzenia stałego mechanizmu pomocy dla krajów strefy euro, które znajdą się w potrzebie. Jego wartość sięgnie nawet 750 mld euro, uwzględniając udział MFW.

- Żeby odbudować zaufanie do euro trzeba było zespolonej akcji Unii Europejskiej łącznie z pewnymi gwarancjami budżetowymi - podkreślił unijny komisarz.

- Polska na zasadzie pełnej dobrowolności udzieliła pożyczek Islandii i Łotwie. Jesteśmy w akcji od pewnego czasu. Na zasadzie dobrowolności możemy uczestniczyć w tym funduszu gwarancyjnym - dodał Lewandowski.

Na Europejski Mechanizm Stabilizacyjny o wartości 500 mld euro składają się dwa elementy. 60 mld euro zapewnić ma Komisja Europejska dzięki pożyczkom na rynkach kapitałowych, gwarantowanym z niewykorzystanych funduszy w wieloletnich ramach budżetowych UE. Kolejne 440 mld euro to pożyczki i gwarancje kredytowe, udzielane krajowi w potrzebie przez inne kraje strefy euro.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy udostępni 220-250 mld euro, co oznacza, że cały pakiet, który ma dać dowód determinacji UE w przeciwdziałaniu kryzysowi fiskalnemu, może sięgnąć 750 mld euro w ciągu trzech lat.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

ACTA dzieli eurodeputowanych

Zieloni w Parlamencie Europejskim stanęli na czele tych, którzy apelują o opóźnienie ratyfikacji ACTA. Kontrowersyjna umowa podzieliła eurodeputowanych - odnotowuje brukselski tygodnik "European Voice". >>