REKLAMA

Rozmowa "Rz"

Polski internauta jest pasywny i szuka rozrywki

Tomasz Nieśpiał 12-05-2010, ostatnia aktualizacja 12-05-2010 02:58

Wbrew pozorom w Polsce nie ma problemu z dostępem do Internetu - twierdzi socjolog Radosław Oryszczyszyn

Połowa mieszkańców Mazowsza nie ma w domu Internetu. Wielu mających dostęp do sieci z niej nie korzysta. Dlaczego?

Radosław Oryszczyszyn, socjolog z Uniwersytetu w Białymstoku, autor badań: Nasycenie Internetem w dużych miastach sięga 70 – 80 proc. Dysproporcja między nimi a małymi miastami i wsią jest ogromna. Jednak wbrew pozorom w Polsce nie ma problemu z dostępem do Internetu. Kłopotem nie jest już ani sprzęt, ani koszty korzystania z sieci. Problemem są cele, dla których jej używamy, i funkcje, jakie pełni w naszym życiu.

Z badań wynika, że głównie przeglądamy strony WWW, kontaktujemy się za pośrednictwem Internetu. Czy to źle?

Polski internauta jest pasywny, to model towarzysko-rozrywkowy. Umiejętności korzystania z zasobów i możliwości, jakie daje Internet, nie wpływają na naszą atrakcyjność zawodową czy jakość życia. W Europie Zachodniej sieć to podstawowe narzędzie pracy i rozwoju.

Trzy czwarte respondentów nie poszłoby na kurs uczący korzystania z sieci. Skąd ta niechęć?

Przyczyn należy szukać w mentalności i braku motywacji. Bariery przed korzystaniem z sieci wynikają też ze stereotypowych poglądów na temat Internetu.

Jakie to stereotypy?

Choćby takie, że jest trudno dostępny, korzystanie z niego drogie, a spędzanie czasu przed komputerem to jego marnotrawienie.

Jak to zmienić?

Przez pokazanie szans, jakie daje sieć osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Internet jest np. szansą dla wsi, która pustoszeje. Możliwość pracy zdalnej sprawia, że wiele przyczyn zmuszających ludzi do wyjazdu przestaje być istotnych.

—rozmawiał Tomasz Nieśpiał

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cięcia mogą poprawić konkurencyjność Aten

Gdyby Grecja upadła, nie byłoby tragedii. Dopiero bankructwo Włoch wywołałoby wstrząs i powstanie prawdziwej unii fiskalnej – mówi Zsolt Darvas >>