REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Włochy potrzebują generalnego remontu

Piotr Kowalczuk 14-04-2008, ostatnia aktualizacja 15-04-2008 02:16

Lud Wolności Silvio Berlusconiego zdecydowanie wygrał z Partią Demokratyczną Waltera Veltroniego.

Ale dla wyborców ważniejsze jest, co będzie dalej. Czy dobro pogrążonego w kryzysie kraju przeważy nad partyjnym interesem i osobistymi animozjami?

Oto dzisiejsze Włochy: wzrost gospodarczy 0,3 proc., 40 proc. gospodarki w szarej strefie, oszustwa podatkowe – 100 mld euro rocznie, podatki do wysokości 47 proc. Dług publiczny – 105 proc. PKB. 4,5 mln młodych, przeważnie wykwalifikowanych ludzi na nędznych kontraktach bije głową w szklany sufit nepotyzmu.

Z banków znikają oszczędności, a konsumpcja maleje.

Przeciętny Włoch zarabia mniej od Hiszpana i Greka. Koszty polityki są najwyższe w całej Europie, bo permanentnym kryzysem zarządza od 14 lat ta sama wyalienowana i skorumpowana polityczna kasta, która zgadza się tylko w sprawie wysokości swoich bajońskich pensji. Najpotężniejszym włoskim przedsiębiorstwem jest mafia. Jej obroty szacuje się na 7 proc. PKB, czyli dwa razy więcej niż całego włoskiego sektora rolniczego.Jeśli państwo włoskie ma wyjść z kryzysu, musi przejść bolesny remont generalny.

Mimo większości w obu izbach parlamentu Berlusconi nie jest w stanie przeprowadzić najważniejszych zmian sam. Nadchodzi egzamin z politycznej dojrzałości i umiejętności współpracy dla Berlusconiego i Veltroniego. Pokonany już przyrzekł współpracę. Obaj reprezentują potężną siłę ponad 80 proc. głosów w parlamencie. Wygrał Berlusconi, ale Veltroni nie przegrał, bo stworzył w miarę jednolitą umiarkowaną i sensowną partię lewicową, jakiej Italia jeszcze nie miała, i zdobył aż 37,5 proc. głosów. Wygrały też Włochy, bo z wyborów wyłoniły się dwa silne, wyraziste politycznie bloki, a niespodziewanie znikła lewicowa ekstrema, co może wreszcie doprowadzić do solidnego, dwupartyjnego systemu politycznego.

Skomentuj na blog.rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>