Przemysł może nie odbić

aktualizacja: 19.07.2014, 12:22
Foto: Bloomberg

Ekonomiści nie są zgodni w ocenie, czy przemysł spowolnił na dłużej, czy nastąpi odbicie po kiepskich wynikach z dwóch ostatnich miesięcy. Tymczasem już późną wiosną zespół krakowskich ekonomistów pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera sygnalizował o prawdopodobieństwie załamania produkcji przemysłowej w przyszłym roku.

- Spowolnienie produkcji ma charakter przejściowy. Wraz z oczekiwanym przez nas nasileniem ożywienia w strefie euro i poprawą popytu krajowego produkcja przemysłowa powinna ponownie przyspieszyć – uważa Krystian Jaworski Ekonomista, Credit Agricole Bank Polska S.A.
Takiej pewności nie ma już Ignacy Morawski, główny ekonomista BIZ Bank: - W przemyśle już od wielu miesięcy dynamika produkcji jest ślamazarna. Jeszcze parę miesięcy temu ożywienie w budownictwie niwelowało z nadwyżką efekty słabszych wyników przemysłu, ale widać, że budownictwo teraz też dostaje zadyszki – ekonomista przyznaje, że intrygujące są dobre wyniki eksportu: - To z tego kierunku powinny pochodzić pierwsze impulsy dla spowolnienia. Widać, zatem niespójność danych, mamy do czynienia ze wzmożonym szumem. Z głębszymi wnioskami trzeba poczekać – tłumaczy.
Tymczasem już późną wiosną zespół ekonomistów z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera prognozował spadek produkcji przemysłowej, a nawet recesję w przemyśle w przyszłym roku. Tak wynikało z ostatniej tury analiz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Małopolskiej Szkoły Administracji Publicznej "Instrument Szybkiego Reagowania". Prognoza przygotowana na podstawie danych miesięcznych przez zespół ISR pokazywała wzrost produkcji przemysłowej do końca II kwartału. Potem dodatnia dynamika produkcji sprzedanej zaczyna słabnąć. Co więcej rośnie prawdopodobieństwo recesji w II połowie 2014 roku, choć nie przekracza jeszcze 15 procent.
W II kwartale 2015 roku prognoza centralna dla produkcji przemysłowej pokazuje, że dynamika produkcji sprzedanej będzie już ujemna, a to oznacza, że produkcja będzie niższa niż w II kwartale 2014 roku. Profesor Mateusz Pipień, odpowiadający za prognozy makroekonomiczne Raportu ISR tłumaczy: - Mówimy raczej o spowolnieniu, które wynika z czasu trwania cyklu. Jeśli przyjąć, że cechy cyklu dominują wśród cech obserwowanych szeregów czasowych, to istotnie, dynamika będzie ujemna w najniższym odczycie, jednak spadek produkcji będzie dotyczyć dwóch, maksymalnie trzech miesięcy.
Prognozy branżowe na bieżący rok Z raportu ISR (badanie przeprowadzono w kwietniu) wynika, iż w tym roku stosunkowo dobra sytuacja powinna dotyczyć produkcji dóbr inwestycyjnych i nietrwałych dóbr konsumpcyjnych, przetwórstwa przemysłowego, materiałów budowlanych (po bardzo głębokiej recesji od początku 2012 do połowy 2013 roku), metali i chemikaliów (choć w obu działach wzrosty będą słabsze, niż przewidywane jeszcze kilka miesięcy temu), a nawet produkcji pojazdów samochodowych – również po głębokiej recesji 2012 i dość słabym 2013 roku. Korzystnie kształtują się prognozy dla produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, komputerów, wyrobów elektrycznych, mebli, sprzętu transportowego.
Gorsze wyniki mogą natomiast odnotować m.in. przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem węgla (w tym dziale utrzymuje się ponadto wysoki stopień zagrożenia upadłością) oraz produkcją koksu i produktów rafinacji ropy naftowej, wytwarzaniem i zaopatrywaniem w energię elektryczną, gaz i gorącą wodę, produkcją napojów. Pod koniec 2014 roku słabnąć będzie dynamika produkcji przemysłu poligraficznego, produkcji wyrobów z drewna i wyrobów tekstylnych, farmacji (ale do końca roku będzie ona dodatnia). Do zera niemal spadnie dynamika w przemyśle produkcji maszyn. Jak zauważają ekonomiści na ostatni Raport ISR warto spojrzeć pod kątem punktów zwrotnych w cyklu gospodarczym. Od prawie trzech lat zespół badawczy pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera trafnie je wychwytuje, zachowując blisko roczny horyzont prognozy. Powoli nadchodzi moment, w którym pozytywny trend w gospodarce ulegnie przełamaniu - nadal będziemy obserwować wzrost, ale będzie on coraz słabszy.
- Z punktu widzenia przedsiębiorstw w prognozach najistotniejsze są punkty zwrotne w cyklu gospodarczym, a nie wyliczane z dokładnością do miejsca po przecinku przewidywane wartości PKB, popytu czy eksportu. Takim ważnym punktem zwrotnym jest moment, w którym produkt krajowy czy popyt jeszcze rosną, ale ich dynamika zaczyna słabnąć - tłumaczy Michał Bonin z PARP, koordynator projektu ISR.
- Trafność przy określaniu momentu zmiany fazy cyklu gospodarczego ma istotne znaczenie dla planów przedsiębiorstw, zwłaszcza tych długofalowych, dotyczących nowych inwestycji czy zatrudnienia. Jak wynika z najnowszej informacji PARP prognozy zespołu ISR pokazują, że punkt zwrotny widać już niemal w każdej dużej kategorii makroekonomicznej, tj. produkcie krajowym brutto, popycie krajowym, produkcji sprzedanej przemysłu, eksporcie i wartości dodanej przemysłu. Tylko w przypadku sprzedaży detalicznej moment, w którym dynamika zacznie słabnąć nie zaznacza się jeszcze w prognozach.
Prof. Jerzy Hausner na spotkaniu z samorządowcami pod koniec czerwca przyznał, że wpływ konfliktu ukraińsko – rosyjskiego może spowodować, że PKB III kwartale nie przekroczy 4 proc., co prognozował wcześniej.
Komentarz dnia
Żródło: ekonomia.rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE