Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Stratfor

Rosyjskie kłopoty z wynalazcami

Spadek prestiżu zawodu naukowca sprawił, że wielu rosyjskich badaczy o najwyższych kwalifikacjach zdecydowało się na prowadzenie badań w innych krajach; a pozostali jeszcze w kraju specjaliœci starzejš się w szybkim tempie - piszš analitycy amerykańskiego think tanku Stratfor

Władze w Moskwie uznały prywatnš firmę inwestycyjnš Dmitrija Zimina wspierajšcš badania naukowe za „przedstawicielstwo interesów zagranicznych”, a on sam wyjechał z kraju. Tymczasem w obliczu spadajšcych nakładów na naukę ograniczanie współpracy międzynarodowej oznacza, że sektor badawczy w Rosji będzie się miał coraz gorzej, co spowodować może m.in. zapaœć programu kosmicznego.

Relikt liberalizmu

Nawet, gdyby gospodarka rosyjska znajdowała się w kwitnšcej formie, sektor badawczo-wdrożeniowy w tym kraju nie miałby się zapewne najlepiej ze względu na trudnoœci z wyszukiwaniem i utrzymywaniem w swoim zasięgu nowych talentów. Globalizacja w nauce jest szczególnie dużym wyzwaniem: najlepsi badacze bez trudu przekraczajš granice, szukajšc najlepszych placówek. Moskwa, która boryka się z niedoborem œrodków, zmuszona będzie skoncentrować pozostałe jej atuty w takich dziedzinach jak sektory zwišzane z wojskowoœciš, nawet tam jednak trudno będzie Rosjanom dokonywać odkryć tak przełomowych jak te, które wsławiały nieraz uczonych w czasach Rosji carskiej i ZSRS.

Rolę przysłowiowego gwoŸdzia do trumny odegrać mogš wydarzenia sprzed niespełna miesišca, kiedy to, 26 maja, Dynasty Foundation, firmę inwestycyjnš założonš przez Dmitrija Zinina uznano za przedstawicielstwo interesów zagranicznych: 5 czerwca wyjechał za granicę sam Zimin. Oligarcha ten od dawna wspierał (z czasem będšc w tym coraz bardziej osamotnionym) rosyjskš działalnoœć innowacyjnš: jeszcze przed upadkiem ZSRS był założycielem firmy telekomunikacyjnej VimpelCom i od tego czasu starał się „œcišgać nowoczesnoœć do Rosji”. Zimin postrzegany był jako jeden z reliktów liberalizmu czasów Jelcyna, nadal zdolny do œcišgania do kraju nietuzinkowych badaczy. Zwykle był odmiennego zdania niż prezydent Władimir Putin, dotychczas jednak uchodziło mu to płazem.

Władze wstrzymujš się z decyzjš o zamknięciu Dynasty Foundation to chwili zakończenie prowadzonych obecnie projektów. Budżet fundacji był rzecz jasna znacznie niższy niż odpowiednich agend rzšdowych, był jednak niemal w całoœci przeznaczony na badania z obszaru „innowacyjnoœci” i rozwoju nauki. Wymierne straty, jakie pocišgnie za sobš likwidacja Fundacji będš więc pokaŸne. Niewymierne – zatrważajšce.

Kto nie maszeruje, ten ginie

Nowe technologie sš najsilniejszš broniš, jakš dysponuje ludzkoœć zmagajšca się z geografiš, geologiš i demografiš. Bez żeglugi dalekomorskiej niemożliwa okazałaby się ekspansja i handel. Kanał Panamski przed stuleciem połšczył dwie półkule ziemskie. Przez dwoma dekadami Internet zaczšł zmieniać oblicze komunikacji i handlu na całym œwiecie.

W kwestii tej obowišzuje jednak jeden warunek: postęp technologiczny nie może zostać powstrzymany nawet na chwilę. Badacze muszš pozostawać w stanie alertu, œwiadomi dorobku swych poprzedników – by przypomnieć sławne œredniowiecznš, potem zaœ newtonowskš deklarację o „staniu na ramionach poprzedników”. Innowacyjnoœć narasta, stale dšżšc do przekroczenia masy krytycznej. Działań tych nie sposób jednak podejmować ani w pustce, w braku życzliwego otoczenia, ani na własny koszt.

Jest to szczególnie istotne w przypadku Rosji, której jednš z zasadniczych cech pozostaje płynnoœć granic geograficznych i wišzana z tym często potrzeba posiadania silnego rzšdu centralnego. Jest on również niezbędny w projektach urbanizacji i industrializacji kraju – a co za tym idzie, również w koordynacji badań naukowych. „Oœrodek badawczy” w Petersburgu usiłował stworzyć już Piotr Wielki – i chociaż nie dożył realizacji swych starań, Petersburska Akademia Nauk otwarła swoje podwoje już w roku 1725. Stworzona na wzór zachodni, przycišgała œwietne umysły w rodzaju szwajcarskiego matematyka Leonarda Eulera. Akademia, w odróżnieniu od Romanowów, przetrwała rewolucję, zmieniła się jedynie jej nazwa – najpierw na Akademię Nauk ZSRR, następnie zaœ na Rosyjskš Akademię Nauk. W roku 2013 została postawiona pod bezpoœredni nadzór władz federalnych, zarówno jeœli idzie o organizację, jak finansowanie. To jednak oznacza, że badania powinny zostać skupione na dziedzinach, uważanych za najważniejsze przez polityków w Moskwie. Podobne zjawisko obserwowano już w sowieckich czasach, czego najlepszym przykładem (i owocem) był „kosmiczny wyœcig” z USA. Był on możliwy dzięki sukcesom radzieckich fizyków, chemików, inżynierów i matematyków zwišzanych z branż lotniczš, rakietowš, paliwowš, a z czasem również informatycznš – jednak dziedziny, które nie znalazły się w centrum zainteresowania imperium, nie doœwiadczyły podobnego skoku.

Poczštek końca

Zapaœć Zwišzku Sowieckiego okazała się dla sektora badawczego wstrzšsem nie mniejszym niż  dla reszty kraju. Z dnia na dzień zabrakło zarówno œrodków jak wytycznych, wyznaczanych dotšd przez państwo: nic dziwnego więc, że w poczštku lat 90. „wydajnoœć” badaczy drastycznie zmalała. W połowie dekady wydawało się, że mamy do czynienia z odzyskiwaniem przez naukę rosyjskš formy – okazało się jednak, że stopniowa, ale uderzajšca zapaœć przecišgnęła się również na poczštek XXI wieku. Znikła potężna siła napędowa dotychczasowego rozwoju, jakim była rywalizacja ze Stanami Zjednoczonymi. Trudnoœci finansowe nasiliły się wraz z poczštkiem kryzysu w roku 1998: w budżecie coraz trudniej przychodziło wygospodarować œrodki na badania i wdrożenia. Mimo, że kilkakrotnie podejmowano próby zmiany tego stanu rzeczy, Rosja pozostaje drastycznie w tyle za większoœciš krajów europejskich i USA, przeznaczajšc na badania zaledwie mizerne 1,1 proc. PKB.

Wykorzystujšc dotychczasowe dokonania naukowe Rosja zdołała utrzymać swojš liczšcš się pozycję badawczš w takich dziedzinach jak aeronautyka czy eksploatacja ropy naftowej i gazu. Również w tych dziedzinach trudno jednak mówić o znaczšcym postępie w porównaniu z latami 90., a obecne dokonania sš coraz mniej zadowalajšce. Szczególnie Ÿle wróży to gospodarce takiej jak rosyjska, która w znacznej mierze stoi eksportem surowców. Ostatnie niepowodzenia rakiet „Proton” i „Sojuz” sprawiły również, że niezależni producenci w rodzaju SpaceX, sš w stanie w istotny sposób zagrozić pozycji Rosji na rynku noœników rakietowych i usług wynoszenia towarów na orbitę.

Za sprawš zniesienia ograniczeń w ruchu ludzi i idei upadek Zwišzku Sowieckiego przyczynił się do nasilenia zjawiska, które w dłuższej perspektywie okazało się dla innowacyjnoœci rosyjskiej nauki jeszcze bardziej wyniszczajšce niż ograniczenie dopływu œrodków: tzw. brain drain, czyli „drenażu mózgów”. Tylko w roku 2013 liczba emigrantów z Rosji wzrosła o połowę w porównaniu z rokiem poprzednim. Spadek prestiżu zawodu naukowca sprawił, że wielu badaczy o najwyższych kwalifikacjach zdecydowało się na prowadzenie badań w innych krajach; zbiorowoœć pozostałych jeszcze w kraju specjalistów starzeje się w szybkim tempie. Nawet solidne zastrzyki finansowe nie sš w stanie przynieœć obiecujšcych rezultatów w œrodowisku badawczym, w którym brak wybitnych talentów.

Władimir Putin i niektórzy członkowie elity władzy zdajš sobie sprawę z rozmiarów zapaœci: najczęœciej znajduje to wyraz w agresywnym tonie propagandy, która wyœmiewa lub demonizuje zagraniczne fundusze stypendialne, „odcišgajšce” jakoby badaczy i inżynierów rosyjskich od pracy w kraju. Pojawiła się już inicjatywa całkowitego zakazania ich działalnoœci w Rosji. Nie została ona jak dotšd podjęta, jednak również ograniczenie prenumeraty czasopism naukowych, jakie można w tym roku zaobserwować w zwišzku ze spadkiem kursu rubla przyczyni się do pogorszenia jakoœci badań w Rosji; to zaœ uczyni „ę badawczš na Zachodzie” tym bardziej atrakcyjnš.

Próby ratowania sytuacji

Nie można zarzucić Moskwie, że nie usiłuje reagować na ten stan rzeczy. Do najgłoœniejszych prób należało – w końcowych latach prezydentury Dmitrija Miedwiediewa – tworzenie pod jego auspicjami wielomiliardowego „centrum badawczo-innowacyjnego” w podmoskiewskim Skołkowie. Intencjš prezydenta było œcišgnięcie do Rosji firm, inwestycji i badaczy, sam zaœ projekt poczštkowo wydawał się sukcesem – ostatecznie jednak, za sprawš wyschnięcia Ÿródeł finansowania oraz zmiany priorytetów politycznych, okazał się porażkš.

W czasach zimnej wojny Rosja uważana była za potęgę technologicznš w znacznej mierze za sprawš maksymalnego wykorzystywania swych zasobów ludzkich jak kradzieży intelektualnych dokonywanych na bezprecedensowš skalę. Ostatecznie sam Putin jako oficer wywiadu odpowiedzialny był m.in. za wykradanie nowych technologii na Zachodzie. Tego rodzaju szpiegostwo gospodarcze nadal ma miejsce, nie należy też mieć złudzeń, czemu Rosja zawierała liczne porozumienia o współpracy gospodarczej, szczególnie w sektorze energetycznym, w latach 90. Z czasem jednak, w miarę narastania napięć w relacjach z Zachodem, Rosja w coraz większej mierze skłania się ku protekcjonizmowi. Dobrš ilustracjš wyboru, by raczej chronić kraj przed niepożšdanymi wpływami niż dokonywa栄skoku w przyszłoœć” jest decyzja o podporzšdkowaniu Rosyjskiej Akademii nauk władzom federalnym w roku 2013. Skłonnoœć do zamykania się niewštpliwie utrudnia jednak współpracę, również na poziomie akademickim: w drugiej połowie 2014 roku wielu amerykańskich badaczy odwołało swój udział w konferencjach organizowanych w Rosji.

Dziœ, podobnie jak w czasach sowieckich, większoœć zaawansowanych badań naukowych dotyczy dziedzin uznanych za szczególnie ważne przez władze. Osoba zleceniodawcy często okazuje się kluczowa dla uzyskania œrodków, nacisk zaœ, jaki kładzie się raczej na uzyskanie wymiernych i praktycznych wyników niż fundamentalnych ustaleń naukowych nie przyczynia się do wzrostu innowacyjnoœci kraju. Motywowane politycznie przekonanie, że najważniejsze jest zachowanie tajnoœci i kontroli, któremu to nakazowi podporzšdkować należy sferę badań w dalszym cišgu ograniczać będzie w przyszłoœci innowacyjnoœć rosyjskš.

–tłum. M.Urb.

ródło: Stratfor

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL