Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

List otwarty rodziców sześciolatków do prezydenta RP

Tomasz Elbanowski, założyciel komitetu "Ratujmy maluchy"
Fotorzepa, RP Radek Pasterski
Szanowny Panie Prezydencie,zwracamy się do Pana z proœbš o pomoc w bardzo trudnej sytuacji.
Jako rodzice dzieci szeœcioletnich czujemy się lekceważeni przez najwyższych urzędników państwowych. le przygotowana administracyjnie, finansowo i merytorycznie reforma obniżenia wieku szkolnego jest wdrażana bez elementarnego planu, przy braku poszanowania dzieci i ich rodziców, z pogardš dla procedur demokratycznych. Rodzice, którzy chcš zdecydować o edukacji swojego szeœcioletniego dziecka sš w Polsce ubezwłasnowolnieni. Tymczasem coraz więcej jest dzieci, które płacš za udział w tym edukacyjnym eksperymencie obniżeniem poczucia własnej wartoœci, utratš poczucia bezpieczeństwa a nawet nerwicami. Już od szeœciu lat wskazujemy, że potencjał szeœciolatków, które sš bardzo inteligentne i twórcze, jest marnowany. Program nauczania dla klas pierwszych, który stanowi skumulowanie wymagań dawnej zerówki i pierwszej klasy, jest dla młodszych dzieci za trudny. Spontaniczna radoœć ze zdobywania wiedzy jest gaszona: szeœciolatki sš sadzane na wiele godzin w ławkach, a po powrocie do domów muszš godzinami nadganiać materiał, aby nie odstawać od o rok starszych dzieci. Problemy nasilajš się w kolejnych latach, gdyż program następnych klas również nie odpowiada etapowi rozwojowemu uczniów o rok młodszych. Od szeœciu lat alarmujemy również, że ani kadra nauczycielska, ani szkoły w naszym kraju nie zostały przygotowane na przyjęcie rocznika młodszych dzieci. W wielu placówkach brakuje cywilizacyjnego minimum, jakim jest œwietlica w godnych warunkach, bezpieczny transport, ciepłe posiłki, szatnia. Mimo to rzšd nie podjšł poważniejszej refleksji ani próby zmiany tego stanu rzeczy. Politycy, jak to majš w zwyczaju, upolitycznili problem i deprecjonowali nie tylko doniesienia rodziców, ale również wyniki badań Najwyższej Izby Kontroli, która wykazała brak przygotowania szkół na przyjęcie młodszych dzieci. Jako obywatele wykorzystaliœmy wszystkie narzędzia demokratycznego wpływu na rzšd i parlament. Do Sejmu przynieœliœmy obywatelski projekt ustawy oraz wniosek o referendum. Podpisało je w sumie blisko 1,4 miliona obywateli, ale Sejm zlekceważył nasze postulaty. Rzšd, sejm, politycy, odrzucili nasz głos, głos rodziców, obywateli RP, którym konstytucja daje prawo do decydowania o edukacji swoich dzieci. Kumulacja problemu ma nastšpić już wkrótce, we wrzeœniu tego roku. Dotychczas decyzję w sprawie posłania szeœciolatka do szkoły mogli podjšć rodzice. Teraz zostanš tego prawa pozbawieni. W szkole ma się spotkać sztucznie spiętrzony rocznik: dzieci urodzone w roku 2007 oraz dzieci urodzone między 1 stycznia a 30 czerwca 2008 roku. W sumie ponad pół miliona uczniów. Rzšd wykazał się daleko posuniętš niefrasobliwoœciš wyznaczajšc poczštek kumulacji uczniów w 1. klasach na moment, gdy naukę rozpoczynajš roczniki najliczniejsze od 15 lat. Nasze dzieci będš miały nie tylko utrudniony start szkolny, ale też większš konkurencję w czasie egzaminów i na rynku pracy. Podział rocznika na dwie połowy stanowi złamanie konstytucyjnej zasady równoœci wobec prawa. Dzieci urodzone w pierwszej połowie rocznika 2008 majš być dyskryminowane w dostępie do edukacji przedszkolnej na wysokim poziomie, oraz pozbawione roku nauki. Skrajnie różna będzie sytuacja dziecka urodzonego 30 czerwca i 1 lipca, choć w obliczu szeregu innych przepisów, dzieci te będš traktowane jako rówieœnicy. Nam, rodzicom odmówiono prawa do decydowania o tym, co jest najlepsze dla naszych dzieci. Obowišzek szkolny egzekwowany jest przez państwo wobec małego obywatela niczym przymus służby wojskowej. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne zostały poddane naciskom ze strony władz samorzšdowych i opinie o braku gotowoœci nie sš wydawane nawet dzieciom, które majš bardzo poważne problemy zdrowotne albo urodziły się jako wczeœniaki. Wbrew obietnicy pani minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej, którš usłyszeliœmy w obecnoœci pana premiera Donalda Tuska, na spotkaniu w kancelarii premiera 27 grudnia ubiegłego roku, w wielu szkołach nie sš honorowane opinie z poradni niepublicznych. Wszystko to sprawia, że nasze dzieci nie mogš wzišć udział w rekrutacjach do grupy przedszkolnej na kolejny rok. Rzšd mimo obietnic zwleka z uregulowaniem sytuacji, tymczasem w niektórych gminach rekrutacje w przedszkolach wkrótce się zakończš lub już się skończyły. Czujemy się ubezwłasnowolnieni w kwestii decydowania o losie naszych dzieci. Odbieramy to jako najbardziej dotkliwe upokorzenie jakie mogło nas spotkać ze strony naszego państwa. Rzšd zapomniał najwyraŸniej, że najważniejszym składnikiem dobrej polityki prorodzinnej jest szacunek dla dzieci i rodziców. Wiemy, że los polskich rodzin nie jest Panu Prezydentowi obojętny. Konieczna jest jak najpilniejsza zmiana prawa w zakresie obowišzku szkolnego szeœciolatków z rocznika 2008. Liczymy na Prezydenckš inicjatywę ustawodawczš w tej sprawie, na rzecz poprawy sytuacji naszych dzieci i na rzecz uszanowania naszych konstytucyjnych, rodzicielskich praw. Panie Prezydencie, Pańska pomoc jest naszš ostatniš nadziejš na uszanowanie demokratycznego porzšdku rzeczy i naszych konstytucyjnych, rodzicielskich praw. - z poważaniem
Tomasz Elbanowski, ojciec dziecka z rocznika 2008, pełnomocnik Wniosku o Referendum Edukacyjne „Ratuj Maluchy i starsze dzieci też", przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Szeœciolatki do przedszkola", prezes Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL