Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Zimny prysznic w Petersburgu

Jerzy Haszczyński
Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
W Europie wiara w przemianę Rosji w łagodnego baranka jest silniejsza od wszystkiego: od naocznych œwiadectw jej agresywnej działalnoœci na Ukrainie, od dobrze słyszalnych gróŸb Kremla i od racjonalnej oceny moskiewskich planów odbudowy imperium.
Niestety, temu religijnemu uniesieniu uległ i szef polskiej dyplomacji, podejmujšc decyzję o odwiedzeniu Rosji niecałe trzy miesišce po agresji na Krym i w czasie gdy Moskwa macza palce w kolejnej agresji – na wschodzie Ukrainy. Nie wiarš powinni się kierować ministrowie spraw zagranicznych. I to Radosławowi Sikorskiemu przekazał w Petersburgu stšpajšcy twardo po ziemi Siergiej Ławrow. Z uœmiechem na twarzy wyjaœnił, że Rosjanie w żadnej sprawie dotyczšcej kryzysu na Ukrainie nie zamierzajš ustępować. Nadal sš za daleko posuniętš decentralizacjš tego kraju, co oznacza, że Kijów nie będzie w stanie nim zarzšdzać. Nadal nie chcš w pełni uznać władz ukraińskich, co oznacza, że o tamtejszym rzšdzie możemy zaraz znowu usłyszeć, że to „faszystowska junta". Nadal mogš szachować groŸbš wysłania najemników, zielonych ludzików i broni w dowolny region Ukrainy. Zresztš dlaczego mieliby się do Ukrainy ograniczać? Nawet wiara opiera się na jakichœ przesłankach. W przypadku Rosji mogłyby to być jakieœ sygnały, że Kreml szuka kompromisu, bo chce uniknšć poważnych sankcji gospodarczych Zachodu. Bez takich sygnałów nie da się wytłumaczyć, dlaczego szef polskiego i niemieckiego MSZ złamali dyplomatycznš izolację państwa, które dopuœciło się najpoważniejszego od dawna naruszenia prawa międzynarodowego i wywołało największš awanturę na kontynencie.
Jeżeli więc były jakieœ nieoficjalne sygnały, to zostały Ÿle zinterpretowane. Skończyło się na zimnym prysznicu w Petersburgu. Oby miał zbawienny (pozostajšc w konwencji religijnej) wpływ na dyplomatów. Polityka wobec Rosji nie może polegać na balansowaniu między skrajnoœciami. Nie może być tak, że jednego dnia domagamy się ostrych sankcji, a następnego dystansujemy się nawet wobec tych łagodnych, takich jak dyplomatyczna izolacja Kremla.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL