W sieci opinii

Marcin Kołodziejczyk: Celebryci! Zakończcie paplaninę w sprawach ważnych

Marcin Kołodziejczyk
archiwum prywatne
Nie można pozostać obojętnym na to co wyczyniają sportowcy, aktorzy, piosenkarze i inni celebryci za pośrednictwem mediów ogólnopolskich.

Ich ignorancja połączona z jakimś fałszywym przekonaniem o posiadaniu mandatu do wypowiadania się w sprawach ważnych jest, delikatnie pisząc, niepokojąca. Chciałbym się odnieść do wczorajszej wypowiedzi Pana Jerzego Zelnika. I proszę o możliwość zwrócenia się bezpośrednio.

Panie Jerzy! Od zawsze byłem admiratorem Pana talentu. Nawet wtedy kiedy zdarzało mi się nie zgadzać z Pana różnymi wypowiedziami. Dzisiaj jednak straciłem do Pana sympatię i szacunek. Pan chyba sobie nie zdaje sprawy ile robi Pan krzywdy dzieciom, które zostały poczęte metodą in vitro bo rodzice nie mieli innego wyboru, aby mieć to szczęście posiadania własnych dzieci. Mam nadzieję, że gdyby Pan wiedział, to nigdy by Pan takich bzdur nie wypowiadał. Nie sądzę aby był Pan pozbawiony sumienia ale takie wypowiedzi nasuwają wątpliwości dot. Pana właściwego postrzegana rzeczywistości. Ze względu na sympatię jaką Pana darzyłem, dzisiaj jestem po prostu rozżalony, zły, załamany i jest mi po prostu wstyd za Pana.

Sednem tej sprawy nie są argumenty za i przeciw stosowania metody in vitro. Można, należy i trzeba prowadzić dyskusję w tej sprawie. Są ważne argumenty za jak i są też argumenty przeciw pewnym etycznym niuansom dotyczącym tej metody. Każda z wątpliwości powinna być przeanalizowana i w odpowiedni sposób zdefiniowana. Tylko nie można tego czynić kosztem żyjących i funkcjonujących w swoich środowiskach dzieci. Dzieci radosnych i szczęśliwych. Dzieci silnych, zdrowych i cieszących się darem życia. Nie wspominając już o radości rodziców. Czy wśród tych dzieci są również i te dotknięte chorobą a nawet niesprawnością? Oczywiście, że tak. I to w takim samym odsetku jak dotyczy to dzieci poczętych naturalnie! Dzieci, jak wiemy, potrafią być też okrutne. Takie wypowiedzi jak ta Pana Jerzego Zelnika mogą doprowadzić do środowiskowej alienacji lub nawet dyskryminacji dzieci poczętych metodą in vitro. To natomiast może doprowadzić do negatywnych i nieodwracalnych skutków w ich psychice. Czy to było celem Pana Jerzego? Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że po prostu nie pomyślał lub też został wykorzystany przez osoby, które mu takie bzdury suflują.

Z drugiej strony inni celebryci zamiast się koncentrować na ciągłym doskonaleniu swojego warsztatu zawodowego, to chodzą po telewizjach i bredzą głupoty zaczerpnięte z niesprawdzonych źródeł. Mowa oczywiście o Panu Tomaszu Karolaku, który jeszcze dużo musi się uczyć aby kunsztem aktorskim dorównać Panu Jerzemu Zelnikowi. Jego występ w jednym z programów publicystycznych nie dość, że mógł wprowadzić opinię publiczną w błąd. Nie dość, że był wymierzony w osobę, która na atak w żaden sposób nie zasłużyła. Nie dość, że była niemerytoryczna. To jeszcze w istotny sposób utrudniła kampanię wyborczą kandydata na prezydenta, którego Pan Tomasz wspierał.

Wniosek nasuwa się jeden. Celebryci. Zakończcie paplaninę w ważnych sprawach i róbcie to co do Was należy, czyli doskonalenie swojego warsztatu artystycznego a nie politycznego!

Autor jest historykiem, przedsiębiorcą, ekspertem Centrum im. Adama Smitha?

Źródło: W Sieci Opinii

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL