Społeczeństwo

Rusza karta dla rodzin

Fotorzepa, Robert Gardzin?ski Robert Gardzin?ski
W styczniu wchodzi ogólnopolska Karta dużej rodziny. Będzie zawierać nawet 90 proc. zniżki na PKP.
To, co obiecał rząd i prezydent Bronisław Komorowski, właśnie się materializuje. Resort pracy ma już gotowy projekt aktów prawnych przesądzających o rozpoczęciu wydawania kart dla dużych rodzin w prawie 2,5 tys. gminach – ustaliła „Rz". Będą przysługiwać rodzicom wychowującym co najmniej troje dzieci. Dzisiaj odbędzie się w resorcie pracy ostatnie robocze spotkanie w tej sprawie. Jak ustaliliśmy, ma w nim wziąć udział wicepremier Elżbieta Bieńkowska, która angażuje się w ten projekt. Sama jest matką trojga dzieci. Później uchwałę i rozporządzenie przyjmie rząd. Najpóźniej na początku przyszłego roku.
Jak wynika z projektów, do których dotarliśmy, gabinet zamierza wprowadzić m.in. zniżki na PKP. Do tej pory Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, szefowi resortu pracy, który prowadzi ten projekt, udało się wynegocjować m.in. blisko 40-proc. ulgę na przejazdy koleją dla rodziców. Będą też zniżki dla ich dzieci. Wyniosą co najmniej 20 proc., jeśli jest ich w rodzinie troje, 25 proc., gdy jest ich czworo i pięcioro, oraz 40 proc., gdy jest ich sześcioro lub więcej. Te rabaty będą doliczane do zniżek ustawowych. Co jeszcze oferują wielodzietnym ministerstwa? Kultury – m.in. rabaty do Zachęty i Zamku Ujazdowskiego. Środowiska – bezpłatne wejścia do parków narodowych i rezerwatów przyrody. Sportu i Turystyki – 50 proc. zniżki do Centralnych Ośrodków Sportu m.in. na imprezy widowiskowo-sportowe i zajęcia. MSW – 50 proc. obniżki opłat za wydanie paszportu. Do akcji włączyło się też Centrum Nauki Kopernik. Te propozycje mogą zostać rozszerzone.
– To bardzo dobra informacja. Mamy nadzieję, że karty szybko staną się powszechne – mówi Joanna Krupska, szefowa Związku Dużych Rodzin 3+ (ZDR3+), organizacji promującej kartę i uczestniczącej w pracach rządu. Prawdziwym przełomem i ulgą dla rodzin może jednak okazać się wejście do programu biznesu. – Firmy zidentyfikują klientów z dużych rodzin. To zachęci je, by udzielać zniżek – mówi Łukasz Hardt, ekonomista z Uniwersytetu Warszawskiego. To oznacza zniżki np. w restauracjach, księgarniach czy gabinetach lekarskich. Jeśli do programu wejdą jeszcze dodatkowo duże sieci handlowe, będzie to bardzo realna ulga dla rodzin wychowujących liczne potomstwo.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL