Służby mundurowe

Akcja: Odbudujmy Armię Krajową

Ćwiczenia
Obrona Narodowa
3 maja członkowie ruchu Obrona Narodowa.pl – byli i obecni żołnierze, policjanci, cywile – rozpoczną kampanię promującą ideę obrony terytorialnej.
– Uruchomimy stronę internetową odbudujmyak.pl, będziemy rozdawali ulotki, a także kalendarze – mówi Grzegorz Matyasik, szef portalu Obrona Narodowa.pl. Jednocześnie sympatycy ruchu będą zbierali podpisy pod petycją do prezydenta z apelem o odbudowanie obrony terytorialnej. Myślą też o przygotowaniu projektu ustawy. Pomysłodawcy akcji powołują się na list Światowego Związku Żołnierzy AK z 2000 r. przesłany do ówczesnego ministra obrony Bronisława Komorowskiego. Członkowie związku pisali: „Wyrażamy przekonanie, że wielkie doświadczenie organizacyjne, bojowe i wychowawcze Armii Krajowej oraz wielki jej prestiż wśród naszego społeczeństwa mogą i powinny być przeniesione i wykorzystane w tworzeniu systemu obrony terytorialnej".
Zdaniem inicjatorów akcji w każdym powiecie mogłyby powstać ochotnicze oddziały wojskowe, które w razie klęski żywiołowej czy wojny wspierałyby armię zawodową. Pomysłodawcy wzorują się na rozwiązaniach zagranicznych, np. na amerykańskiej Gwardii Narodowej  czy szwedzkiej Hemvarner. Zdaniem ekspertów Polska ma ogromny potencjał, aby zbudować siły ochotnicze. Prof. Józef Marczak z Akademii Obrony Narodowej szacuje, że w organizacjach paramilitarnych działa 600–800 tys. osób. Sam ruch Obrona Narodowa.pl ma ok. 40 tys. sympatyków. Organizuje szkolenia dla ochotników, którzy zdobywają umiejętności potrzebne do prowadzenia walki zbrojnej (instruktorami są m.in. byli komandosi). W poprzednim roku wzięło w nich udział ok. 800 osób. Obecnie 100-tysięczną armię zawodową w czasie pokoju wspierają Narodowe Siły Rezerwowe. Liczą one tylko ok. 10 tys. osób, choć powinno być ich dwa razy więcej. NSR nie spełniają pokładanych w nich nadziei, dlatego od momentu powstania ciągle zmieniają się przepisy, które regulują ich funkcjonowanie (ostatnio Sejm poprawiał je w ubiegłym tygodniu). Premier Donald Tusk nie wyklucza jakiejś formy wykorzystania ochotników. – Mamy Narodowe Siły Rezerwy i oczywiście warto także porozmawiać o większym wykorzystaniu gotowości tych, którzy ochotniczo chcieliby wspierać polską armię – mówił w czasie wczorajszego spotkania z żołnierzami w bazie lotniczej w Łasku. Zastrzegł, że  nie planuje przywrócenia poboru do armii.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL