REKLAMA

Rozmowa "Rz"

W tej sytuacji będziemy realizować plan B

Sylwia Szparkowska 27-11-2008, ostatnia aktualizacja 27-11-2008 13:12

Dziwię się, że polityka przeważyła nad dobrem pacjenta – tak minister zdrowia komentuje prezydenckie weto przeciw ustawom zdrowotnym

Rz: Prezydent zawetował ustawy przekształcające szpitale w spółki. Co teraz?

Ewa Kopacz: Czy pan prezydent tego chce, czy nie szpitale już przekształcają się w spółki, niestety bez kontroli i bez pomocy państwa. Bez tych ustaw będzie działo się to, co w tej chwili: firmy skupujące długi wchodzą do szpitali, instytutów bez żadnych ograniczeń. Prezydent nie podpisując tych ustaw bierze za to odpowiedzialność. Ciekawe zresztą, czy choć raz przejechał się do powiatowego szpitala, gdzie pieniędzy brakuje na leki, gdzie pacjenta wysyła się do apteki po gaziki, odpada tynk i nie ma dobrej sali operacyjnej. To nie szpital, to miejsce pracy dla personelu. Warto czasem spojrzeć z innej perspektywy niż lecznica rządowa.

Prezydent nie zawetował jednak wszystkich ustaw. Zaakceptował m.in. przepisy o rzeczniku praw pacjenta.

Mechanizm przekształcenia jest zapisany w ustawie wprowadzającej cały pakiet ustaw. Skoro prezydent zawetował ustawę wprowadzającą, to żadna inna też nie ma racji bytu. Albo wchodzi cały pakiet, albo nie wchodzi nic.

Ja uważam, że ten system wyczerpał już swoje możliwości pomagania pacjentom. Skoro prezydent chce zafundować Polakom kontynuację tego, co jest w tej chwili, to jestem zaskoczona. Może brzmi to trochę ostro, ale dziwię się, że zwyciężyła polityka nad dobrem pacjentów.

Zawetowanie ustaw oznacza, że szpitale nie dostaną pomocy publicznej od państwa?

Zrobimy wszystko, żeby im pomóc. Będziemy realizować nasz plan B, jednak nie chce o nim teraz mówić. Zobaczymy czy mamy tyle głosów, by odrzucić je na sali sejmowej.

W plan B jest też wpisana pomoc finansowa?

Również.

Samorządy mogą przekształcać swoje szpitale w spółki. Do tej pory przekształcały jednak głównie placówki małe. Co z dużymi?

Wiemy o pięćdziesięciu placówkach, które od pierwszego stycznia chcą się przekształcić. Są wśród nich także szpitale duże. Sejmik zachodniopomorski chce przekształcić wszystkie szpitale w tym regionie. Na pewno przekształcą się te najlepsze, one już teraz nie mają długów, wiedzą jak gospodarować pieniędzmi. Natomiast szpitale zadłużone, słabe mają przed sobą czarny tunel. Prezydent nie podpisując ustaw przesądza o ich losie. W najlepszym wypadku będą się dalej zadłużać, licząc na to, że gdy znajdą się nad przepaścią, państwo znowu im pomoże. W najgorszym: upadną. To właśnie dlatego nie mogliśmy zrezygnować z obligatoryjnych przekształceń, o co tak zabiegała opozycja i związki zawodowe.

W innych sprawach jednak państwo ustąpili. Nie żałuje pani tego teraz?

Część rozwiązań wprowadzonych pod naciskiem związków bardzo tę ustawę rozmywa... Po prostu zdecydowaliśmy się nie odbierać pracownikom uprawnień, które mają w tej chwili, takich jak minimalne normy zatrudnienia w szpitalach czy zapis, że dyrektor może dofinansować kształcenie. Nie naruszają istoty ustawy

A rozwiązanie, które mówi, że spółka tylko dzierżawi majątek szpitala? To duża zmiana wprowadzona na żądanie SLD, spowoduje, jeśli Sejm weto odrzuci, że powstające spółki będą bardzo słabe.

Nie wydaje mi się. Takie rozwiązanie funkcjonuje już teraz, i nie okalecza spółek.

Jak pani sądzi, dlaczego nie udało się wam przekonać związków zawodowych?

Trudno powiedzieć. Wbrew temu, co mówią przedstawiciele związków, spotkaliśmy się z nimi ponad 200 razy. Ustaliliśmy normy zatrudnienia, sprawę stanowisk kierownicznych. I potem nagle okazało się, że ci którzy z nami to ustalili mówią, że nic nie zostało ustalone. Trudno to zrozumieć. Widać, że nie zawsze interes działaczy związków zawodowych jest równoznaczny z interesem pacjenta.

PZH zaprezentowało raport o stanie zdrowia Polaków, który pokazuje, że zdrowotny cud nad Wisła powoli się kończy. Naukowcy oceniają, że bez dofinansowania systemu służby zdrowia, lepiej już nie będzie. Czy rząd myśli o znalezieniu dodatkowych pieniędzy?

Premier zapowiadał podniesienie składki zdrowotnej w roku 2010. Ale błędem jest myślenie, że jedynym problemem tego systemu jest brak pieniędzy. W tym roku nie podnieśliśmy składki, a ile rzeczy udało się zrobić - skróciły się kolejki, szpitale są w lepszej sytuacji finansowej...

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  kopacz, zdrowie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Francja nadal z Obamą

Państwa NATO dojdą do porozumienia w sprawie Afganistanu – mówi były minister obrony Francji Alain Richard >>