Rozmowa "Rz"
Sekielski: ja też chodzę na łatwiznę
O mechanizmach władzy, odpowiedzialności polityków za słowo, a mediów za informowanie społeczeństwa rozmawia z Tomaszem Sekielskim publicysta "Rzeczpospolitej" Igor Janke
- Partie polityczne dostają olbrzymie pieniądze - to są już setki milionów złotych przez ostatnie lata - na to, żeby marketingowo się bawić, rozgrywać pewne rzeczy, żeby mamić wyborców - mówi w tv.rp.pl dziennikarz TVN. Opowiada, jak próbował odnaleźć Panią Ewę, z którą "rozmawiał premier Donald Tusk", a z którą wywiad dziś opublikowała "Rzeczpospolita".
"Biję się w piersi"
Tomasz Sekielski bije się w piersi i przyznaje, że czasami sam idzie na łatwiznę, zapraszając wraz z Andrzejem Mrozowskim do programu "Teraz My" polityków o znanych nazwiskach i skrajnie różnych poglądach, którzy najprawdopodobniej się pokłócą. Dlaczego? Chodzi o oglądalność - mówi Sekielski. Dodaje, że nie zawsze robi programy takie o jakich marzy, że często musi wybierać: show czy poważna publicystyka. Jak przyznaje - często musi iść na kompromis.
Rozmówca Igora Janke zastanawia się także nad misją, jaką powinna pełnić telewizja publiczna. - To tam powinny być programy naprawdę na wysokim poziomie. Które nie muszą patrzeć wyłącznie na słupki oglądalności - mówi Sekielski.
O czym jeszcze rozmawiają dziennikarze? Posłuchaj















