Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Moja Emerytura

Na przyzwoitš emeryturę trzeba zaoszczędzić samemu

Fotorzepa, Sławomir Mielnik SM Sławomir Mielnik
Nie ma co liczyć na państwowe œwiadczenia z ZUS. Mogš wynieœć tylko 30 proc. ostatniej pensji.
Polski system emerytalny czekajš bardzo ciężkie czasy. Jak twierdzi prof. Krystyna Iglicka-Okólska, demograf i rektor Uczelni Łazarskiego, ZUS jest bankrutem i nie da go się uratować. – Upadek nastšpi w 2022 r. Totalnym absurdem sš kolejne próby ratowania polityki fiskalnej naszego państwa poprzez np. próby ozusowania umów œmieciowych. Umów, które tak naprawdę doprowadzajš tylko do większej elastycznoœci naszego rynku pracy i pomagajš młodym ludziom funkcjonować tutaj, a nie na emigracji – mówiła ekonomistka na antenie radiowej Trójki. Do podobnego wniosku doszli eksperci z Fundacji Republikańskiej oraz Zwišzku Przedsiębiorców i Pracodawców. Z ich raportu wynika, że w perspektywie œrednio- i długoterminowej nie jest możliwe wypłacanie obecnie gwarantowanych œwiadczeń emerytalnych bez reform systemu bšdŸ bez podniesienia podatków. Według nich Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (fundusz, z którego ZUS wypłaca emerytury) zbankrutuje w cišgu pięciu–oœmiu lat.

GroŸna demografia

Głównš przyczynš takiego stanu rzeczy jest demografia. Polaków rodzi się coraz mniej, ale żyjš coraz dłużej. Przez ostatnie 25 lat liczba dzieci w Polsce zmniejszyła się o 40 proc., a grupa osób starszych (65 lat i więcej) wzrosła o ponad 50 proc. Od kilkunastu lat roœnie mediana wieku Polaków (œrednia wieku dzielšca całš populację równo na dwie połowy). Jeszcze w 1990 r. wynosiła 32,4 roku, natomiast w 2012 już 38,7 – wynika z danych Eurostatu. Europejski urzšd statystyczny prognozuje, że w 2060 mediana wieku Polaków wyniesie aż 51,2 roku.
Rosnšcš szybko rzeszę emerytów musi utrzymywać kurczšce się pokolenie pracujšce. – Systemy oparte wyłšcznie na repartycji, takie jak nasz ZUS (tzn. takie, w których emerytury wypłaca się ze składek młodszego pokolenia), stajš się w obliczu zmian demograficznych coraz bardziej ryzykowne  – mówi prof. Filip Chybalski z Politechniki Łódzkiej. Wpływy ze składek będš coraz niższe, a emerytów będzie coraz więcej – alarmuje. Po ostatnich zmianach radykalnie ograniczajšcych OFE znów emerytury finansowane będš w przyszłoœci głównie metodš repartycji. ZUS nie będzie więc w stanie utrzymać œwiadczeń na zapowiadanym poziomie. Konsekwencjš będš coraz niższe emerytury. – Według szacunkowych wyliczeń KNF w 2046 roku stopa zastšpienia (relacja emerytury do ostatniej pensji – red.) wyniesie zaledwie 47,5 proc., a pesymistyczne prognozy wskazujš, że będzie to jedynie 30 proc. – mówi Krzysztof Kujawski, ekspert Zwišzku Firm Doradztwa Finansowego. Oznacza to, że przechodzšc na emeryturę, będziemy otrzymywać niecałš połowę dotychczasowego wynagrodzenia. Do ludzi powoli dociera informacja, że na takie emerytury z ZUS, jakie majš dzisiaj nasi rodzice i dziadkowie, nie ma co liczyć. – Za 30 lat stopy zastšpienia wyniosš 30–40 proc. ostatniej pensji, a nie 60–70 proc., jak wielu z nas sobie wyobrażało – przestrzega Filip Chybalski. Co zatem robić? OdpowiedŸ jest oczywista: oszczędzać. – Jakkolwiek banalnie by to brzmiało, trzeba gromadzić oszczędnoœci na staroœć we własnym zakresie – radzi prof. Chybalski. – W przeciwnym razie wraz z przejœciem na emeryturę doœwiadczy się czegoœ, co można nazwać „szokiem konsumpcyjnym", a nagły i znaczšcy spadek konsumpcji boli – przestrzega ekonomista. Zdaniem Waldemara Wołosa, dyrektora ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI, dla dwudziestokilkuletniego człowieka emerytura jest pojęciem abstrakcyjnym. – Jednak wraz z wiekiem beztroska przechodzi w obawę, czy w obliczu coraz niższych œwiadczeń wypłacanych przez państwo uda się zabezpieczyć finansowo na póŸniejsze lata życia – mówi ekspert. – Warto pamiętać, że im wczeœniej zaczniemy odkładać i im bardziej będziemy systematyczni, tym mniejsze kwoty wystarczš, by odłożyć zaplanowanš kwotę – uważa Wołos. – Z pomocš przyjdzie efekt procentu składanego, który polega na tym, że na zysk pracuje nie tylko wpłacony przez nas kapitał, ale także odsetki wypracowane w toku inwestycji.

Czas na zmiany

Indywidualne oszczędzanie na emeryturę umożliwia między innymi trzeci filar systemu emerytalnego. Ale, jak pokazujš statystyki, odkładanie w ten sposób wcišż nie jest popularne. – Doœwiadczenia międzynarodowe pokazujš, że po to, by trzeci filar rozwinšł skrzydła, musi być ulga w podatku dochodowym. W innych przypadkach to się po prostu nie udało – mówi Dobiesław Tymoczko, zastępca dyrektora Departamentu Systemu Finansowego NBP. Jego zdaniem istniejšcy obecnie system trzeba by jednak ujednolicić i uproœcić. – Takim jedynym produktem trzeciofilarowym powinny być realizowane przez pracodawców pracownicze programy emerytalne – dodaje ekspert z NBP.

Opinie:

Stanisław ?Kluza, ?były minister finansów i były ?przewodniczšcy KNF,  obecnie ?w gospodarczym gabinecie cieni BCC Współczynnik dzietnoœci od 17 lat utrzymuje się w Polsce na poziomie 1,2–1,4 (tyle œrednio dzieci przypada na przeciętnš Polkę – red.). W konsekwencji już całe pokolenie jest o jednš trzeciš mniej liczne od pokolenia swoich rodziców. Patrzšc na niezrozumiałš pasywnoœć rzšdu w kwestii polityki demograficznej, nie należy spodziewać się poprawy przez kolejne kilka, a może i kilkanaœcie lat. Przez ostatnie lata podejmowane sš jedynie czšstkowe działania, które nie zawsze przynoszš efekty. Dominuje brak spojrzenia całoœciowego. W pierwszej połowie XXI w. bilans demograficzny będzie głównš barierš rozwoju polskiej gospodarki. Badania OECD plasujš Polskę w grupie trzech państw najbardziej zagrożonych niepodnoszeniem konkurencyjnoœci właœnie ze względu na zaburzenia w zastępowalnoœci pokoleń. Scenariusz zakłada m.in. dalece wyższe koszty utrzymywania systemów emerytalnych i zdrowotnych na rzecz starszych pokoleń oraz mniej pieniędzy do dyspozycji na potrzeby własne młodszych. To oznacza mniej zasobów, które można przeznaczyć na edukację, innowacje i inwestycje. W konsekwencji pojawia się ryzyko jeszcze bardziej niebezpiecznego tzw. wtórnego regresu demograficznego, kiedy mało liczne aktywne zawodowo pokolenia nie będš w stanie ekonomicznie utrzymać i wychować przynajmniej nie mniej licznej kolejnej generacji.

Tomasz ?Geodecki, Uniwersytet Ekonomiczny ?w Krakowie

Dzisiejsi pracujšcy opłacajš składki ze œwiadomoœciš, że idš one na bieżšce utrzymanie emerytów. Muszš zdawać sobie także sprawę z tego, że coraz mniej liczne roczniki ich potomków nie zapewniš im pogodnej jesieni życia. Konieczne jest oszczędzanie na staroœć samemu. Ale i tu zaczaił się wróg: demografia. W roku 2013 znów weszliœmy w fazę zmniejszajšcej się populacji. Żeby fundusze emerytalne mogły zapewnić nam godnš emeryturę, ktoœ musi chcieć kupić nasze aktywa – mały popyt to niska cena. W jaki sposób zabezpieczyć więc swojš finansowš przyszłoœć? Może nieruchomoœci? Niestety, poza największymi miastami (jeszcze!) mieszkania czekajš długo na najemców, a czynsz nie pokrywa kosztów. Wkrótce zmniejszajšca się liczba ludzi może pogorszyć tę sytuację. Lokata? Jeżeli realne stopy procentowe będš trwale ujemne, cóż zostanie z naszego kapitału? Wchodzimy w œwiat kurczšcych się gospodarek. Prywatne strategie radzenia sobie z oszczędzaniem zaczynajš zawodzić. Nasz własny spryt nie wystarcza. Od innych zależymy więc w większym stopniu, niż nam się wydawało. Może zatem najlepszš inwestycjš w naszš przyszłoœć będzie podzielenie się dochodem z rodakami, którzy chcš mieć dzieci, ?ale ich nie stać? To jednak wymaga głębszych zmian systemowych.

Jeszcze tylko miesišc na decyzję

Do końca lipca każdy, kto jest zapisany do otwartego funduszu emerytalnego, może zdecydować, gdzie będzie płynšć częœć jego składki emerytalnej. Zamknięcie „okna wyboru" nastšpi już za niecały miesišc. Do tej pory tylko 385 126 osób postanowiło częœć swoich pieniędzy odkładanych na emeryturę powierzać nadal funduszom emerytalnym, a nie wyłšcznie ZUS. Jeœli zapisy nie przyspieszš, w OFE pozostanie mniej niż 700 tys. osób, a więc ok. 4 proc. obecnych członków. Do ZUS napływa codziennie ok. 15 tys. dokumentów. Spoœród tych, którzy już zdecydowali się na pozostanie w OFE, ponad 58 proc. wysłało oœwiadczenie pocztš, a ok. 36 proc. zrobiło to osobiœcie w oddziale ZUS. Tylko niecałe 6 proc. osób wypełniło deklarację za poœrednictwem internetu. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Konfederacji Lewiatan małe zainteresowanie OFE było do przewidzenia. Jeœli bowiem ktoœ nie podejmie żadnej decyzji, to automatycznie całoœć jego składki będzie przekazywana do ZUS. Wybór dla wielu ubezpieczonych jest trudny, gdyż nie majš dostatecznej wiedzy na temat systemu emerytalnego. W takiej sytuacji, jak wykazały badania, wiele osób nie podejmuje żadnej decyzji. Całoœć ich składki emerytalnej przekazywana będzie więc do ZUS. Kto chce pozostać w funduszu, musi złożyć wypełnionš deklarację w ZUS. Można to zrobić osobiœcie w każdej placówce Zakładu. Oœwiadczenie można przesłać także listem poleconym do każdej jego jednostki terenowej. Ponadto złożyć jš można również w formie elektronicznej na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Deklarację wypełniajš tylko te osoby, które zdecydujš się na wybór OFE. Do funduszu trafiać będzie 2,92 proc. ich emerytalnej składki. Jeœli ktoœ zdecyduje się wyłšcznie na ZUS, nie wypełnia żadnych deklaracji i do Zakładu będzie trafiać 19,52 proc. jego wynagrodzenia brutto, czyli całoœć składki emerytalnej. Bez względu na to, jakiego wyboru dokonamy, trzeba pamiętać, że wysokoœć naszej emerytury będzie zależała przede wszystkim od tego, jak długo będziemy pracować i odprowadzać składki emerytalne. Tegoroczny wybór nie będzie ostateczny. Jeœli zmienimy zdanie, składkę będziemy mogli przenieœć jeszcze w 2016 r., a następnie co cztery lata.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL