Adwokaci i radcy prawni razem, choć osobno

aktualizacja: 16.05.2014, 09:23
Foto: rp.pl

Przedstawiciele korporacji przekonują, że mogą skutecznie działać we wspólnych sprawach, i to bez konieczności łączenia samorządów.

Zmniejszenie biurokracji, obniżenie składek, wzmocnienie głosu prawniczego samorządu – takie argumenty za połączeniem korporacji adwokackiej i radcowskiej podnosili studenci podczas debaty, która odbyła się na Uniwersytecie Warszawskim. Przedstawiciele obu samorządów, którzy brali udział w debacie, są jednak sceptyczni co do takiego połączenia.
- Powinniśmy działać razem, ale osobno. Tak, żeby szanować własną tradycję i odrębność, a w ważnych sprawach działać wspólnie – mówi Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Nie ma atmosfery

Arkadiusz Bereza, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych, oceniał, że kiedyś do takiego połączenia może dojść. Podkreślał jednak, że dziś nie ma odpowiedniego klimatu, co ilustrują uchwały organów obu samorządów. Kilka lat temu do połączenia zawodów chciało doprowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Spotkało się to jednak z oporem. Mecenas Dębowski podkreślał, że większość członków jego samorządu była przeciwna połączeniu w ogóle, a zwłaszcza połączeniu siłowemu.
Prezes Bereza z kolei przypominał, że wówczas problemem dla środowiska adwokackiego było to, że radcy mogą być zatrudnieni na etacie. Radcy nie wyobrażali sobie rezygnacji z tej możliwości.

Biurokracja a składki

Dziś, po kilku latach od tych pomysłów, temat wraca. Paweł Skuczyński z fundacji Instytut Etyki Prawniczej (Instytut wraz ze Studenckim Stowarzyszeniem Etyki Prawniczej był organizatorem akcji) przypominał, że właśnie znika ostatnia różnica między samorządami. Za rok i adwokaci, i radcy będą mogli występować w roli obrońców w sprawach karnych.
– Sądzę więc, że pytanie o rację istnienia obu samorządów wróci – mówił podczas dyskusji. Podczas debaty na Uniwersytecie Warszawskim pytali o to studenci i doktoranci. Zastanawiali się m.in., czy dzięki połączeniu samorządów nie udałoby się obniżyć składki (dziś u radców prawnych to 100 zł miesięcznie, u adwokatów są to różne kwoty w różnych izbach, czasem nawet ok. 260 zł). Pytali też, czy nie zmniejszyłoby to biurokracji i nie wzmocniło środowiska w rozmowach m.in. z resortem sprawiedliwości.
Także dr Skuczyński podkreślał, że istnienie dwóch samorządów może osłabiać głos środowiska i jego wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Mecenas Dębowski wyjaśniał, że już dziś adwokaci i radcy współdziałają w różnych sprawach, np. podwyższenia stawek za czynności adwokacko-radcowskie.
– Od dawna w większości kwestii mówimy jednym głosem, m.in. podczas konsultacji społecznych projektów ustaw – mówił mec. Bereza.
Wiceprezes samorządu radcowskiego uważa, że głos dwóch samorządów osobno może być nawet silniejszy.
Mec. Dębowski podkreślał, że wraz ze zwiększaniem się liczby adwokatów i radców potrzebna jest większa obsługa administracyjna. Jego zdaniem wcale nie jest oczywiste, że po połączeniu byłoby taniej, aparat musiałby być proporcjonalny do liczby prawników. Podkreślał też, że dzięki temu, iż są dwa samorządy, aplikanci mają możliwość wyboru aplikacji. Obie charakteryzują się nieco odmiennym modelem szkolenia.
– Czemu mieliby być tego pozbawieni? – pytał mec. Dębowski.
Opinia dla „Rz"
Jerzy Kozdroń?, wiceminister sprawiedliwości
Chciałbym, żeby te samorządy – adwokacki i radcowski – się połączyły. W przyszłości zapewne do tego dojdzie. Już w tej chwili mają niemal identyczne uprawnienia, nowelizacja kodeksu postępowania karnego, która wejdzie w życie za rok, da też radcom prawnym prawo do występowania w roli obrońców w sprawach karnych. Wkrótce dojdzie do takiej sytuacji, że nie będą się już różnić. ?Nie będziemy jednak zmuszać do niczego samorządów. Kiedyś ministerstwo chciało doprowadzić do takiego połączenia. ?Spotkało się to ze zdecydowanym oporem samorządów. W tej chwili nie ma planów, by próbować łączyć samorządy na siłę. Inicjatywa musi wyjść od nich samych.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE