Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Sewerynik: Hej, kolęda, kolęda!

Zbliżajš się œwięta Bożego Narodzenia, wyjštkowy czas, w którym częœciej niż zwykle domy rozbrzmiewajš wspólnym œpiewem.
Bardzo lubię tradycję kolędowania. W gronie rodziny lub znajomych. Piękno muzyki jednoczy, sprawia, że atmosfera staje się odœwiętna, radosna i ciepła. Osoby, które na co dzień bojš się œpiewać (chyba że pod prysznicem, jak bohater jednej z komedii Woody'ego Allena), raz w roku porzucajš własne ograniczenia i dołšczajš do kolędowego chóru. Kolęda to pieœń opisujšca narodzenie Jezusa, która może być wykorzystywana w liturgii. W okresie bożonarodzeniowym możemy usłyszeć nie tylko kolędy, ale także pastorałki i inne piosenki o tematyce œwištecznej. Przeznaczenie  i charakter kolęd nie ma wpływu na to, że jako utwory mogš być objęte ochronš prawa autorskiego. Oczywiœcie większoœć popularnych kolęd należy już do domeny publicznej albo sš to niechronione dzieła sztuki ludowej. W zwišzku z tym można je œpiewać w każdych okolicznoœciach, bez żadnych prawnych ograniczeń.
Nie oznacza to jednak, że każdy utwór, w którym słyszymy melodię kolędy, jest wolny od majštkowych praw autorskich. Powód jest prosty. Kolędy sš bardzo wdzięcznym materiałem dla kompozytorów. Klasycznym przykładem jest scherzo h-moll op. 20 Fryderyka Chopina. Kompozytor włšczył do tego utworu melodię kolędy „Lulajże, Jezuniu". Także współczeœnie wielu kompozytorów tworzy swoje opracowania kolęd. Przykładem jest nagrodzona Fryderykiem 2012 twórczoœć Pawła Łukaszewskiego i Miłosza Bembinowa. Powstajš także nowe kolędy. W swoim dorobku majš je Zbigniew Preisner i Witold Lutosławski. Takie współczesne utwory, nawišzujšce do melodii kolędowych, a także opracowania tradycyjnych kolęd mogš być nadal chronione prawami autorskimi. O ile wykonywanie takich opracowań w gronie rodziny lub znajomych (osób pozostajšcych w zwišzku osobistym) jest dozwolone, to œpiewanie ich podczas ogólnodostępnych imprez wišże się zazwyczaj z koniecznoœciš podpisania umowy z ZAiKS-em lub bezpoœrednio z kompozytorem. Dozwolony użytek zezwala na publiczne wykonywanie chronionych kolęd oraz opracowań kolęd jedynie w ramach ceremonii religijnych, imprez szkolnych i akademickich oraz oficjalnych uroczystoœci państwowych, pod warunkiem że nie łšczy się z tym osišganie poœrednio lub bezpoœrednio korzyœci majštkowych i artyœci wykonawcy nie otrzymujš wynagrodzenia. Trzeba także pamiętać, że artystyczne wykonania oraz fonogramy zawierajšce kolędy sš chronione przez prawa pokrewne, nawet jeżeli ich przedmiotem jest kolęda, która znajduje się już w domenie publicznej. Publiczne odtworzenia z płyt lub innych noœników takich artystycznych wykonań kolęd powinno odbywać się na podstawie umów z organizacjami zarzšdzania zbiorowego. Umowa nie jest potrzebna, jeżeli odtwarzanie mieœci się w dozwolonym użytku osobistym (słuchanie płyt w domu, w gronie znajomych i rodziny) lub jest dokonywane przez instytucje naukowe i oœwiatowe w celach dydaktycznych. Często się zapomina, że odtwarzanie kolęd z płyt nie jest możliwe podczas ceremonii religijnych, imprez szkolnych i akademickich oraz oficjalnych uroczystoœci państwowych. Tutaj także konieczne jest podpisanie umowy z organizacjami zarzšdzania zbiorowego. Dozwolony użytek pozwala jedynie na niekomercyjne wykonanie kolęd przez artystów wykonawców podczas takich wydarzeń. Jak widać prawo autorskie w żaden sposób nie ogranicza wspólnego, rodzinnego kolędowania. Ja ze swojej strony goršco Państwa do niego zachęcam: „Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego, Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego. Wesoło œpiewajmy, chwałę Bogu dajmy! Hej, kolęda, kolęda!" Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Wykładowcš na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Prowadzi blog prawomuzyki.pl.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL