Mimo embarga Rosja kupuje broń od Europy

aktualizacja: 02.03.2015, 05:57
Karabinów Heckler-Koch używa między innymi Bundeswehra
Karabinów Heckler-Koch używa między innymi Bundeswehra
Foto: DPA

Mimo obowiązującego od 9 miesięcy unijnego embarga Czesi sprzedają Moskwie najlepsze karabiny świata.

Dokumenty, którymi dysponuje „Rzeczpospolita", pokazują, jak supernowoczesna broń z USA poprzez czeskich pośredników trafia do Rosji. Oficjalnie – do myśliwych. Nieoficjalnie mogłaby posłużyć do prowokacji, np. w Donbasie.

Czeskie firmy jeszcze w lutym dostarczały rosyjskim odbiorcom amerykańskie karabiny automatyczne typu Bushmaster 90705, 90838 i 90899, DPMS RFA 3-3G2 oraz niemieckie Heckler-Koch z amunicją, a także uważane za jedne z najlepszych na świecie niemieckie pistolety typu Sig Sauer. To broń używana przez wyborowe jednostki specjalne w wielu krajach świata, w tym przez amerykańskie Delta Force oraz marines.

Wiadomość jest tym bardziej szokująca, że do tej pory żaden kraj Unii nie odważył się sprzedać śmiercionośnej broni Ukrainie. Jedynie Litwa zapowiedziała, że to zrobi.

Broń dostarczona przez Czechów może posłużyć nie tylko do walki z wojskami ukraińskimi, ale także przeprowadzenia przez Rosjan prowokacji. Jeśli zostanie użyta we wschodniej Ukrainie, Kreml będzie mógł udowodnić, że Waszyngton po cichu dostarcza uzbrojenie Ukraińcom, z którego zabijani są niewinni cywile.

To scenariusz tym bardziej prawdopodobny, że Rosjanie mają własne doskonałe karabiny, np. Dragunowa, i nie muszą sprowadzać zagranicznego sprzętu.

– Czesi niekoniecznie łamią embargo, bo nie obejmuje ono realizacji kontraktów zawartych przed 1 sierpnia 2014 r. – mówi „Rz" Pierre-Arnaud Lotton, który w Radzie UE jest odpowiedzialny za nadzór nad przestrzeganiem zakazu sprzedaży broni do Rosji.

Nawet jednak w takim przypadku postępowanie czeskich władz jest trudne do usprawiedliwienia. Z realizacji o wiele bardziej intratnego kontraktu sprzed pięciu lat na dostawę dwóch okrętów typu Mistral zrezygnowała Francja. Zamroziła też inne kontrakty na dostawę broni do Rosji. Podobnie uczyniły W. Brytania, Polska, kraje bałtyckie, ale nie Austria i Niemcy.

– Mamy gwarancję, że odbiorcami sprzedawanego przez nas uzbrojenia są w Rosji prywatni klienci. Nie trafi ona do jednostek wojskowych i paramilitarnych – zapewnia „Rz" Jan Jindrich nadzorujący czeski eksport broni.

Ale takie zapewnienie jest niewiele warte. Kreml po kryjomu dostarcza przecież separatystom w Donbasie nie tylko karabiny i pistolety, ale także czołgi czy wyrzutnie rakietowe. To wielokrotnie udowadniał wywiad NATO.

– Za wypełnienie embarga odpowiedzialne są władze krajowe, Unia tego nie kontroluje – przyznaje Lotton. – W razie jego złamania nie możemy nałożyć kar. Poruszamy się w obszarze polityki zagranicznej i obrony, gdzie kraje członkowskie zachowują całkowitą suwerenność.

Broń dostarczaną do Rosji Czesi sprowadzili m.in. z USA, Finlandii, Niemiec. – Nasi zagraniczni dostawcy nigdy nie zastrzegali, że nie możemy jej reeksportować. Gdyby to zrobili, uzbrojenia do Rosji byśmy nie wysyłali – zapewnia Jindrich.

Czytaj więcej na ten temat

Komentarz: Rosjanie mogą zrobić wszystko

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE