Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Rośnie nam pokolenie głuchych

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Hałas w dyskotece może być porównywalny z natężeniem dŸwięku wydawanego przez startujšcy samolot.
Do problemów ze słuchem przyznaje się coraz większa liczba Polaków. W dodatku granica wieku coraz bardziej się obniża. Już blisko połowa osób poniżej 40. roku życia ma niedosłuch. A konsekwencje narażenia na hałas mogš być poważniejsze niż tylko pogorszenie słuchu. Z badań przeprowadzonych w Niemczech, Anglii i Szwecji wynika bowiem, że hałas uliczny może powodować choroby układu kršżenia. Œrednie natężenie dŸwięków negatywnie wpływa na skurczowe ciœnienie krwi, jej czas krzepnięcia, a także obniża poziom kortyzolu. Szwedzkie badania wskazały natomiast, że z powodu nadmiernego hałasu u mężczyzn mogš występować częstsze ataki mięœnia sercowego. Cywilizacyjny postęp nie zmniejszył dotšd zagrożenia hałasem. Wyniki badań epidemiologicznych wskazujš, że częstoœć występowania uszkodzeń słuchu roœnie w rejonach bardziej uprzemysłowionych i zurbanizowanych. A więc tam, gdzie hałas jest większy.

Już Cezar zakazywał

Uważa się, że właœnie hałas, oprócz typowych plag, takich jak np. choroby, brak czystej wody czy zanieczyszczenia, gnębił już starożytne metropolie. Dobrze znana jest historia ucieczki bogatych patrycjuszy ze starożytnego Rzymu na tereny podmiejskie, kiedy Juliusz Cezar, ze względu na nadmierny tłok na ulicach miasta, wydał zakaz ruchu kołowego w obrębie murów miejskich od wschodu słońca do dwóch godzin przed zachodem. Skutek tego był taki, że cały ruch różnego typu wozów, łšcznie z zaopatrzeniem miasta, odbywał się w nocy, a drewniane koła o żelaznych obręczach poruszajšcych się wozów po częœci wybrukowanych ulic Rzymu powodowały trudny do wytrzymania hałas.
Kiedyœ hałas występował głównie w œrodowisku pracy. Pierwsze wzmianki o spowodowanej hałasem głuchocie kotlarzy i blacharzy pochodzš ze starożytnoœci, stawiajšc uszkodzenie słuchu – obok opisanej przez Hipokratesa pylicy krzemowej – w gronie najstarszych chorób zawodowych. Dzisiaj, dzięki rozwojowi nowych technologii, hałas przemysłowy rzadziej powoduje uszkodzenie słuchu. Ale zaczęło rosnšć zagrożenie hałasem œrodowiskowym. Ruch uliczny, nawet hałas z sšsiedztwa – to wszystko może uszkadzać słuch. Problem narasta zwłaszcza wœród dzieci i młodzieży. Lekarze alarmujš, że w polskich szkołach znacznie przekroczona jest dawka hałasu bezpieczna dla słuchu i ogólnego zdrowia uczniów. Kolejny problem to odtwarzacze muzyki. Głoœna muzyka prosto do ucha jest najbardziej szkodliwa. W rezultacie rosnš nam rzesze głuchych – to pokolenie MP3.

GroŸne dyskoteki

Nic dziwnego: taki sposób słuchania muzyki oznacza nierzadko niemal 80–90 dB. Tymczasem już 35–70 dB jest przyczynš zmęczenia, zaburzeń snu, obniżenia czułoœci narzšdów zmysłów. Przy hałasie w przedziale 70–85 dB dochodzi do zaburzeń układu nerwowego i bólów głowy. Hałas o natężeniu 85–130 dB prowadzi do zaburzeń układu kršżenia i pokarmowego. Powyżej 130 dB powoduje nudnoœci, zaburzenia równowagi i zaburzenia w obrazie krwi. Powyżej 135 dB uszkadza narzšdy w wyniku wibracji. A nierzadko zabawa na dyskotece czy na koncercie to prawie 140 dB – odgłos porównywalny do hałasu wydawanego przez startujšcy samolot odrzutowy. Konsekwencje mogš być opłakane: natężenia dŸwięku przekraczajšce 150 dB uszkadzajš słuch nieodwracalnie. Dziœ hałasu jest coraz więcej. Może powodować drażnišce dŸwięki słyszane nawet w ciszy – szumy uszne. Na ogół szybko przemijajš. Ale u kilku procent ludzi majš trwały charakter i jeœli nie sš leczone, mogš doprowadzić do uszkodzenia, a nawet utraty słuchu. Co istotne, nie występujš wyłšcznie u ludzi starszych, lecz coraz częœciej dotykajš młodych ludzi, prawdopodobnie z powodu narażenia na cišgły hałas. Dla producentów i dystrybutorów aparatów słuchowych Polska staje się jednym z najbardziej perspektywicznych rynków w Europie. Szacuje się, że zaledwie jedna na osiem osób niedosłyszšcych korzysta z aparatu słuchowego. Według Instytutu Badania Rynku w Poznaniu pod koniec 2012 roku sprzedaż refundowana aparatów słuchowych sięgnęła 95,4 tys. sztuk. W ubiegłym prawdopodobnie przekroczyła 100 tys. To niewiele w porównaniu z zachodniš Europš: w Wielkiej Brytanii rocznie sprzedaje się 300 tys. aparatów, we Francji ponad pół miliona, w Niemczech ok. 900 tys. Problemem w Polsce jest wcišż niewielka refundacja kosztów aparatu. Ale od tego roku, zamiast jednej sztuki, refundowane sš dwie: do jednego i drugiego ucha.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL