REKLAMA

Rozmowa "Rz"

Strach był przyczyną zmiany przepisów

Cezary Gmyz 30-04-2010, ostatnia aktualizacja 30-04-2010 02:08
Redakcja poleca:

Rozmowa: dr Sławomir Cenckiewicz, współautor książki „SB a Lech Wałęsa”

Rz: Pomysł nowelizacji ustawy o IPN pojawił się po wybuchu awantury związanej z książką o Lechu Wałęsie autorstwa pana i Piotra Gontarczyka. Czuje się pan grabarzem Instytutu?

Sławomir Cenckiewicz: Niczego bym w tej książce nie zmienił. Co najwyżej uzupełniłbym ją o nowe informacje odkryte w ciągu ostatnich dwóch lat w archiwach IPN.

Grabarzami Instytutu są raczej ci panowie, którzy w ubiegłym tygodniu nad trumną prezesa IPN mówili w imieniu rządu i własnej formacji politycznej, że należy mu się słowo „przepraszam”. Marszałek Komorowski, p. o. prezydenta, wyróżnił zmarłego prezesa IPN wysokim odznaczeniem państwowym. W świetle dzisiejszej decyzji to jedynie puste gesty. Nie można bowiem chwalić prezesa za umiłowanie prawdy i sprawność organizacyjną IPN, by sześć dni później jednym podpisem zakwestionować cały dorobek jego prezesury. Ludzie PO zagrażają swobodzie badań naukowych i niszczą najbardziej udaną instytucję państwa polskiego po 1989 r.

Kto skorzysta na nowej ustawie?

Zwłaszcza środowiska, które przypuszczały ataki na Instytut. Przekazanie tak wielkich kompetencji Radzie IPN spowoduje, że środowiska naukowe w dużej części darzące Instytut zawiścią i nienawiścią będą miały bezpośredni wpływ na kierunek badań naukowych i pośredni na wybór prezesa. To zagrożenie dla wolności badań.

Chyba pan przesadza. Ustawa nie wprowadza przecież cenzury.

Są jednak zapisy pozwalające Radzie IPN na ręczne sterowanie badaniami. Będzie mogła przecież decydować o ich kierunkach. Będzie też decydowała o działalności wydawniczej. To olbrzymie pole do nadużyć.

Nie ma już chyba jednak po sprawie Lecha Wałęsy tak niebezpiecznych tematów?

Myli się pan. Są nietknięte całe obszary badawcze, gdyż potencjalnie stanowią zagrożenie dla wielu ludzi aktywnych w życiu publicznym.

Jakie to obszary?

Przede wszystkim rola wywiadu cywilnego i wojskowego w procesie transformacji ustrojowej na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. W aktach IPN jest wiedza o szczegółach tej transformacji. O rozmowach opozycji z reżimem komunistycznym i przygotowaniach do zmiany władzy. Prawdziwą przyczyną zmiany ustawy mógł być strach przed ujawnieniem tych informacji.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jedynie NSZZ „S" może zmienić rzeczywistość

Związek zawodowy powinien bronić państwa, praworządności i najsłabszych obywateli i bardzo dobrze, że angażuje się w takie spraw - mówi Paweł Kukiz, piosenkarz, lider zespołu piersi >>