Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Iluzja jawnych rozpraw

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Roœnie opór przeciw likwidacji sšdowych referatów. Posłanka Lidia Staroń interpeluje rzšd w tej sprawie, reagujšc na krytyczne opinie prawników.
W projekcie noweli kodeksu postępowania cywilnego, który ma usunšć wady elektronicznego nagrywania rozpraw oraz je przyœpieszyć, Ministerstwo Sprawiedliwoœci chce zrezygnować z referatu, czyli krótkiego streszczenia przebiegu sprawy.

Cicha rewolucja

Teraz po wywołaniu sprawy apelacyjnej (bo o nie tu chodzi) sędzia sprawozdawca zwięŸle przedstawia przebieg dotychczasowego postępowania, podajšc zaskarżone orzeczenie i motywy, jakimi kierował się sšd I instancji, a także kwestie istotne dla apelacji (taka sama zasada dotyczy rozpraw przed Sšdem Najwyższym). Zmiana ma polegać na tym, że sšd może zrezygnować z referatu za zgodš stron (pełnomocników) bšdŸ w razie ich niestawiennictwa. Fakt, że na sali rozpraw będzie publicznoœć czy media, dla projektodawcy nie ma znaczenia. Niewiele właœciwie uzasadnia tę propozycję.
– Bez referatu czułbym się, jakbym mówił do czarnej dziury, a nie do sędziów, o których wiem, że znajš sprawę, rozumiejš problem i sš otwarci na argumenty – uważa Edwin Góral, radca prawny. –Referat to nie jakiœ zbędny rytuał, ale konieczny sposób współdziałania sędziego sprawozdawcy z sędziami bocznymi, gdyż prezentuje im oraz innym uczestnikom przebieg postępowania i zebrany materiał w skondensowanej formie. Jeœli jest dobrze przygotowany, przykuwa uwagę, nadaje sprawie tempo. Rezygnacja z referatu to dalsza redukcja postępowania cywilnego i kolejny eksperyment ze szkodš dla jakoœci wymiaru sprawiedliwoœci – ocenia.

Test sędziego

Wprawdzie proponowany przepis (art. 377 k.p.c.) mówi o zgodzie pełnomocników, ale ilu postawi się sšdowi i zażšda referatu? „Jak wskazujš interweniujšcy w moim biurze przedstawiciele zawodów prawniczych, jest duże ryzyko, że nie będš występować o zreferowanie sprawy, aby nie wywołać wrażenia, że majš wštpliwoœci, czy sšd zapoznał się z istotš sprawy – pisze w interpelacji posłanka Staroń. – Należy więc rozważyć, czy taka zmiana nie godzi w zagwarantowanš w konstytucji zasadę prawa do sšdu i wypływajšcš z niej zasadę jawnoœci rozprawy sšdowej". Referat jest ważny dla sędziów, oczywiœcie nie wówczas, gdy sala jest pusta. Na jednej z niedawnych rozpraw sędzia sprawozdawca kładł akcent na daty, a na koniec powiedział, że dlatego je podkreœlał, iż oczekuje, by pełnomocnicy skupili się właœnie na nich, gdyż jest to dla sprawy zasadnicza kwestia. A oto zdanie Teresy Romer, sędziego SN w stanie spoczynku: – Referat, nawet najkrótszy, ma znaczenie nie tylko dla stron, ale i sšdu, sędziów bocznych, a czasem także publicznoœci. Referat zmusza sędziego do głębszego przemyœlenia sprawy, skupienia się na jej istocie i wreszcie sprawniejszego prowadzenia. To prawda, że wymaga jednak od sędziego odpowiedniego przygotowania się do rozprawy.

Opinia dla „Rz"

Lidia Staroń posłanka (PO), autorka interpelacji Jeżeli zasadš konstytucyjnš jest jawnoœć rozprawy, jeżeli ustawa gwarantuje publicznoœci i mediom udział w rozprawach, nie można czynić tego prawa iluzorycznym. Osoby te przez referat zdołajš poznać dotychczasowy przebieg sprawy, a rozprawa apelacyjna ograniczona do przedstawienia stanowiska stron uniemożliwia osobom bioršcym udział w rozprawie w charakterze publicznoœci zrozumienie sprawy i realizację jednego z celów jawnoœci rozprawy, jakim jest edukacja społeczeństwa. W razie rezygnacji z referatu społeczeństwo zostanie pozbawione możliwoœci sprawowania społecznej kontroli nad pracš sšdów i sędziów.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL