Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat

USA

Prezydentów wybierają mniejszości

Tomasz Deptuła 23-12-2012, ostatnia aktualizacja 23-12-2012 19:59

Wpływ i wzrost znaczenia imigrantów zmienia Amerykę, lecz nie zagraża prymatowi religii chrześcijańskiej

Tomasz Deptuła z Nowego Jorku

Boże Narodzenie jest jedynym świętem religijnym w USA, które jest wolne od pracy. A przecież rozdział Kościoła od państwa jest jednym z filarów amerykańskiej demokracji. Czy nic się nie zmieni?

Zmiany demograficzne, jakie zachodzą w Ameryce, świadczą o tym, że tradycyjne, zdominowane przez białych potomków imigrantów z Europy społeczeństwo przechodzi do historii. Już dziś nie można zostać w USA prezydentem bez znaczącego poparcia wśród zamieszkujących Amerykę grup Latynosów, Afroamerykanów i Azjatów.

Z danych Biura Spisu Powszechnego wynika, że w czterech stanach mniejszości etniczne stanowią więcej niż 50 procent całej populacji.

W tej grupie są dwa najludniejsze stany – Kalifornia oraz Teksas. Pozostałe dwa to Nowy Meksyk i Hawaje. Do tego należy doliczyć jeszcze stolicę kraju, czyli dystrykt Kolumbia. Kalifornia i Teksas są dziś praktycznie dwujęzyczne. Większość spraw, także urzędowych, można tam załatwić po hiszpańsku. Administracja Nowego Jorku, w którym 40 proc. populacji stanowią osoby urodzone poza USA, komunikuje się z mieszkańcami metropolii w ośmiu językach (nie ma wśród nich polskiego, który mieści się dopiero w pierwszej dwunastce). Ameryka im młodsza, tym staje się coraz bardziej kolorowa.

W ubiegłym miesiącu prawie wszyscy starsi wyborcy (87 proc.), którzy skończyli 65 lat, należeli do rasy białych. Wśród młodszych wyborców, w grupie poniżej 30 lat, biali stanowili już tylko 58 procent.

Demografii nie da się oszukać. „Następne półwiecze będzie kontynuacją obecnych trendów. Stany Zjednoczone staną się społeczeństwem wielokulturowym i wielorasowym” – uważa tymczasowy szef amerykańskiego Biura Spisu Powszechnego Thomas Masenbourg.

Zmiany dokonały się na przestrzeni zaledwie jednego półwiecza. Jeszcze w 1960 roku biali stanowili aż 85 proc. populacji Stanów Zjednoczonych. Drzwi, a raczej wielkie wrota do Ameryki, otworzyła dopiero uchwalona w 1965 roku nowa ustawa imigracyjna. Do USA zaczęli masowo napływać Meksykanie i imigranci z innych krajów Ameryki Łacińskiej oraz Azjaci. W 2000 roku biali stanowili już tylko 69 proc. społeczeństwa, a obecnie zaledwie 64 proc.

Demografowie przewidują, że za 30 lat, a więc w ciągu życia jednego pokolenia, każda z grup etniczno-rasowych w Ameryce będzie mniejszością. Mniej więcej w okolicach 2043 roku biali nie-Latynosi przestaną stanowić 50 proc. społeczeństwa. W tym samym czasie podwoi się liczba osób pochodzenia azjatyckiego. Wzrośnie też liczba małżeństw mieszanych. Biuro Spisu Powszechnego przewiduje też, że do 2060 roku liczba ludzi niepotrafiących dokładnie określić swojej rasy wzrośnie do prawie 27 milionów.
Najbardziej dynamiczny będzie jednak wzrost populacji latynoskiej, która w USA jest definiowana jako grupa etniczna, a nie rasowa. Mogą do niej należeć zarówno czarni, biali, jak i osoby pochodzenia indiańskiego. To właśnie hiszpańskojęzyczni imigranci przybywali masowo (legalnie i nielegalnie) do Stanów Zjednoczonych podczas imigracyjnego boomu lat 90. i początku pierwszej dekady XXI wieku. Tempo ich napływu co prawda spadło, głównie z powodów ekonomicznych, ale Latynosi są grupą o najwyższym wskaźniku przyrostu naturalnego.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Boże Narodzenie.USA , chrześcijaństwo , imigranci

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krew na wyspie Phuket - Festiwal Wegetariański w Tajlandii [GALERIA]

Festiwal Wegetariański w Tajlandii to jedno z największych i najbardziej drastycznych świąt religijnych w Azji Południowo-Wschodniej. Policzki przekłute nożami, szpilami, a nawet kijami bejsbolowymi zobaczyć możemy na ulicach miasta Phuket. >>
common