REKLAMA

Praca w samorządzie

W grudniu przybędzie pracowników nie do ruszenia

Grzegorz Orłowski 15-11-2010, ostatnia aktualizacja 15-11-2010 04:17
autor: Dorota Awiorko
źródło: Dziennik Wschodni/Fotorzepa

Zbliżają się wybory samorządowe, a z nimi w wielu firmach pojawią się podwładni, których nie będzie można pozbyć się przez wiele lat. Korzystającymi z tego dobrodziejstwa będą zatrudnieni radni wszystkich szczebli

Wybór pracownika do rady gminy, rady powiatu lub sejmiku województwa wiąże się z zmianami jego statusu. Ustawy samorządowe zgodnie wprowadzają szczególną ochronę trwałości stosunku pracy radnych wszystkich szczebli.

Bez rozstań

Ochrona sprowadza się do zakazu rozwiązywania z radnym stosunku pracy bez uzyskania uprzedniej zgody rady (sejmiku województwa), której pracownik jest członkiem. Tak stanowią:

- art. 22 ust. 2 ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (DzU z 2001 r. nr 142, poz. poz. 1590 ze zm.),

- art. 22 ust. 2 ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatu (DzU z 2001 r. nr 142, poz. 1592 ze zm.),

- art. 25 ust. 2 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (DzU z 2001 r. nr 142, poz. 1591 zm.).

Zakaz dotyczy wszelkich form rozwiązania stosunku pracy przez pracodawcę, zarówno z zachowaniem, jak i bez zachowania okresu wypowiedzenia. Wprawdzie właściwa rada (sejmik) może odmówić takiej zgody tylko wtedy, gdy podstawą rozstania są zdarzenia związane z wykonywaniem mandatu radnego, ale podlega to jej uznaniu.

Oznacza to, że nawet gdy pracodawca podaje w swoim wniosku przyczyny zamierzonego rozwiązania stosunku pracy niemające żadnego związku z wykonywaniem mandatu radnego, rada (sejmik) może dokonać własnych ustaleń i ocen, a następnie odmówić takiej akceptacji.

Sądy zgodne

Tak też uważają sądy.

Przykładowo w wyroku z 18 września 2008 r.(I OSK 952/08) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym wskazuje, że „wyrażenie zgody na rozwiązanie z radnym stosunku pracy lub odmowa są pozostawione uznaniu rady gminy, z tym że gdy dojdzie ona do przekonania, że podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu, rada gminy zobowiązana jest odmówić wyrażenia zgody.

Przepisu nie można interpretować w taki sposób, że rada gminy musi wyrazić zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, jeżeli pracodawca nie stawia mu zarzutów związanych z wykonywaniem mandatu radnego”.

Podobne wypowiedział się Sąd Najwyższy w tezie w wyroku z 17 września 2007r. (III PK 36/07).

Z zakazu rozwiązania stosunku pracy z radnym wywiedziono, mimo braku takich przepisów w ustawie samorządowej, niemożność dokonywania wypowiedzeń zmieniających (wyrok SN z 23 lutego 2006 r., III BP 4/05) bez uprzedniej zgody rady.

Dzięki temu status pracowniczy radnego, gdy sprawuje on mandat, charakteryzuje się bardzo wysoką ochroną. Na tyle silną, że w znacznym stopniu ogranicza, a nawet wyłącza wobec niego stosowanie przez pracodawcę zasady swobody doboru pracowników.

Nie oznacza to jednak zwolnienia czy ograniczenia obowiązków wynikających z angażu. Te samorządowiec ma wykonywać tak jak wszyscy inni pracownicy bez takiego statusu.

Gorzej tylko przy grupówce

Wprawdzie radni nie mają ochrony, gdy pracodawca zwalnia grupowo, albo jest ona ograniczona przy redukcjach indywidualnych z przyczyn niedotyczących załogi, ale zazwyczaj cieszą się stabilizacją zatrudnienia i jego warunków.

Przesądza o tym ustawa z 13 marca 2003r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU nr 90, poz. 844 ze zm.).

W małych firmach, zatrudniających mniej niż 20 pracowników, do których nie stosuje się tej ustawy, każde rozwiązanie stosunku pracy przez szefa, nawet z przyczyn niedotyczących podwładnego (np. w razie likwidacji stanowiska pracy) wymaga wcześniej zgody właściwej rady (sejmiku).

Szczególne przywileje

To, co jest przywilejem samorządowców pozostających w stosunku pracy, przeszkadza tym spośród nich, którzy dopiero szukają zajęcia. Tym bardziej że informacja o tym, kto jest radnym, jest łatwa do zdobycia. Przekonała się o tym pewna młoda radna z dużego miasta wojewódzkiego, która od początku mijającej właśnie kadencji bezskutecznie poszukuje etatowej posady.

Starając się o zatrudnienie, informowała o swoim statusie pracodawców (choć nie musiała). Oczywiście żaden z nich nie uzasadniał odmowy przyjęcia jej członkostwem w radzie, ale ilość i niejasne przyczyny wypierania się skłaniają do podejrzeń, że to właśnie ten szczególny status odstraszał potencjalnych szefów. Ta radna pracuje dorywczo na zleceniach, ale stały etat jest dla niej, przynajmniej na razie, nieosiągalny.

Wprawdzie pracodawca nie może żądać od kandydata informacji o okolicznościach, które spowodują objęcie go szczególną ochroną w razie zatrudnienia, ale powszechne dziś stosowanie terminowych umów o pracę pozwala firmom uniknąć długiego wiązania się z chronionym.

Przekonał się o tym radny, który wprawdzie nie ujawnił pracodawcy swojego statusu (a jest w gminie oddalonej kilkadziesiąt kilometrów od firmy), ale zawarł z nim umowę na rok i już w drugim miesiącu zatrudnienia musiał skorzystać ze zwolnienia okolicznościowego na czas udziału w posiedzeniu rady.

Z upływem roku umowa się rozwiązała, a radny szuka zajęcia. Twierdzi, że miał obiecaną posadę na czas nieokreślony bezpośrednio po rozwiązaniu pierwszego angażu, ale szef wypiera się, a innych dowodów brakuje.

Pracownikom przywileje dają pewność zatrudnienia, poszukującym zajęcia – uzasadnioną obawę, że jeśli przyszły szef dowie się o ich szczególnym statusie, wybierze innego kandydata. W końcu pracodawcy mają swobodę w doborze personelu i już spore doświadczenie w tym, jak uniknąć zarzutów o stosowanie praktyk dyskryminacyjnych.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  ochrona, prawo, prawo pracy, radni, samorząd, wybory, zwolnienia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Starosta z wyrokiem zachowa stanowisko

Jeżeli rada powiatu nie podejmie uchwały o odwołaniu prawomocnie skazanego starosty, nie wolno zwolnić go z pracy. Wojewoda nie może wydać zastępczego zarządzenia >>