REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat

Białoruś

Łukaszenko opuszcza szlaban na granicy z Rosją

Andrzej Pisalnik 17-06-2009, ostatnia aktualizacja 17-06-2009 20:42
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko (z lewej) z prezydentem Rosji z Dimitrjem Miedwiediewem
źródło: AFP
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko (z lewej) z prezydentem Rosji z Dimitrjem Miedwiediewem

W odpowiedzi na mleczne embargo Moskwy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko przywrócił kontrolę celną na granicy z Rosją

Eksperci uważają, iż Kreml będzie dążył do normalizacji stosunków z Mińskiem. — Aby były podobne do tych, jakie ma z Warszawą — dodają jednak.

O wykonaniu rozporządzenia prezydenta poinformował we wtorek wieczorem szef białoruskiego Państwowego Komitetu Celnego Aleksander Szpilewski. Oświadczył, że wzmocnienie kontroli rosyjskich transportów jest jak najbardziej uzasadnione, gdyż tylko w tym miesiącu w wyniku zwykłych kontroli jego resort skonfiskował towary, podpadające pod paragraf przemytu, na sumę około 3 milionów dolarów.

Prawdziwy koniec unii

Wczoraj rano na najważniejszych szlakach samochodowych, łączących Białoruś i Rosję, pojawiły się, zlikwidowane prawie 13 lat temu na mocy porozumień o powołaniu unii celnej Białorusi i Rosji, białoruskie punkty kontroli celnej.

— To symetryczna odpowiedź na działania strony rosyjskiej — wyjaśniał dziennikarzom szef Rady Bezpieczeństwa Białorusi Jurij Żadobin. Tłumaczył, że Rosja od lat w sposób podobny traktuje białoruskie transporty. Zdaniem Żadobina próby strony białoruskiej skłonienia rosyjskich partnerów do współpracy, zwłaszcza w ostatnich dniach, nie przynosiły skutku. – Pod zmyślonymi pretekstami nasze bezpieczeństwo ekonomiczne jest ciągle narażane – oznajmił szef białoruskiej Rady Bezpieczeństwa.

Do faktycznego wycofania się Białorusi z unii celnej z Rosją doszło na tle wprowadzonego w zeszłym tygodniu przez Moskwę zakazu importu białoruskich produktów mlecznych. W wyniku embarga białoruscy producenci nabiału tylko w ciągu roku stracą około miliarda dolarów.

Regularna wojna handlowa

Wojna mleczna została odebrana w Mińsku jako początek regularnej wojny handlowej z Rosją. Prezydent Łukaszenko zrezygnował nawet z udziału w niedzielnym szczycie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) w Moskwie, ogłaszając przy okazji, że wszelkie zawarte pod jego nieobecność porozumienia są nieważne. Zaś swojej Radzie Bezpieczeństwa zlecił opracowanie planu działań wobec kolejnych poczynań Rosji wymierzonych w bezpieczeństwo ekonomiczne Białorusi.

Komentujący powyższe polecenie prezydenta członek białoruskiej Rady Bezpieczeństwa Andrej Szwed ujawnił, iż jednym z powodów tak zdecydowanej reakcji Mińska stało się oświadczenie wysokiego przedstawiciela kremlowskiej administracji, sugerujące potrzebę odsunięcia Łukaszenki od władzy. — Odebraliśmy to jako zamach na suwerenne prawo narodu Białorusi do wyboru władz państwa w demokratycznych i wolnych wyborach — oznajmił Szwed.

Kreml już nie chce dopłacać

Obserwujący konflikt między Mińskiem a Moskwą eksperci nie potrafią na razie stwierdzić jednoznacznie, czy wkrótce wygaśnie, czy też będzie przybierał na sile. Rosyjski politolog Andrej Suzdalcew w rozmowie z „Rz” zapewnia, iż na Kremlu Białoruś jest postrzegana jako kraj, który zmienił front geopolityczny i przestawił się na tory integracji z Unią Europejską. – Oznacza to, że klasa polityczna Rosji nie daje zgody na dalsze subsydiowanie białoruskiego reżimu – zapewnia ekspert. – Normalizacja stosunków z Białorusią z punktu widzenia Kremla oznacza osiągnięcie poziomu współpracy, podobnego do tego, jaki Rosja ma z Polską i innymi krajami UE — dodaje.

Kara za „Partnerstwo Wschodnie”

Papierkiem lakmusowym, który przesądził zdaniem Suzdalcewa o wyborze powyższej strategii, stał się niedawny wywiad Łukaszenki dla rosyjskich mediów, Białoruski prezydent nie tylko ostro skrytykował w nim władze w Moskwie, lecz postawił siebie w jednym szeregu ze skłóconymi z Kremlem prezydentami Gruzji i Ukrainy.

— Tudno się temu dziwić, gdyż, podobnie jak Tbilisi i Kijów, Mińsk postanowił zaangażować się w unijny program „Partnerstwa Wschodniego”, postrzegany w Moskwie jako tworzenie kordonu sanitarnego wokół Rosji – zaznacza Suzdalcem.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Premier Rajoy: krytyczna sytuacja na rynku pracy

Szef hiszpańskiego rządu ostrzegł, że bezrobocie nadal będzie się pogłębiać Mariano Rajoy przedstawił wczoraj w niezwykle ponurych barwach przyszłość hiszpańskiej gospodarki. >>