REKLAMA

Rozmowa "Rz"

Bezbożny nacjonalizm zrujnował więzi

Piotr Zychowicz 23-12-2009, ostatnia aktualizacja 23-12-2009 00:27

Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej

RZ: Czy to przypadek, że UPA zaatakowała Ihrowicę w Wigilię?

Ewa Siemaszko: Nie. Zarówno w Boże Narodzenie, jak i w inne katolickie święta polska społeczność była mniej czujna.

A co ważniejsze, wszyscy Polacy byli wówczas w domach. Dzięki temu istniała szansa, że uda się ich wszystkich zabić.

Czyli były inne takie przypadki?

Nacjonaliści w święta 1944 roku dokonali wielu takich akcji w Małopolsce Wschodniej. To samo się działo rok wcześniej na Wołyniu. Na przedmieściach Łucka w Wigilię 1943 roku Ukraińcy wymordowali ponad 100 osób. Mniej więcej tyle samo Polaków zginęło w powiecie kowelskim, w czterech położonych obok siebie koloniach. Tam UPA zaatakowała z samego rana w pierwszy dzień świąt, gdy miała się rozpocząć pasterka.

Przecież Ukraińcy też byli chrześcijanami!

Ideologia UPA wypływała z doktryny nacjonalizmu integralnego. Ci ludzie odrzucili wartości chrześcijańskie. Niestety, były przypadki, że w mordach brali udział prawosławni czy nawet grecko- katoliccy duchowni. Oni dopuścili się zdrady Pana Boga.

Czyli to nacjonalizm wyzwolił drzemiące w ludziach mroczne instynkty?

Tak. To, co się stało, było gwałtem na kulturze i tradycji. Obie społeczności przez wieki szanowały swoje wyznania. Polacy i Ukraińcy chodzili zarówno do kościołów, jak i do cerkwi. Bezbożny ukraiński nacjonalizm zrujnował więzi sąsiedzkie, kulturowe, a nawet rodzinne. Bo zbrodnie miały miejsce także w licznych mieszanych rodzinach.

W Ihrowicy został zarąbany siekierą ks. Szczepankiewicz.

Czy to był odosobniony przypadek?

Nie. Podczas ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej – które pochłonęło życie 130 tys. Polaków – zamordowano co najmniej 100 księży katolickich, zakonników i zakonnic. Nacjonaliści uważali ich za liderów polskich społeczności.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cięcia mogą poprawić konkurencyjność Aten

Gdyby Grecja upadła, nie byłoby tragedii. Dopiero bankructwo Włoch wywołałoby wstrząs i powstanie prawdziwej unii fiskalnej – mówi Zsolt Darvas >>