Dla Ciebie
Działalność przedszkolna w budynku mieszkalnym
- Jak zmienić sposób użytkowania lokalu?
- Kiedy zgłosić zmianę sposobu użytkowania lokalu
- Jak zamienić mieszkanie na firmę
- Uciążliwa firma za płotem nie jest bezkarna
- Firma w mieszkaniu za zgodą spółdzielni
- Salon kosmetyczny w domu - czy trzeba zmienić sposób użytkowania
- Czy trzeba zmienić przeznaczenie lokalu, rejestrując firmę w domu
- Czy trzeba zmienić przeznaczenie lokalu, rejestrując firmę w budynku mieszkalnym
- Trudna droga do firmowego lokalu
- Jak zgodnie z prawem zmienić przeznaczenie lokalu
- Miejsce na biznes także w mieszkaniu
- Kiedy biuro w mieszkaniu jest nielegalne
- Małe przedszkole w bezpiecznym lokalu
- Kiedy zmiana sposobu użytkowania lokalu wymaga zgłoszenia
Zmiana sposobu użytkowania lokalu nie zawsze wymaga zgłoszenia organom budowlanym – uznał Naczelny Sąd Administracyjny
Arleta K., matka dwójki dzieci przebywająca na urlopie macierzyńskim, postanowiła założyć punkt przedszkolny dla 15 – 25 maluchów. Mieścił się on w dwukondygnacyjnym budynku jednorodzinnym w poznańskiej dzielnicy Antoninek, w której brakuje tego rodzaju placówek.
Dzieci przebywały tam od poniedziałku do piątku przez sześć godzin dziennie pod opieką czterech osób. Jadły posiłki, uczyły się czytania, bycia w grupie i miały zajęcia plastyczne.
Dzieci hałasują
Zaprotestowała sąsiadka, której przeszkadzał hałas czyniony przez przedszkolaki. Jej zdaniem budynek nie nadaje się na przedszkole.
W 2006 r. powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Poznaniu wstrzymał użytkowanie budynku, w którym funkcjonowało niepubliczne przedszkole i pracownia artystyczno-edukacyjna dla dzieci. Nakazał przywrócenie poprzedniego, tj. mieszkalnego, sposobu użytkowania.
Po sprzeciwie Arlety K. przez następne pięć lat mnożono urzędowe decyzje, postanowienia oraz kontrole, dokumentowane protokołami i fotografiami. W efekcie wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Poznaniu ustalił, że Arleta K. „dokonała samowolnej zmiany sposobu użytkowania pomieszczeń, które są obecnie użytkowane jako placówka wychowawcza. Słuszne było zatem wstrzymanie użytkowania budynku o funkcji niepublicznego przedszkola i placówki edukacyjnej".
Kara za samowolne decyzje
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę Arlety K. Nie budzi wątpliwości, że jest to budynek mieszkalny – podkreślił. Tymczasem podczas kontroli stwierdzono obecność 25 dzieci oraz czwórki opiekunów.
Zmiana sposobu użytkowania obiektu, nawet w części, wymaga zgłoszenia. Wynika to z rozporządzenia ministra infrastruktury z 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
W razie samowolnej zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego bez wymaganego zgłoszenia właściwy organ wstrzymuje jego użytkowanie – przewiduje art. 71a ust. 1 pkt 1 prawa budowlanego. A po stwierdzeniu, że obiekt lub część obiektu, którego użytkowanie wstrzymano, jest dalej użytkowany w zabroniony sposób, nakazuje przywrócić poprzedni sposób użytkowania.
Arleta K. zaskarżyła ten wyrok do NSA (sygnatura akt II OSK 785/10). W sądzie jej pełnomocnik przedłożył oficjalne stanowisko ministra infrastruktury w sprawie oceny obiektów budowlanych przeznaczonych na prowadzenie działalności przedszkolnej.
Ocena ministra
Działalność przedszkolna nie zmienia wymagań higieniczno-sanitarnych ani bezpieczeństwa przeciwpożarowego – stwierdza minister. Tym samym nie zachodzi konieczność dokonywania zgłoszenia organowi administracji architektoniczno-budowlanej zmiany sposobu użytkowania. Pismo zostało sporządzone w 2008 r., a więc już wtedy, gdy pojawiały się kolejne decyzje poznańskich inspektorów nadzoru budowlanego całkowicie sprzeczne z oceną ministra infrastruktury. I kiedy Arleta K. informowała, że „wstrzymanie działalności placówki pociągnie za sobą konsekwencje i perturbacje dla rodzin wychowanków".
Zwracając uwagę na obie te okoliczności, NSA uchylił zaskarżony wyrok i – korzystając z art. 188 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – również zaskarżone decyzje powiatowego i wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. – Nie wykazano, że działalność przedszkolna spowodowała zmianę sposobu użytkowania, która wymaga zgłoszenia – powiedziała sędzia Alicja Plucińska-Filipowicz.
Przedszkole będzie więc mogło działać. Tylko dlaczego jego inicjatorka oraz rodzice musieli na to czekać aż pięć lat?















