Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Projekty do kasacji

W 2012 roku projekt zmian w przepisach o administracji terytorialnej złożyli samorzšdowcy
Fotorzepa
Inicjatywy obywateli sš zagrożone, bo posłowie przecišgajš nad nimi prace.
– Polacy zesłani z Kresów Wschodnich nie majš żadnych możliwoœci. Jeżeli Polska się o nich nie upomni, to oni zginš w tych stepach – żaliła się we wtorkowej „Rz" Walentyna Kamińska. W 1995 roku przyjechała do Polski z Kazachstanu i otwarcie mówi o trudach powrotu do ojczyzny. Takim osobom miała pomóc złożona w 2010 roku w Sejmie ustawa repatriacyjna. Jak pisaliœmy we wtorek w „Rz", choć formalnie prace w Sejmie nad projektem trwajš od czterech lat, przeszedł on tylko pierwsze czytanie. ?W podobnym tempie toczš się prace nad siedmioma innymi projektami obywatelskimi, złożonymi w poprzedniej kadencji Sejmu. Podpisało je w sumie 1,8 mln osób. Jeœli prace nie przyspieszš, ze względu na zasadę dyskontynuacji projekty trafiš do kosza.

Testament ojca

Zbiórce podpisów pod ustawš repatriacyjnš towarzyszył duży rozgłos, bo wspierała jš kampania telewizyjna. Projekt przedstawiano jako realizację testamentu zmarłego w katastrofie smoleńskiej Macieja Płażyńskiego, byłego marszałka Sejmu i ojca Jakuba Płażyńskiego, zaangażowanego w zbiórkę.
Pod projektem podpisało się 215 tys. osób, jednak wrażenie robiš też liczby podpisów pod innymi projektami latami tkwišcymi w Sejmie. Przykładowo pod złożonym w 2011 roku projektem przywracajšcym obowišzek szkolny w wieku siedmiu lat podpisało się 330 tys. osób. Pod firmowanš przez NSZZ „Solidarnoœć" propozycjš podniesienia minimalnego wynagrodzenia za pracę – 300 tys. Poseł PSL Stanisław Żelichowski, szef Komisji Ochrony Œrodowiska, w której tkwi kilka projektów obywatelskich, twierdzi, że Sejm „głosu obywateli nie lekceważy". Jednak spoœród oœmiu projektów zagrożonych „uœmierceniem" tylko jeden przeszedł drugie czytanie. Nad niektórymi,  przykładowo  projektem przewidujšcym większš ochronę zwierzšt, prace w zasadzie nie toczš się już od ponad dwóch lat. Równie powoli idš prace nad trzema projektami obywatelskimi złożonymi w tej kadencji, a od czasu wyborów w 2011 roku posłowie podjęli ostatecznš decyzję tylko odnoœnie do szeœciu projektów. Wszystkie Sejm wyrzucił do kosza, poza jednym, przywracajšcym zlikwidowane reformš Jarosława Gowina małe sšdy. Tę ostatniš ustawę zawetował jednak prezydent. Stanisław Żelichowski powolne prace nad projektami tłumaczy zbyt dużym obcišżeniem posłów innymi, bieżšcymi sprawami. – Sejm to powinna być fabryka prawa, jednak prawników w nim brakuje – uzasadnia. Posłanka PO Joanna Fabisiak, szefowa podkomisji zajmujšcej się projektem o repatriacji, sugeruje z kolei, że jego realizacja byłaby za droga. Sejm odwleka jednak także prace nad projektami, do których pozytywnie ustosunkował się rzšd, przykładowo obywatelskiej propozycji o parkach narodowych.

Obawy polityków

– Politycy nie chcš pracować nad projektami obywatelskimi, bo sš ponadpartyjne i nie wywołujš okreœlonego efektu politycznego – ocenia Jakub Płażyński. Z kolei zdaniem przewodniczšcego OPZZ Jana Guza koalicja obawia się, że odrzuceniu niektórych projektów, zwłaszcza tych firmowanych przez zwišzki zawodowe, mogłyby towarzyszyć protesty. Dlatego szef OPZZ proponuje zmianę przepisów w ustawie o inicjatywie obywatelskiej. – Posłowie powinni mieć nie tylko, tak jak obecnie, okreœlony czas tylko na przeprowadzanie pierwszego czytania, ale też sztywny termin na przyjęcie lub odrzucenie projektu – tłumaczy. Politolog dr hab. Rafał Chwedoruk mówi, że wprowadzenie dla posłów sztywnych terminów byłoby błędem. – Mogłoby to zachęcać ich do szybkiego odrzucenia projektów – tłumaczy. Jego zdaniem należałoby wydłużyć za to trzymiesięczny termin na zebranie 100 tys. podpisów przez komitet obywatelski. Zdaniem Chwedoruka tempo prac nad ustawami obywatelskimi zależy głównie od kultury politycznej, a Jakub Płażyński mówi, że liczy na przyspieszenie prac nad projektami obywatelskimi, nad którymi zawisło widmo sejmowej niszczarki. – Szkoda by ich było. Inicjatywa obywatelska to kwintesencja demokracji – zaznacza.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL