Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Uchylmy gazowš kurtynę

Otwiera się okno negocjacyjne cen gazu z Gazpromem. Trzeba do Rosji wysłać jasny sygnał: Polska jest częœciš Zachodu, rynku wolnego i konkurencyjnego – pisze były minister skarbu.
Gra toczy się o duże pienišdze, a Polska ma mocne argumenty. Sprzyja nam sytuacja na europejskich giełdach gazowych i nadpodaż surowca w Europie. Dzisiaj nasz kraj i kraje zachodniej Europy dzieli przepaœć cenowa. Œredni koszt zakupu gazu w 2014 r. na niemieckiej giełdzie Gaspool i holenderskiej TTF wynosi 284 dol. za 1000 m szeœc. W latach 2010–2014 œrednia cena na giełdach wynosiła 94 zł za megawatogodzinę, czyli 310 dol. za 1000 m szeœc. gazu. Niewiarygodne mało, patrzšc na œrednio o 100 dol. wyższe ceny paliwa dla Polski. I tu, i tu jest ten sam gaz – z Gazpromu. Oczywiœcie trudno porównywać ceny spotowe (RDB) do kontraktów długoterminowych. Ale przepaœć cenowa jest zbyt duża, aby uzasadniać jš względami pozornego bezpieczeństwa dostaw. Na giełdzie też można kupić gaz w kontraktach rocznych i tu ceny sš dużo niższe.
Sprzyjajšce warunki do negocjacji ukształtowała Komisja Europejska prowadzšca postępowanie antymonopolowe wobec Gazpromu. Umowa gazowa musi uwzględniać działanie spółki w reżimie prawnym UE. Być może warto zaangażować Komisję Europejskš w negocjacje zapisów kontraktu. Podobny manewr został zastosowany w 2010 r., co polskim negocjatorom pomogło.

O co walczymy

Celem jest zniesienie wszystkich klauzul i zapisów ograniczajšcych swobodny handel gazem. Wszyscy w Polsce chcš płacić sprawiedliwš cenę – cenę rynkowš, podobnie jak za ropę. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie powinno dopłacać do importowanego kontraktu, nie będzie też do niego dopłacało ani 42 tys. naszych przedsiębiorców, ani 6,5 mln gospodarstw domowych. Warunkiem sprawiedliwej ceny jest zniesienie klauzuli take or pay nakładajšcej obowišzek odbioru konkretnych iloœci gazu. W razie niewywišzania się z umowy odbiorca musi płacić karę. To klauzula dla Polski niekorzystna i niebezpieczna. Jest całkowicie zbędna, bo w razie kryzysu geopolitycznego na Wschodzie i tak grozi nam ograniczenie dostaw. Zasada ta również budzi wštpliwoœci prawne i zastrzeżenia Komisji Europejskiej. Dzisiaj PGNiG musi odbierać 85 proc. zakontraktowanego gazu. Total wynegocjował całkowite zniesienie take or pay, podobnie jak ostatnio Ukraina. Z kolei RWE Transgas zaskarżył klauzulę i w 2012 r. wygrał przed sšdem arbitrażowym.

Mechanizm cenowy

Kluczowe jest stworzenie mechanizmu odniesienia do ceny giełdowej. W ostatnich latach obserwujemy rozwój giełd gazowych w Europie Zachodniej, głównie w Niemczech (NCG i GASPOOL), Holandii (TTF) oraz w Wielkiej Brytanii (NBP). Wyznacznikiem ceny surowca w Polsce mogłyby być premia za przesył i notowania na Polskiej Giełdzie Gazu, która działa od grudnia 2012 r. W ostatnich miesišcach wolumen obrotu na niej był rekordowo wysoki. Umocowana jest w prawie unijnym i staje się platformš do handlu surowcem z największymi graczami na rynku europejskim. Efektem takiego zabiegu będzie zwiększenie płynnoœci gazu w Polsce. To rewolucyjne, zgodne ze standardami podejœcie. W czasie poprzednich negocjacji na przełomie lat 2011/2012 giełdy gazu w Polsce jeszcze nie było, stšd ceny odnoszone były do jednej z giełd Europy Zachodniej.

Alternatywa: ?do sšdu z Gazpromem

W razie braku porozumienia trzeba będzie uruchomić przewidzianš w kontrakcie klauzulę arbitrażowš w Sztokholmie. Procedura ta jest jednak czasochłonna i zakończyć się może dopiero w 2016 r. Tańsze dla obu stron byłyby negocjacje, ale trzeba być gotowym także na takš ewentualnoœć. Kontrakt jamalski zapewnia nam tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa, a realnie zwiększa koszt energii w Polsce. Najlepszym rozwišzaniem jest całkowita zmiana lub odejœcie od niego. Nadchodzšce renegocjacje sš kolejnym krokiem w tym kierunku.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL