Opinie

Reforma arbitrażu jest potrzebna

Artur Krępa
materiały prasowe
Założenia ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów przyspieszą postępowanie postarbitrażowe oraz uatrakcyjnią arbitraż – uważa prawnik Artur Krępa

W „Rzeczpospolitej" z 8 lutego 2015 r. ukazał się artykuł mecenasa Łukasza Wydry zatytułowany „Reforma arbitrażu: potrzebna czy nie". Mecenas Wydra krytycznie odniósł się do założeń projektu ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów. Zarzuty te są jednak nieuzasadnione.

Skrócenie toku instancji

Projekt przygotowany przez zespół działający przy ministrze gospodarki przewiduje skrócenie postępowania o uchylenie wyroku sądu polubownego z dwóch do jednej instancji. Skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego będzie rozpatrywać właściwy miejscowo sąd apelacyjny. Od wyroku sądu apelacyjnego utrzymana zostanie możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Mecenas Wydra podaje w wątpliwość zaproponowane rozwiązanie. Podnosi, że może być ono sprzeczne z art. 176 ust. 1 konstytucji. Zgodnie z nim postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. Ponadto stawia zarzut, że proponowane rozwiązanie kłóci się z prawem do złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Takie stanowisko jest nieuzasadnione.

Ograniczenie postępowania dotyczącego skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego do jednej instancji nie narusza art. 176 ust. 1 konstytucji, ponieważ nie znajduje on w ogóle zastosowania w odniesieniu do postępowania zapoczątkowanego wniesieniem skargi. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego podkreśla się, że przepis ten dotyczy jedynie spraw przekazanych do rozpoznania sądom „od początku do końca" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 grudnia 1998 r., sygn. akt K 41/97, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2006 r., sygn. akt III PO 1/06). Znajduje on zastosowanie w sprawach, w których dochodzi do wydania merytorycznego orzeczenia co do istoty sprawy (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 lipca 2009 r., sygn. akt SK 46/08). Postępowanie wywołane skargą o uchylenie wyroku sądu polubownego takim postępowaniem nie jest. W postępowaniu tym sąd państwowy nie rozpoznaje sprawy merytorycznie, gdyż orzeczenie co do istoty sprawy zostało uprzednio wydane przez sąd polubowny. Rola sądu państwowego ogranicza się jedynie do kontroli orzeczenia sądu polubownego i to w ograniczonym zakresie. Niezrozumiały jest również zarzut mecenasa Wydry, jakoby proponowane w projekcie rozwiązanie kłóciło się z prawem do wywiedzenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Projekt przewiduje przecież wprost taką możliwość.

Na założenia przyjęte w projekcie należy także spoglądać z perspektywy trendów w regulacji arbitrażu na świecie. W wielu krajach wprowadzono jednoinstancyjne systemy rozpatrywania skargi o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego (z możliwością odwołania skarg do sądów najwyższych), np. we Francji, Niemczech, Włoszech, Belgii, Szwecji, Holandii, na Litwie.

Rozwiązanie alternatywne zbędne

Jako rozwiązanie alternatywne do skrócenia toku instancji, mające również przyspieszyć rozpoznawanie skarg o uchylenie wyroku sądu polubownego, mecenas Wydra proponuje powierzenie rozpatrywania spraw wynikających z wniesienia skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego jednemu wyspecjalizowanemu sądowi okręgowemu w kraju.

W perspektywie dalej idących założeń przyjętych w projekcie skracających tok instancyjny powoływanie wyspecjalizowanych sądów jest zbędne i traci uzasadnienie. Co więcej, takie rozwiązanie ograniczałoby w nadmierny sposób dostęp do właściwego sądu, szczególnie mając na uwadze mniejsze, lokalne sprawy. W efekcie zamiast popularyzować arbitraż, mogłoby do niego zniechęcać.

Projekt przewiduje też nałożenie na arbitrów obowiązku składania pisemnego oświadczenia o bezstronności i niezależności osoby powołanej na arbitra (dotychczas nie było wymagań dotyczących składania oświadczenia w szczególnej formie). Wprowadza ponadto obowiązek adresowania oświadczenia również do innych arbitrów orzekających w danej sprawie, zamiast tak jak dotychczas wyłącznie do stron. W konsekwencji proponowane zmiany art. 1174 k.p.c. są jedynie kosmetyczne.

Mecenas Wydra błędnie interpretuje rozwiązania zawarte w projekcie. Twierdzi on, że projekt wprowadza w ustawie novum w zakresie zobowiązania się arbitrów do zachowania niezależności i bezstronności. Odnosi się do tego krytycznie, twierdząc, że stanowiłoby to „zmaterializowaną podstawę" dochodzenia od arbitrów odszkodowania za nienależyte wykonanie umowy.

Są to twierdzenia niezrozumiałe i bezzasadne. Obowiązujące przepisy art. 1173 i art. 1174 k.p.c. już teraz wprost nakładają na osobę powołaną na arbitra ustawowy obowiązek zachowania bezstronności i niezależności. Odpowiedzialność arbitra z tytułu nienależytego wykonywania receptum arbitri podlega ogólnemu reżimowi kontraktowemu przewidzianemu w kodeksie cywilnym i nie jest uzależniona ani od złożenia stosownego oświadczenia, ani od jego formy.

Dobry kierunek

Rozwiązania przyjęte w projekcie założeń do ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów przygotowanym przez ministra gospodarki w odniesieniu do arbitrażu realizują od dawna wysuwane postulaty przyspieszenia postępowania w sprawie skargi na uchylenie wyroku sądu polubownego. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawodawca będzie się ich konsekwentnie trzymał.

CV

Autor jest prawnikiem w kancelarii Kocur i Wspólnicy specjalizującej się w sporach sądowych i arbitrażowych

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL