REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat

Rosja

Moskwa zakazała marszu pamięci

Justyna Prus 04-02-2009, ostatnia aktualizacja 04-02-2009 08:06
źródło: AFP

Władze rosyjskiej stolicy nie zgodziły się na marsz ku pamięci prawnika Stanisława Markiełowa i dziennikarki Anastazji Baburowej zabitych 19 stycznia

Merostwo sugerowało inne miejsce albo ograniczenie spotkania do wiecu. Organizatorzy są oburzeni. – Najpierw Kreml przez dziesięć dni milczy, jakby tego zabójstwa w ogóle nie było, a teraz jeszcze zabrania uczcić ofiary. Nie zrezygnujemy z naszych planów – zapowiada organizacja O Prawa Człowieka.

Markiełow był prawnikiem do zadań specjalnych, przyjmował sprawy, których inni się bali. Reprezentował między innymi rodzinę Czeczenki zgwałconej i zamordowanej przez rosyjskiego oficera Jurija Budanowa, bronił dziennikarki Anny Politkowskiej. Miał wielu wrogów.

– Odmowa zgody na marsz wynika z jakiejś fobii, histerii. Wszędzie dopatrują się pomarańczowej rewolucji, chociaż to zupełny absurd – mówi „Rz” Lew Ponomariow z organizacji O Prawa Człowieka. Wtóruje mu Swietłana Gannuszkina z Pomocy Obywatelskiej: – Czy Putinowi i Miedwiediewowi trudno powiedzieć, że przykro im, iż człowieka zamordowano w środku miasta? Ale oni się boją umarłych! Boją się ludzi, którzy chcą coś zrobić, takich jak Markiełow, Politkowska, takich jak my.

Do zabójstwa Markiełowa doszło w środku dnia w centrum Moskwy na ulicy Prieczistenka. Zabójca podszedł do prawnika i strzelił mu w głowę. Dziennikarka Baburowa, która towarzyszyła Markiełowowi, została śmiertelnie postrzelona, gdy próbowała zatrzymać sprawcę. Po zabójcy zaginął wszelki ślad.

– To żenujące, że prezydent Dmitrij Miedwiediew przekazał bliskim zamordowanych wyrazy współczucia z poważnym opóźnieniem. Ale i tak wypadło to lepiej niż skandaliczna wypowiedź Putina po śmierci Politkowskiej – mówi Ponomariow. Poprzedni prezydent powiedział, że „swoją śmiercią Politkowska wyrządziła Rosji więcej szkody niż swoimi publikacjami”.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Putin ściąga współpracowników na Kreml

Prezydent Rosji Władimir Putin powołał kilkoro swoich bliskich współpracowników z rządu, którym kierował w latach 2008-2012, na wysokie stanowiska w prezydenckiej administracji (kancelarii) >>