Rankingi

Uczelnie najlepiej uczące do aplikacji prawniczych 2014

Fotorzepa
Piąty rok z kolei Uniwersytet Jagielloński najlepiej przygotowuje do egzaminów na aplikacje prawnicze.

Ministerstwo Sprawiedliwości od siedmiu lat analizuje wyniki egzaminów wstępnych na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną. Porównuje, jak poszczególne uczelnie przygotowują studentów do kontynuowania prawniczej edukacji. To jeden z najważniejszych wskaźników, który braliśmy pod uwagę w naszym rankingu (decydowały wyniki ubiegłorocznych absolwentów).

Nieprzerwanie od pięciu lat najlepiej do egzaminów przygotowani są absolwenci Uniwersytetu Jagiellońskiego – zwycięzcy tegorocznego rankingu „Rz". W 2014 r. jesienne egzaminy zdało tam 83,85 proc. absolwentów. Na aplikacje dostało się 322 osoby spośród 384 zdających.

Mali awansują

Tuż za plecami UJ uplasował się Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który przed rokiem był na piątym miejscu ze zdawalnością 67,94 proc. W 2014 roku na aplikacje zdało więcej, bo 72,35 proc. absolwentów poznańskiej uczelni (w naszym rankingu na czwartym miejscu).

Dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu w Poznaniu, prof. Roman Budzinowski cieszy się z poprawy wyników, i wskazuje, że złożyły się na niego dwojakie działania podjęte przez kadrę naukową uczelni. – Po pierwsze, dobór przedmiotów pod kątem aplikacji – oprócz zajęć kursowych studenci mogą sobie wybrać przedmioty potrzebne do egzaminów wstępnych, a po drugie zwracamy im uwagę na wymogi oraz uczymy ich jak należy się przygotować do egzaminów podczas seminariów – wylicza prof. Budzinowski.

Jeszcze bardziej imponujący awans w porównaniu z 2013 rokiem w zdawalności na aplikacje odnotował ósmy w naszym rankingu Uniwersytet Szczeciński. Z 12. pozycji (63,27 proc.) wspiął się aż na trzecią (72,12). Skąd taki awans? W opinii prof. Zbigniewa Kuniewicza, dziekana tamtejszego Wydziału Prawa, na poprawę zdawalności miał wpływ m.in. wciąż udoskonalany program studiów. – Studenci mogą go swobodnie kształtować, dokonując wyboru aktualizowanych co roku przedmiotów fakultatywnych. Na ostatnim roku wybierają szczegółowy moduł specjalnościowy – tłumaczy prof. Kuniewicz. – Formuła większości zajęć opiera się na rozwiązywaniu kazusów, co służy nabywaniu umiejętności dokonywania wykładni przepisów – dodaje dziekan.

Z podium ministerialnego zestawienia wypadły drugi w 2013 roku Uniwersytet Warszawski (obecnie szósty) oraz Uniwersytet Łódzki, który przesunął się o jedną pozycję. Przy czym, co ciekawe, zdawalność absolwentów UŁ wzrosła z 68,97 proc. do 72,07 proc.

Warto się uczyć

Kolejny rok z rzędu potwierdza się nieoczywista chyba dla wszystkich zasada, że na studiach warto się uczyć. I zadbać o jak najlepsze oceny w indeksie. Spośród osób, które kończyły uczelnie z oceną bardzo dobrą na dyplomie – na aplikację zdało 75,06 procent, wśród absolwentów zaś z oceną dostateczną – zaledwie 22,99 proc.

Okazuje się również, że najwięcej osób (73,91 proc.) kończy egzamin sukcesem, kiedy podchodzi do niego pierwszy raz. Z czasem dostać się jest coraz trudniej. Na przykład zdawalność osób podchodzących do egzaminu po raz czwarty wynosiła w ub. roku zaledwie 1,96 proc.

Dane MS wskazują także, że wpływ na zdawalność ma forma studiów. Spośród żaków uczących się w trybie stacjonarnym na aplikacje dostało się 58,38 proc., a z grona absolwentów studiów zaocznych nieco mniej, bo 41,12 proc.

A jak absolwentów oceniają samorządy prawnicze, które zajmują się ich szkoleniem? Agnieszka Sawaszkiewicz-Żałobka, przewodnicząca Komisji ds. Aplikacji Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie uważa, że aplikanci prezentują zróżnicowany poziom przygotowania do dalszej edukacji. Natomiast jej zdaniem nie zależy to od uczelni, którą ukończyli, bowiem od wszystkich absolwentów wymagana jest wiedza na jednakowym, wysokim poziomie. – Niestety, osoby gorzej przygotowane mają zazwyczaj trudności w toku aplikacji – zauważa Agnieszka Sawaszkiewicz-Żałobka.

Jak zostać prawnikiem

Aby podejść do egzaminu wstępnego na aplikację, trzeba: mieć ukończone studia prawnicze, nieskazitelny charakter i korzystać w pełni z praw publicznych.

Aplikacja adwokacka

- trwa trzy lata

- kosztuje ok. 5,1 tys. zł rocznie

Aplikacja radcowska

- trwa trzy lata

- kosztuje ok. 5,2 tys. zł rocznie

Aplikacja notarialna

- trwa dwa i pół roku

- kosztuje ok. 5 tys. zł rocznie

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL