Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Kto naprawdę obalił komunizm

Wybór Jana Pawła II na papieża dał Polakom nadzieję na zmiany. Na zdjęciu wierni podczas mszy w Szczecinie 11 czerwca 1987 r. w trakcie papieskiej pielgrzymki do kraju
AFP
Dla zdecydowanej większoœci Polaków końcem PRL nie były wybory z czerwca 1989 roku, ale poczštek obrad Okršgłego Stołu.
„Solidarnoœć" i Koœciół katolicki – to dwie główne siły, które zdaniem Polaków miały największy wpływ na upadek komunizmu. Z kolei Jan Paweł II i Lech Wałęsa to główni bohaterowie przemian, jakie nastšpiły w Polsce po 1989 r. Symbolicznym wyznacznikiem końca PRL był zaœ poczštek obrad Okršgłego Stołu, a nie wybory z 4 czerwca 1989 r. To wnioski płynšce z raportu CBOS „25 lat wolnoœci – bilans zmian", który opublikowano tuż przed zbliżajšcš się rocznicš pierwszych częœciowo wolnych wyborów w Polsce.

Dzięki nim zmieniła ?się Polska

Przekonanie o doniosłej roli „Solidarnoœci" i Jana Pawła II w upadku systemu komunistycznego w krajach dawnego bloku wschodniego jest bardzo silne od wielu lat. I właœciwie niezmienne. Ale im więcej czasu upływa od wydarzeń roku 1989, tym silniejsze jest to przekonanie. Pięć lat temu, gdy obchodziliœmy 20. rocznicę narodzin nowej Polski, 44 proc. badanych mówiło, że największš rolę w obaleniu komunizmu odegrała „S". Na Jana Pawła II wskazywało 38 proc. respondentów. Dziœ na „S" wskazuje już połowa Polaków, a na papieża 40 proc. badanych. Maleje za to grupa osób, które sš przekonane o tym, że komunizm upadł w wyniku niewydolnoœci gospodarczej systemu. W 2009 r. wskazywało na to 27 proc. badanych, a teraz 23 proc. Mniej doceniana jest także polityka Michaiła Gorbaczowa w ZSRR oraz Ronalda Reagana. Pięć lat temu jedna czwarta Polaków twierdziła, że komunizm upadł dzięki Gorbaczowowi, a 10 proc. doceniało rolę prezydenta USA. Teraz uważa tak już tylko odpowiednio: 20 i 8 proc. Polaków.
Kto odpowiada za kształt przemian ustrojowych po ?1989 r. w Polsce? Tu badani też nie majš wštpliwoœci. Aż 55 proc. z nich mówi, że „S", 52 proc. wskazuje na Jana Pawła II, 38 proc. na polityków z obozu Lecha Wałęsy, a 25 proc. na Koœciół katolicki. Tylko 12 proc. respondentów uważa, że zmiany zawdzięczamy politykom zachodnim, a 11 proc. dostrzega pozytywnš rolę Wojciecha Jaruzelskiego i kierownictwa PZPR.

Jaka była rola ?Jana Pawła II?

W œwiadomoœci społecznej „S", Jan Paweł II i Lech Wałęsa sš ze sobš nierozerwalnie zwišzani. Ale kto właœciwie uruchomił lawinę zmian? Wydaje się, że decyzja kardynałów z 16 paŸdziernika 1978 roku, gdy następcš Jana Pawła I został metropolita Krakowa kard. Karol Wojtyła. Wyniesienie Polaka na najwyższy urzšd w Koœciele dało jego rodakom bodziec do działania. Zdaniem papieskiego biografa George'a Weigla korzeni przemian w Europie należy szukać w pielgrzymce 1979 r., gdy na ówczesnym placu Zwycięstwa z ust Jana Pawła II padły słynne słowa: „Niech zstšpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi". Podobne przekonanie wyrażał także abp Józef Życiński. Dziewięć lat temu metropolita lubelski mówił w wykładzie poœwięconym Janowi Pawłowi II i „S" m.in., że wizerunki papieża na bramie Stoczni Gdańskiej czy długopisie, którym Lech Wałęsa podpisywał porozumienia z władzami, stały się „symbolami więzi z Janem Pawłem II w tamte dni, gdy kształtowało się nowe doœwiadczenie duchowe, społeczne, polityczne i zwišzkowe". Życiński dodawał też, że choć sam papież w rozmowach z polskimi biskupami prosił, by nie akcentować jego roli w upadku komunizmu, nie zgłaszał zastrzeżeń, gdy w różnych publikacjach przypisywano mu istotnš rolę w przemianach. Ale Jan Paweł II, odpowiadajšc w 1995 r. na pytanie: kto obalił komunizm, odrzekł skromnie, że upadł dlatego, ponieważ wpisany był w niego błšd antropologiczny – błędna koncepcja człowieka. Sprawy Polski zawsze Jana Pawła II zajmowały. Dzień po wprowadzeniu stanu wojennego papież aż szeœć razy w rozważaniu na Anioł Pański wymienił „Solidarnoœć". Kilka dni póŸniej podkreœlał prawo Polski do samostanowienia. WydŸwięk wolnoœciowy miała też jego pielgrzymka do Polski w 1979 r. Już w czasie powitania na lotnisku papież mówił, że chce być blisko tych, którzy cierpiš. A kiedy w 1987 r. w Gdańsku spotkał się z przedstawicielami œwiata pracy, mówił: „Codziennie się za was modlę tam, w Rzymie, i gdziekolwiek jestem, codziennie się modlę za mojš Ojczyznę i modlę się za ludzi pracy, modlę się szczególnie za to szczególne, wielkie dziedzictwo polskiej »Solidarnoœci«. Modlę się za ludzi, którzy sš zwišzani z tym dziedzictwem, w szczególny sposób za tych, którym wypadało czy wypada ponosić ofiary z tego powodu. I modlić się nie przestanę, bo wiem, że to jest wielka sprawa" .

Razem czy osobno?

W kolejnych latach – także po roku 1989 r. – Jan Paweł II wielokrotnie powracał do przeszłoœci. Występujšc w polskim Sejmie w czasie pielgrzymki w 1999 roku, podkreœlał, że od słów modlitwy „Niech zstšpi Duch Twój" wszystko się w Polsce zaczęło. Dziœ, w przededniu 25. rocznicy wyborów z czerwca 1989 r., tu i ówdzie słychać jednak głosy, że rola Jana Pawła II i Koœcioła w upadku systemu wcale nie była taka duża. Zdarzajš się twierdzenia, że obchody powinny być rozdzielone na częœć koœcielnš i œwieckš. – To błędne myœlenie. Powinniœmy to œwiętować razem. ?I właœnie dlatego zarówno ?1 czerwca na Œwięcie Dziękczynienia, które ma być podziękowaniem za Jana Pawła II i jednoczeœnie za to, co stało się w Polsce po 1989 roku, jak i 4 czerwca w Warszawie będzie obecny kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej – mówi „Rz" kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. – Sam mi powiedział, że swoim przyjazdem chce zaakcentować rolę, jakš w obaleniu komunizmu miał papież oraz Koœciół. Kardynał podkreœla także, że nie wolno zapominać o innych przyczynach upadku systemu. Wœród nich wymienia m.in. wskazywane przez Polaków w badaniu CBOS niewydolnoœć gospodarczš i działania polityków zachodnich. – Rola Jana Pawła II była jednak znaczšca – podkreœla. – I dobrze, że Polacy to zauważajš. Problem w tym, że mówimy o tym jedynie w Polsce. O tym, co zaczęło się na polskiej ziemi, powinniœmy mówić głoœno całemu œwiatu, który najnowszš historię naszej częœci Europy pisze od listopada 1989 r., za symbol upadku komunizmu uznajšc zburzenie muru berlińskiego – dodaje metropolita.

Koniec PRL zaczšł się w lutym 1989 roku

O tym, że burzenie muru w Berlinie zaczęło się w Polsce, dziœ przekonana jest znaczšca czeœć Polaków. Aż 71 proc. jest zdania, że wydarzenia w naszym kraju w 1989 r. przyczyniły się do upadku systemu komunistycznego w krajach bloku wschodniego. Ale 44 proc. twierdzi, że wydarzenia w Polsce jedynie przyspieszyły zmiany w innych krajach, a ?31 proc. uważa, że bez przemian nad Wisłš nie byłoby żadnej zmiany u naszych sšsiadów. Za symboliczny koniec PRL od wielu lat uważamy nie wybory z 4 czerwca 1989 roku, ale poczštek obrad Okršgłego Stołu, które zaczęły się w lutym tegoż roku. Chociaż i tu sš ?delikatne wahania. Jeszcze w 2009 r. Okršgły Stół był końcem PRL dla 40 proc. Polaków – dziœ tylko dla 34 proc. W porównaniu z badaniem sprzed pięciu lat delikatnie w górę poszły notowania wyborów – w 2009 r. 6 proc. badanych uznawało je za koniec pewnej epoki, a w 2014 r. procent więcej. Symbolami końca PRL sš dla Polaków także: ustšpienie generała Jaruzelskiego i wybór na prezydenta Lecha Wałęsy (2009 – 15 proc., 2014 – 16 proc.) oraz powołanie rzšdu Tadeusza Mazowieckiego (5 proc. w 2009 i 11 proc. obecnie). Ten ostatni polityk jest przez Polaków uważany za głównego autora transformacji ustrojowej. Tuż za nim plasujš się: Lech Wałęsa, Jacek Kuroń i kard. Józef Glemp. Według kilku respondentów pozytywnš rolę w 1989 roku odegrali też: Wojciech Jaruzelski, Mieczysław Rakowski i Czesław Kiszczak. Były prezydent Lech Wałęsa docenia rolę Jana Pawła II w obaleniu komunizmu. Dobrze postrzega także swoje działania i Komisji Krajowej „Solidarnoœci" z poczštku lat 80., ale dostrzega również błędy. – Wszystkie rewolucje popełniały jeden błšd i ja też go popełniłem. Oddaliœmy biurokracji i politykom zwycięstwo – stwierdził kilka dni temu w Polskim Radiu były prezydent. Jak chce go naprawić? – Chciałbym zrobić sondę, czy członkowie Krajowej Komisji „Solidarnoœci" z 13 grudnia 1981 r. jeszcze żyjš – tłumaczy prezydent. – Jeżeli żyjš, to chciałbym zebrać ich i gdyby było ponad 51 proc. żyjšcych, tobyœmy wznowili działalnoœć. Nasze wielkie zwycięstwo nie jest dobrze wykorzystywane ?– stwierdził i dodał, że reaktywowana Komisja Krajowa zajęłaby się kontrolš polityków.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL